Zdjęcie: Jak wygląda sytuacja finansowa podkarpackiego NFZ? (fot. Pixabay)

Ponad 8 miliardów złotych – taką kwotą w 2026 roku dysponuje podkarpacki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Pieniądze mają zapewnić mieszkańcom regionu dostęp do lekarzy, szpitali, rehabilitacji i refundowanych leków, ale za ogromnymi liczbami kryją się również problemy całego systemu.

Teraz NFZ otrzymał dodatkowe 3,36 miliarda złotych, a część tych pieniędzy ma trafić do placówek, które już wykonały więcej świadczeń, niż przewidywały ich kontrakty. Sprawdzamy, jak wygląda finansowanie leczenia na Podkarpaciu, kto korzysta z miliardów złotych i co dodatkowe pieniądze oznaczają dla pacjentów.

Miliardy na zdrowie na Podkarpaciu

Kwota 8,2 miliarda złotych robi wrażenie, ale trudno wyobrazić sobie, jak duże są to pieniądze. To właśnie tyle Podkarpacki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie przeznacza w 2026 roku na finansowanie świadczeń zdrowotnych dla mieszkańców województwa. Z tych środków opłacane są zarówno wizyty u lekarzy rodzinnych i specjalistów, jak i leczenie szpitalne, rehabilitacja, opieka długoterminowa, refundacja leków oraz programy profilaktyczne.

Skalę wydatków można zobrazować w prosty sposób. Gdyby każdego dnia wydawać 100 tysięcy złotych, zgromadzone 8,2 miliarda złotych wystarczyłoby na ponad 224 lata. To również równowartość około 27,3 miliona tankowań samochodu, przy założeniu, że jedno kosztuje 300 złotych. Takie porównania pokazują, z jak ogromnym budżetem mamy do czynienia.

Za tymi pieniędzmi stoją jednak konkretne usługi, z których korzystają mieszkańcy regionu. To właśnie z tego budżetu finansowana jest znaczna część publicznej opieki zdrowotnej, a wysokość środków przekazywanych poszczególnym placówkom ma bezpośrednie znaczenie dla funkcjonowania całego systemu.

NFZ dostał dodatkowe 3,36 mld zł

W tegorocznym budżecie NFZ pojawiły się dodatkowe pieniądze. Budżet zwiększono o 3,36 miliarda złotych dzięki wyższej dotacji z budżetu państwa. Obecnie wynosi ona już niemal 37 miliardów złotych.

W skali całego kraju na leczenie pacjentów w 2026 roku przeznaczono już 227,37 miliarda złotych. To o 13,33 miliarda złotych więcej niż zakładano w pierwotnym planie finansowym. Dodatkowe środki nie oznaczają jednak automatycznie, że pacjenci z dnia na dzień dostaną więcej terminów do specjalistów czy szybciej przejdą zaplanowane leczenie.

Istotna część pieniędzy ma bowiem pokryć koszty świadczeń, które placówki medyczne już wykonały w drugim kwartale 2026 roku, przekraczając wartość zawartych kontraktów. Chodzi przede wszystkim o tzw. nadwykonania w świadczeniach nielimitowanych, a także leki stosowane w programach lekowych i chemioterapii.

To ważna informacja również dla podkarpackich szpitali i innych placówek. Jak przekazuje regionalny NFZ, aneksy dotyczące rozliczenia tych świadczeń są już na etapie finalizacji.

Kiedy NFZ płaci szpitalom i poradniom?

Podkarpacki oddział NFZ podkreśla, że za świadczenia realizowane w ramach zawartych umów rozlicza się z placówkami na bieżąco. Płatności mają być realizowane w ciągu pięciu dni roboczych od otrzymania prawidłowo wystawionej faktury. Kwoty zapisane w kontraktach są zagwarantowane, a ich wysokość można sprawdzić w publicznie dostępnych danych Funduszu.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy szpital, poradnia lub inna placówka udzieli pacjentom więcej świadczeń, niż przewidywała umowa. Takie przypadki określa się mianem nadwykonań. Fundusz płaci za nie w miarę dostępnych możliwości finansowych, co oznacza, że samo wykonanie dodatkowych świadczeń nie zawsze gwarantuje natychmiastowe rozliczenie.

Wyjątkiem są świadczenia nielimitowane. W ich przypadku NFZ ma obowiązek zapłacić za wykonane leczenie, nawet jeśli jego wartość przekroczyła kwotę zapisaną w kontrakcie. Właśnie między innymi na pokrycie takich kosztów mają zostać przeznaczone dodatkowe pieniądze z budżetu państwa.

Ile placówek z tego korzysta?

Za ponad 8 miliardami złotych kryje się rozbudowana sieć podmiotów, które każdego roku podpisują umowy z podkarpackim oddziałem Funduszu. W naszym województwie jest ich niemal 2 tysiące. W tej grupie znajdują się szpitale, poradnie, gabinety lekarskie, apteki i sklepy medyczne.

Łącznie Fundusz zawiera z nimi każdego roku prawie 25 tysięcy umów. Nie oznacza to, że każda placówka ma tylko jeden kontrakt. Duże podmioty, oferujące leczenie w wielu specjalizacjach, mogą mieć podpisanych kilka lub kilkanaście umów dotyczących różnych rodzajów świadczeń.

Z perspektywy pacjentów szczególnie istotna jest podstawowa opieka zdrowotna. Na Podkarpaciu działa 730 gabinetów, w których pracują lekarze rodzinni. To właśnie do nich mieszkańcy najczęściej zgłaszają się w pierwszej kolejności, gdy potrzebują konsultacji, skierowania na badania czy dalszego leczenia.

W regionie działa również prawie 700 aptek, w których można kupować leki refundowane. Z kolei niemal tysiąc aptek i sklepów medycznych umożliwia zakup sprzętu oraz wyrobów medycznych poprawiających zdrowie i codzienne funkcjonowanie pacjentów.

Nieodwołane wizyty i zmarnowane terminy

Wysokość budżetu NFZ nie jest jedynym czynnikiem decydującym o tym, jak sprawnie działa publiczna ochrona zdrowia. Fundusz zwraca uwagę, że część problemów wynika również z zachowań samych pacjentów. Jednym z przykładów są nieodwołane wizyty lekarskie.

Pacjent, który nie przychodzi na umówioną konsultację i nie informuje wcześniej o rezygnacji, blokuje termin, z którego mógłby skorzystać ktoś inny. W efekcie lekarz pozostaje bez pacjenta, a osoba oczekująca na pomoc nie dostaje szansy na wcześniejsze przyjęcie. To nie tylko problem organizacyjny, ale również niewykorzystanie środków przeznaczonych na finansowanie świadczeń.

NFZ wskazuje także na znaczenie przestrzegania zaleceń lekarskich. Samodzielne odstawianie przepisanych leków lub przyjmowanie ich w niewłaściwy sposób może prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia, powikłań i konieczności ponownej hospitalizacji. Podobnie jest z rehabilitacją – regularne wykonywanie w domu ćwiczeń zaleconych przez fizjoterapeutę ma znaczenie dla efektów całego procesu leczenia, który często trwa wiele miesięcy.

NFZ apeluje do mieszkańców

Istotnym elementem systemu ochrony zdrowia pozostaje profilaktyka. Regularne korzystanie z bezpłatnych badań może pomóc wykryć choroby na wczesnym etapie, zanim konieczne stanie się bardziej skomplikowane i kosztowne leczenie. Dotyczy to między innymi cukrzycy i chorób nowotworowych.

Wczesne rozpoznanie choroby daje pacjentowi większe możliwości leczenia, a jednocześnie może ograniczyć wydatki ponoszone później przez publiczny system. Problem w tym, że dostępność programów profilaktycznych nie wystarczy, jeśli mieszkańcy nie będą z nich korzystać.

Dodatkowe miliardy w budżecie NFZ mogą pomóc w rozliczeniu wykonanych świadczeń i finansowaniu leczenia, ale same w sobie nie rozwiązują wszystkich problemów ochrony zdrowia. Sprawność systemu zależy również od organizacji pracy placówek, dostępności personelu, możliwości finansowych Funduszu i odpowiedzialnego zachowania pacjentów.

Czytaj więcej:

Martwe płody w Lutoryżu. Prokuratura wykluczyła aborcje, będzie przedłużenie aresztu Magdaleny H.?