Zdjęcie: materiały MPWiK Rzeszów

Nowoczesna, specjalistyczna kamera wykorzystywana przez MPWiK m.in. do lokalizacji awarii znajduje coraz więcej zastosowań. Ostatnio kamera wykrywała nieszczelności sieci ciepłowniczej w jednym z rzeszowskich przedszkoli.

O kamerze Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie zrobiło się głośno, kiedy kilka tygodni temu była wykorzystana do odnalezienia kota, który utknął w rurach ciepłowniczych. Przebywał tam około 10 dni i mimo wielu wysiłków starania o jego wydobycie z pułapki nie przynosiły efektu.

Nie tylko „Rurka” ratowano

W opinii strażaków i Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt kluczowe znaczenie dla wyciągnięcia kota z pułapki miało zastosowanie właśnie kamery MPWiK. – To nie była pierwsza nasza taka akcja – mówi Adam Lampart, operator kamery. – Już kiedyś pomagaliśmy wydobyć kotka, który utknął w rynnie. Też został uratowany dzięki kamerze.

Kamera jest wykorzystywana także przez miasto. Kilka dni temu okazała się potrzebna w Przedszkolu nr 15. W sieci rozprowadzającej ciepłą wodę pojawiły się ubytki w instalacji wewnętrznej oraz w instalacji centralnego ogrzewania. Ubytek był niewielki, nigdzie nie stwierdzono gromadzenia się wody. Groziła awaria systemu ogrzewania przedszkola.

– Na szczęście jednak spadek ciśnienia wody nie był gwałtowny i nie zrobiło się nagle zimno, ale trzeba było kontrolować ciśnienie w węźle ciepłowniczym i uzupełniać wodę – mówi Bogusław Sak, kierownik administracji osiedla 1000-lecia. 

„Strzał w dziesiątkę”

Zwrócił się on najpierw po pomoc do rzeszowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Ekipa MPEC miała znaleźć wyciek. – Jednak kamera termowizyjna nie była w stanie odnaleźć miejsca ubytku wody. Woda nie rozlewała się w kanale ciepłowniczym – opowiada Sak. Pozostała ostatnia możliwość – próba lokalizacji z użyciem kamery MPWiK.

– Operator wraz z kamerą natychmiast pojechał do przedszkola – wspomina Marek Ustrobiński, prezes rzeszowskiego MPWiK. – Zastosowanie kamery było „strzałem w dziesiątkę” – mówi Bogusław Sak. Operator kamery zlokalizował miejsce nieszczelności, ale też znalazł przyczynę wcześniejszych niepowodzeń w poszukiwaniach.

Lokalizacja nie była łatwa. Była potrzebna pomoc pracowników spółdzielni. – Sieć ciepłownicza w przedszkolu przeprowadzona jest specjalnymi korytkami i konieczna była pomoc kogoś, kto zna ich układ – tłumaczy Adam Lampart. Wyciek znaleziono pod podłogą kuchni przedszkola. – Dziurki, którymi się woda wydostawała, były średnicy igły – obrazuje.

Nie odmawiają pomocy

Kiedy znaleziono potencjalne miejsce wycieku, zwiększono ciśnienie w sieci i wtedy wszystko okazało się jasne. – Już wiedzieliśmy gdzie jest problem i wszystko poszło gładko. Pracownicy firmy Elmar-W szybko uporali się awarią – opowiada Bogusław Sak. Kamera MPWiK spenetrowała w przedszkolu ponad 50 m bieżących kanału ciepłowniczego.

– Podobną sytuację mieliśmy niedawno na pływalni na Nowym Mieście. Coraz częściej zdarza się, że jesteśmy proszeni o pomoc i chętnie pomagamy różnym instytucjom, ale nie tylko, bo mamy także prośby od osób prywatnych i w takich przypadkach także nie odmawiamy pomocy – zapewnia Adam Lampart.

oprac. (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama