katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem Malawa
Zdjęcie: Facebook / Grupa Przyjaciele
Reklama

Dwie osoby zginęły w wyniku katastrofy śmigłowca typu Robinson R44 II o rejestracji F-HEAT, który rozbił się i spłonął w sobotę, 29 listopada br., przed godziną 16:00, w trudno dostępnym, zalesionym terenie w okolicach miejscowości Cierpisz, koło Malawy.

Informacja o wypadku śmigłowca wpłynęła do służb ratunkowych około godziny 15:50. Na miejsce zdarzenia zadysponowano łącznie aż 11 zastępów Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) z powiatu rzeszowskiego.

Helikopter płonął, kiedy przybyli strażacy

Jak poinformował st. bryg. Marcin Betleja, Rzecznik Prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, po dotarciu strażaków maszyna była objęta pożarem.

W trakcie akcji ratowniczej i gaśniczej w zniszczonym i spalonej śmigłowcu znaleziono ciała dwóch osób. Strażacy ugasili pożar i zabezpieczyli miejsce zdarzenia, prowadząc jednocześnie przeszukiwania terenu w celu wykluczenia, że na pokładzie znajdował się ktoś jeszcze.

Na miejscu części maszyny były porozrzucone na kilkadziesiąt metrów o miejsca upadku.  

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!
katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem Malawa
Grafika: Flightradar

Sygnał się urwał

Zgodnie z danymi lotniczymi śmigłowiec leciał na południe od Rzeszowa, a jego ostatnia zarejestrowana pozycja znajduje się na wschód od Rzeszowa, na wysokości między Malawą a Kraczkowem, o godzinie 14:45:55. Jak się okazało maszyna spadła niewiele dalej w okolicach miejscowości Cierpisz.

TVN24 dotarł do mężczyzny, który słyszał lecący śmigłowiec i znalazł się na miejscu katastrofy. Świadek powiedział, że “mgła była tak gęsta, że nie było widać nic na pięć metrów”.

– Słyszałem, że coś leciało. Widać nie było nic, bo była mgła. Przeleciało i wróciłem do pracy – opowiadał mężczyzna. – Zaraz dostałem telefon, że coś się wydarzyło, że blisko nas spadł helikopter. Wsiadłem na quada, pojechałem. Zanim tam dojechałem, to już byli strażacy na miejscu – dodał świadek.

Okoliczności i dokładne przyczyny katastrofy nie są jeszcze ustalone. Wyjaśnianiem zdarzenia zajmie się policja oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL), która została poinformowana o wypadku.

katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem Malawa
Zdjęcie: Facebook / Grupa Przyjaciele

Czytaj więcej: 

Poseł Michał Wójcik twierdzi, że mail posłanki Kurowskiej ws. Funduszu Sprawiedliwości mógł zostać spreparowany przez prokuratorów

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama