Zdjęcie: kadr z filmu OTOZ Animals Krosno

Podłogi pokryte grubą warstwą fekaliów, sfory stłoczonych na zniszczonych meblach psów i postępująca eskalacja domowej tragedii. Do Sądu Rejonowego w Krośnie trafił akt oskarżenia przeciwko mieszkańcowi powiatu krośnieńskiego, który odpowie za znęcanie się nad 58 psami oraz nad osobą najbliższą.

Jednak za suchymi paragrafami kryje się złożona historia: interweniujący obrońcy zwierząt wskazują, że koszmar nie zaczął się od sadyzmu, lecz od samotności, nieporadności i niekontrolowanego rozmnażania, które całkowicie wymknęły się spod kontroli.

Dom zamieniony w kojec

Opublikowany materiał wideo ukazuje skalę dramatu, jaki rozgrywał się w czterech ścianach budynku. Na kadrach widać zrujnowane pokoje, w których podłogi z klepki niemal w całości pokrywa gruba, zastała warstwa zwierzęcych odchodów i moczu. Prowizoryczne naczynia z jedzeniem i miski porozrzucano bezpośrednio na brudnej posadzce, obok potłuczonych talerzy, zniszczonych mebli i porozrywanych worków po karmie.

Szczególnie drastyczny widok zastano w łazience – ceramika sanitarna oraz kafelki były pokryte nieczystościami do tego stopnia, że pomieszczenie całkowicie utraciło swoją funkcję. W pokojach kłębiły się dziesiątki psów różnych maści i wielkości: część zwierząt w lęku chowała się na zniszczonych wersalkach, inne nerwowo szczekały i konkurowały o przestrzeń. Wśród stada znajdowały się także oseskowe szczenięta, leżące bezradnie w plastikowych koszach u boku skrajnie wycieńczonych matek.

Choroby skóry, agresja i brak szczepień

Z ustaleń śledczych wynika, że gehenna czworonogów trwała od października 2024 roku do lutego 2026 roku. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie, prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, poinformowała, że zwierzęta przebywały w skrajnie zaniedbanych, zanieczyszczonych odchodami pomieszczeniach i były dopuszczane do niekontrolowanego rozrodu. Mężczyzna nie zapewniał im opieki weterynaryjnej ani obowiązkowych szczepień przeciwko wściekliźnie.

Brak jakiejkolwiek profilaktyki doprowadził u psów do rozwoju dotkliwych chorób skóry połączonych z uporczywym świądem. Pozostawione same sobie zwierzęta wytworzyły strukturę stadną, w której zaczęły przejawiać agresję i wzajemnie się okaleczać, co bezpośrednio zagrażało ich życiu i zdrowiu.

Sprawa ma również drugi, równie dramatyczny wymiar. Oprócz zarzutów z Ustawy o ochronie zwierząt, oskarżony odpowie za znęcanie się nad osobą najbliższą. Na mocy przepisów antyprzemocowych mężczyzna otrzymał już nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, natomiast za przestępstwo wobec osoby najbliższej – od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

„To nie opowieść o potworze”. Granica, która została zatarta

Równolegle do działań organów ścigania, interwencję na miejscu przeprowadzili inspektorzy OTOZ Animals Krosno. Działacze organizacji podkreślają, że całe zajście nie było typowym aktem świadomego okrucieństwa, lecz dramatem człowieka, który sam nie radził sobie z rzeczywistością.

Jeszcze rok wcześniej w domu przebywało 14 psów. Właściciel, kierowany chęcią ratowania i ochrony czworonogów, nie poddawał ich sterylizacji. W efekcie w ciągu kilkunastu miesięcy stado rozrosło się do blisko 60 osobników. Mężczyzna z czasem przestał dostrzegać, że jego opieka przerodziła się w cierpienie podopiecznych.

Ostateczna interwencja była owocem roku rozmów, kontroli i współpracy wielu służb. Przebiegła spokojnie, bez użycia siły, a przerażone, oszołomione zwierzęta były sukcesywnie zabezpieczane w klatkach transportowych przez ubranych w mundury inspektorów.

Ocalone 60 istnień i apel o pomoc

Podczas akcji zabezpieczono łącznie 60 zwierząt – 59 psów oraz jednego kota. Wszystkie czworonogi zostały odebrane i przetransportowane do Schroniska dla Zwierząt „Wesoły Kundelek” w Lesku.

Odebranie zwierząt z toksycznego środowiska to dopiero początek ich powrotu do normalności. Czworonogi wymagają leczenia dermatologicznego, szczepień, sterylizacji oraz socjalizacji, która pozwoli im wyjść z traumy stadnego zamknięcia. Inspektorzy oraz schronisko apelują o wsparcie finansowe, karmę oraz – przede wszystkim – odpowiedzialne domy tymczasowe i stałe, które dadzą ocalonym psom szansę na godne życie. (mob)

Czytaj więcej: 

Paraliż wylotówki z Jasła. Groźne zderzenie przy stacji paliw na DK28