Zdjęcie: Pexels
Reklama

Niedźwiedzi w Bieszczadach obecnie próżno szukać. – Na początku stycznia, były jeszcze widywane w okolicach domów. Przez śnieg i mrozy od kilku dni, zapewne drzemią, bo silny mróz je usypia, choć tylko na jakiś czas – powiedział PAP rzecznik prasowy RDLP w Krośnie Edward Marszałek.

Niedźwiedzie nigdy nie przesypiają całej zimy, ale zapadają w dłuższą drzemkę, gdy w górach leży około jednego metra śniegu, a termometry przez kilka dni pokazują temperatury znacznie poniżej zera. Taka sytuacja utrzymuje się u nas od wielu dni. 

Niedźwiedzie śpią 

Według ostatnich szacunków dokonanych przez leśników w Bieszczadach, na Pogórzu i w Beskidzie Niskim, czyli obszarze nadzorowanym przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Krośnie może bytować około 300 niedźwiedzi.

Jak podkreślił Marszałek, pierwsze opady śniegu i mróz nie spowodowały, że niedźwiedzie zapadły w sen. Jak podał, jeszcze na początku stycznia ślady tych zwierząt były widziane w okolicach domów.

– Teraz, od kilku dni, zapewne drzemią, bo silny mróz je usypia, ale tylko na jakiś czas. Bo, zwłaszcza po odwilży, wciąż będzie można spotkać na śniegu ich tropy – zaznaczył rzecznik krośnieńskiej RDLP.

Ile niedźwiedzi można spotkać w Bieszczadach?

Z szacowanej liczby ok. 300 niedźwiedzi, które zamieszkują m.in. Bieszczady, ok. 30 osobników to osobniki, które w większości żyją między wioskami, w okolicach zabudowań i osiedli ludzkich lub regularnie odwiedzają domostwa mieszkańców.

Jak zaznaczył Marszałek, zwierzęta te wykazują coraz mniejszą płochliwość w stosunku do ludzi. Dlatego, jak przypomniał rzecznik, leśnicy w połowie ub.r. zaproponowali rozwiązania, które zatrzymają niedźwiedzie w lesie.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

W tym celu powołany został Zespół Wsparcia Terenowego ds. zapobiegania i prewencji sytuacji konfliktowych na terenie RDLP w Krośnie. W skład zespołu weszli leśnicy-eksperci posiadający duże doświadczenie w zakresie reagowania na sytuacje konfliktowe z udziałem niedźwiedzi brunatnych.

Eksperci zgodzili się, że niedźwiedziom w lesie najbardziej potrzebny jest spokój, który gwarantuje brak kontaktu z człowiekiem. By ten kontakt ograniczyć, leśnicy rozważają wprowadzenie okresowego zakazu wstępu do lasu w czasie gawrowania niedźwiedzi jako tzw. okresu ciszy oraz modyfikację gospodarki leśnej.

Zespół zarekomendował również, aby w obrębie nadleśnictw, w których występują niedźwiedzie, usunąć wszystkie kosze na śmieci znajdujące się przy wiatach turystycznych oraz wejściach na szlaki.

Spotkania człowieka z niedźwiedziem to ciągle rzadkość

Leśnicy zaapelowali do mieszkańców i turystów o niezostawianie śmieci oraz resztek pożywienia w lesie. Pokarm taki jest nie tylko szkodliwy dla niedźwiedzi, ale także przyciąga je w pobliże ludzi, również w obrębie lasów.

Jak podkreślił Marszałek, na terenach zarządzanych przez krośnieńską RDLP liczba niebezpiecznych sytuacji z udziałem niedźwiedzia jest stosunkowo niewielka. – Te, które miały miejsce, wynikały głównie z nagłego zaskoczenia zwierzęcia lub obrony potomstwa – powiedział. (PAP)

Czytaj więcej:

Paraliż zimowy na Podkarpaciu trwa. Rzeszów walczył całą noc, Tyczyn zasypany [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama