Zdjęcie: Kobieta przeżyła gehennę za sprawą swojego partnera (fot. Pixabay)
Reklama

Przez ponad rok kobieta miała przeżywać piekło we własnym domu w Przemyślu. Awantury, groźby i przemoc fizyczna, były według ustaleń śledczych codziennością. Kulminacja nastąpiła w lipcu 2025 roku, kiedy mężczyzna miał dopuścić się brutalnego ataku, który niemal zakończył się tragedią.

Sąd Okręgowy w Przemyślu wydał już wyrok w tej wstrząsającej sprawie. 45-letni mieszkaniec miasta usłyszał surową karę. To jednak nie koniec, ponieważ orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.

Ponad rok przemocy w domu

Ta sprawa pokazuje skalę przemocy domowej i jej dramatyczne konsekwencje. Według ustaleń śledczych, dramat kobiety miał trwać od kwietnia 2024 roku do lipca 2025 roku. W tym czasie 45-letni Sebastian O., mieszkaniec Przemyśla, miał znęcać się nad swoją konkubiną zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

– Znajdując się pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury, podczas których wyzywał ją słowami obraźliwymi, poniżał, groził pozbawieniem życia, szarpał, uderzał i kopał po całym ciele – informuje prok. Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Takie zachowanie zakwalifikowano jako przestępstwo znęcania się nad osobą najbliższą.

Sprawa trafiła do sądu, który szczegółowo przeanalizował materiał dowodowy i przebieg relacji między sprawcą a pokrzywdzoną. Ustalono, że przemoc miała charakter powtarzalny i eskalowała wraz z upływem czasu.

Brutalny atak i pozbawienie wolności

Najbardziej dramatyczne wydarzenia rozegrały się 2 lipca 2025 roku. Tego dnia mężczyzna miał dopuścić się wyjątkowo brutalnego ataku na swoją partnerkę. – Skrępował konkubinę taśmą i zakleił jej usta, a także uniemożliwił jej opuszczenie mieszkania – podkreśla przedstawicielka przemyskiej prokuratury.

Reklama

Na tym jednak akty agresji się nie skończyły. Po uwięzieniu partnerki, 45-latek bił ją i kopał po całym ciele, głowie i twarzy. Dusząc kobietę doprowadził ją do utraty przytomności, a raniąc nożem i obcinając włosy, spowodował poważne obrażenia ciała.

Ofiara przemocy doznała obustronnych krwiaków przymózgowych okolic czołowych, krwiaków obu oczodołów, a także podbiegnięć krwawych klatki piersiowej i kończyn górnych oraz dolnych, które narażały pokrzywdzoną na ciężką chorobę długotrwałą i stanowiły realne zagrożenie dla życia. Jak podkreśla prok. Pętkowska, takie zachowanie doprowadziło do szczególnego udręczenia partnerki.

Więzienie i zakaz kontaktu

25 lutego Sąd Okręgowy w Przemyślu wydał w tej sprawie wyrok. Sebastian O. został uznany winnym zarówno znęcania się nad partnerką, jak i jej bezprawnego pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem.

Za popełnione przestępstwa sąd wymierzył mężczyźnie karę łączną 7 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo orzeczono zakaz bezpośredniego i pośredniego kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz zakaz zbliżania się do niej przez okres 10 lat od momentu opuszczenia zakładu karnego.

Sąd zobowiązał również skazanego do zapłaty nawiązki na rzecz kobiety w wysokości 30 tysięcy złotych. Ma to stanowić formę finansowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Wyrok nie jest jednak prawomocny, co oznacza, że strony postępowania mogą złożyć apelację. Dopiero po ewentualnym rozpatrzeniu odwołania przez sąd wyższej instancji zapadnie ostateczna decyzja w tej sprawie.

Czytaj więcej:

Największa estakada w Polsce powstaje na Podkarpaciu. Zmieści się pod nią wieża Mariacka [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama