Zdjęcie poglądowe: Kobieta groziła nożem w sklepie w Leżajsku (fot. Policja)

Wystarczyła kradzież towaru o wartości nieco ponad 115 złotych, by sytuacja w jednym ze sklepów w Leżajsku przerodziła się w niebezpieczną konfrontację. 34-letnia kobieta miała wyciągnąć nóż, wymachiwać nim w kierunku pracowników i grozić jednej z kobiet pozbawieniem życia.

Teraz podejrzana spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Prokuratura wskazała co jej grozi.

Kradzież w sklepie, nóż w akcji

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 19 października w jednym ze sklepów sieci Lidl w Leżajsku. Jak wynika z ustaleń śledztwa, Agnieszka P. miała ukraść produkty o łącznej wartości 115,55 zł. Gdy pracownicy marketu próbowali odebrać zabrany towar, sytuacja gwałtownie się zaostrzyła.

– Podejrzana działając w celu utrzymania się w posiadaniu zabranych rzeczy, wyciągnęła nóż i zaczęła nim niebezpiecznie wymachiwać w ich kierunku. Wobec jednej z pracownic sklepu formułowała również bezpośrednie groźby pozbawienia życia oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – przedstawia ustalenia śledztwa prok. Krzysztof Ciechanowski z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Po całym zajściu kobieta uciekła, zabierając ze sobą skradzione produkty. Sprawa nie zakończyła się jednak na ucieczce z marketu. Organy ścigania jeszcze tego samego dnia ustaliły jej tożsamość i ją zatrzymały.

Przyznała się do winy

Prokuratura Rejonowa w Leżajsku przedstawiła 34-letniej Agnieszce P. zarzut kradzieży rozbójniczej. Chodzi o przestępstwo określone w art. 281 Kodeksu karnego, które polega na użyciu przemocy, groźby jej natychmiastowego użycia lub doprowadzeniu człowieka do stanu nieprzytomności albo bezbronności w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy.

Podejrzana została przesłuchana i przyznała się do zarzucanego jej czynu. Złożyła również wyjaśnienia. Jak przekazała prokuratura, kobieta nie była dotychczas karana za przestępstwa.

Samo przyznanie się do winy nie oznacza jednak, że zapadł już wyrok. Na tym etapie postępowania 34-latka pozostaje podejrzaną, a okoliczności zdarzenia będą przedmiotem dalszych czynności procesowych.

Podejrzana jest bezdomna

Po analizie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator uznał, że konieczne jest wystąpienie do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie kobiety. Znaczenie miało nie tylko wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanego jej przestępstwa, lecz także obawa, że może uniknąć dalszych czynności procesowych lub dopuścić się kolejnego poważnego czynu.

Jak dodają śledczy, podejrzana nie posiada stałego miejsca zamieszkania i jest osobą bezdomną. Prokuratura wskazywała również, że kobieta może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób.

W ocenie śledczych istniała uzasadniona obawa, że kobieta może popełnić kolejne ciężkie przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu. To właśnie te okoliczności przemawiały za zastosowaniem środka izolacyjnego.

Trzy miesiące w areszcie

Sąd Rejonowy w Leżajsku rozpatrzył wniosek prokuratury 21 października. Podzielił argumentację oskarżyciela publicznego i zdecydował o zastosowaniu wobec 34-latki tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Oznacza to, że podejrzana pozostanie w izolacji z zastrzeżeniem możliwości zmiany środka zapobiegawczego w toku postępowania. Tymczasowy areszt nie jest karą ani rozstrzygnięciem o winie, lecz środkiem stosowanym w celu zabezpieczenia prawidłowego przebiegu postępowania.

Nawet 10 lat więzienia

Zarzucany 34-latce czyn jest zagrożony surową karą. Zgodnie z informacją przekazaną przez Prokuraturę Rejonową w Leżajsku za kradzież rozbójniczą grozi od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.

W tej sprawie szczególne znaczenie ma fakt, że według ustaleń śledczych nóż miał zostać użyty nie po to, by dokonać samej kradzieży, lecz by utrzymać się w posiadaniu zabranych produktów, gdy pracownicy próbowali je odzyskać.

Postępowanie będzie teraz prowadzone w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia. Ostateczna odpowiedzialność karna podejrzanej zostanie rozstrzygnięta przez sąd.

Czytaj więcej: