70-lecie komunikacji miejskiej. Pokazali nowy Dworzec Lokalny, dla pasażerów od stycznia [FOTO]

0

Ponad 20 mln zł kosztowała modernizacja Dworca Lokalnego w Rzeszowie. Otworzono go z pompą w sobotni wieczór, ale pasażerowie będą mogli z niego korzystać dopiero od stycznia 2019 roku.

 

„Otwarcie” Dworca Lokalnego było częścią obchodów 70-lecia komunikacji miejskiej w Rzeszowie. Cudzysłów nie jest przypadkowy, bo choć była orkiestra, przecinanie wstęgi z udziałem prezydenta Tadeusza Ferenca, a gości na uroczystość dowożono autobusami, w tym pierwszym „elektrykiem” z firmy Solaris, to dworzec przyjmie pasażerów dopiero za trzy miesiące. Nie ma jeszcze np. wstawionych szyb za wiatami. 

Dworzec Lokalny znajduje się pod wiaduktem Śląskim przy ul. Towarnickiego. To, jak wcześniej wyglądał cały teren i obskurna wiata dla pasażerów, na szczęście, jest już historią. – Było brzydko – nie ukrywał podczas uroczystości Tadeusz Ferenc, któremu marzy się także, by podobną metamorfozę przeszedł jeszcze dworzec PKS. 

Fakt, zapuszczanie się wieczorem w okolice Dworca Lokalnego nie należało do najprzyjemniejszych, mimo, że sam dworzec w ciągu dnia był oblegany przez pasażerów – przed remontem rocznie korzystało z niego 1,3 mln osób, a dziennie wykonywano ok. 380 kursów. Z dworca będzie korzystało 25 przewoźników, w tym m.in. FlixBus (dawny PolskiBus).

– Umowy mamy podpisane już z 18 przewoźnikami – mówi Anna Kowalska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie, który będzie odpowiedzialny za funkcjonowanie dworca. 

Nowy dworzec rzeczywiście robi wrażenie, głównie estetyczne. Nie powala wielkością, ale stosunkowo niewielką przestrzeń zgrabnie zagospodarowano. Pasażerowie, aby wsiąść do autobusu, nie będą się już musieli przedzierać z bagażami przez środek placu po niewygodnej kostce brukowej, którą zastąpiła nawierzchnia asfaltowo-betonowa. W sumie na dworcu jest siedem stanowisk autobusowych: po trzy dla połączeń regionalnych i dalekobieżnych oraz jedno przyjazdowe. 

Dworzec w nowej odsłonie zaprojektowano w formie pierścienia, który tworzą wiaty. Na ich dachach zamontowano panele fotowoltaiczne, które będą dostarczały prąd do podświetlenia całego obiektu. Jak mówi Dawid Cycoń, prezes firmy ML System z podrzeszowskiego Zaczernia, która była wykonawcą modernizacji Dworca Lokalnego, w Rzeszowie powstał obiekt, który więcej energii wyprodukuje niż zużyje w ciągu roku.

– Ciepło i chłód dla dworca zapewnią pompy ciepła, umieszczone pod ziemią. Energię dla tych pomp będą dawać ogniwa fotowoltaiczne zainstalowane na wiatach. Ogniwa są wyjątkowe: bardzo wydajne, w zimie będą topić śnieg, jak się ściemni będą od spodu iluminować. W jednym urządzeniu zawarliśmy trzy funkcje: iluminacje, produkcję prądu i topienie śniegu – zachwala Dawid Cycoń. 

Oczywiście pod wiatami są nowe ławki, kosze na śmieci, a także tablice LED-owe, na których będą wyświetlane informacje dla pasażerów o odjazdach, przyjazdach oraz opóźnieniach autobusów i busów.

Elementy fotowoltaiczne zamontowano także na nowym budynku dworca, który ma powierzchnię ok. 200 m kw. Ma on trzy kondygnacje – w podziemiach są toalety, miejsce do przewijania dzieci, na parterze poczekalnia wraz z trzema kasami biletowymi, na pierwszym piętrze ulokowano stanowiska pracowników dworca oraz całodobową dyspozytornię. 

Na parterze dworca jest również infopunkt, gdzie oprócz informacji o odjazdach i przyjazdach autobusów, pasażerowie sprawdzą także rozkład jazdy pociągów z dworca PKP, rozkład lotów portu lotniczego w Jasionce, zdobędą też informacje o bazie hotelowo-turystycznej w naszym mieście i całym regionie. W budynku dworca ma być też winda, ale jeszcze jej nie zamontowano. 

Z tych wszystkich nowości będziecie mogli korzystać od 1 stycznia 2019 roku.

Czar komunikacyjnych wspomnień

Oprócz „otwarcia” Dworca Lokalnego częścią obchodów 70-lecia komunikacji miejskiej był także piknik „Multimodalność po rzeszowsku” na Rynku i w jego okolicach. Na ul. Słowackiego pojawiło się pięć zabytkowych autobusów, do których każdy mógł wsiąść i zobaczyć, jak dawniej podróżowali nasi rodzicie i dziadkowie. Wśród historycznych pojazdów znalazł się m.in. przegubowy Ikarus 620 i stary Autosan.

Spore zainteresowane budził także pierwszy rzeszowski autobus elektryczny firmy Solaris. Na rzeszowskie ulice wyjedzie pod koniec października br. Będzie jednym z dziesięciu, jakie w tym roku pojawiają się w Rzeszowie. 

Historię komunikacji miejskiej zaprezentowano także na wystawie, gdzie mogliśmy zobaczyć jak przez 70 lat zmienił się rzeszowski tabor autobusowy. Ponadto przygotowano gabloty, w których znajdowały się m.in. stare bilety, czy wycinki prasowe dotyczące miejskiej komunikacji.

Jak na prawdziwy piknik przystało, nie zabrakło także występów artystycznych. Ponadto, na płycie Rynku można było skorzystać z różnych gier, zabaw, a także zobaczyć, jak prawidłowo udzielić pierwszej pomocy. Piknik zakończył się pokazem sztucznych ogni przed którym zagrał zespół Piersi. 

 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama