Zdjęcie: Skutki zderzenia z sarną (fot. KPP Przeworsk)

Dwa groźne zdarzenia z udziałem dzikich zwierząt wydarzyły się w czwartek na drogach powiatu przeworskiego. W obu przypadkach kierujące samochodami trafiły do szpitali. Policja ostrzega, że wraz ze zbliżającą się jesienią ryzyko takich sytuacji będzie rosło.

Przeworscy policjanci apelują do kierowców o szczególną ostrożność, zwłaszcza na drogach przebiegających w pobliżu lasów, pól i łąk.

Sarna na drodze, auto w rowie

Do pierwszego zdarzenia doszło w czwartek (3 września) tuż przed godz. 13:00, na trasie relacji Sieniawa – Cewków.

– Pracujący na miejscu policjanci ustalili, że przed jadący pojazd marki Audi, kierowany przez 57-letnią mieszkankę powiatu lubaczowskiego, wybiegła sarna. Kierująca, aby uniknąć zderzenia ze zwierzęciem wjechała do przydrożnego rowu – relacjonuje aspirant sztabowy Justyn Urban.

Zdjęcie: Skutki zderzenia z sarną (fot. KPP Przeworsk)

Zderzenie z łanią

Do drugiego zdarzenia doszło tego samego dnia o godz. 17:30 na drodze relacji Sieniawa – Oleszyce. Tym razem przed jadącego Opla wybiegła łania. Za kierownicą samochodu siedziała 40-letnia mieszkanka powiatu lubaczowskiego.

– Wtargnięcie było tak nagłe, że kierująca nie zdołała wyhamować i uderzyła w nią, powodując uszkodzenia pojazdu – informuje przedstawicielka przeworskiej policji.

Na szczęście obrażenia obu kobiet nie zagrażają ich życiu. Dwa zdarzenia jednego dnia pokazują jednak, jak niebezpieczne może być nagłe pojawienie się dzikiego zwierzęcia na drodze.

Zdjęcie: Skutki zderzenia z sarną (fot. KPP Przeworsk)

Zwierzęta zagrożeniem na drodze

Dzikie zwierzęta mogą pojawić się na drodze o każdej porze roku, jednak jesienią ryzyko takich spotkań rośnie. Szczególnie trzeba uważać na obszarach leśnych oraz w pobliżu łąk i pól. Największe prawdopodobieństwo spotkania zwierzyny występuje wczesnym rankiem i wieczorem.

Szczególnie niebezpieczne mogą być zderzenia z tak dużymi i masywnymi zwierzętami jak dziki, sarny, jelenie czy łosie.

Policjanci zwracają uwagę, że kierowca powinien być przygotowany nie tylko na pojawienie się zwierzęcia. Oczywiście nie zawsze uda się zareagować na czas, kiedy na drodze w każdej chwili może znaleźć niespodziewana przeszkoda. Prędkość dostosowana do miejsca, w którym się poruszamy, a także warunków panujących na drodze, może jednak znacznie zmniejszyć ryzyko tragedii.

Ten znak nie stoi przypadkowo

Szczególnej uwagi wymagają miejsca oznaczone znakiem A-18b „Uwaga dzikie zwierzęta”. Policja przypomina, że takie oznakowanie jest ustawiane w lokalizacjach, w których istnieje zwiększone zagrożenie pojawieniem się zwierzyny na jezdni.

W takich miejscach zdjęcie nogi z gazu może mieć kluczowe znaczenie. Nadmierna prędkość może sprawić, że kierowca nie zdąży odpowiednio zareagować, zahamować albo bezpiecznie ominąć zwierzęcia.

– Zderzenie samochodu ze zwierzęciem wybiegającym na jezdnię może być groźne w skutkach, a nawet skończyć się tragicznie zarówno dla zwierzęcia jak i pasażerów pojazdu – podkreśla asp. sztab. Justyna Urban.

Czytaj więcej:

Dwie kolizje na A4 w kierunku Rzeszowa. Śliska nawierzchnia zaskoczyła kierowców