Zdjęcie: Ukraińcy oskarżeni o nielegalny transport broni (fot. Policja)

Co najmniej 167 sztuk broni palnej miało być przewożonych przez Polskę w ramach procederu, który według aktu oskarżenia obejmował kilka państw. Na ławie oskarżonych zasiadło dwóch obywateli Ukrainy, którym zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej i nielegalny obrót bronią.

Sprawa, w której zapadł już wyrok pierwszej instancji, ponownie trafi na wokandę Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Nielegalny transport broni

Sprawa dotyczy dwóch oskarżonych pochodzących z Ukrainy. Według zarzutów Vitalii N. oraz drugi Vitalii N. mieli działać wspólnie z innymi osobami w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było przewożenie broni palnej pochodzącej ze Słowacji przez terytorium Polski. Następnie broń miała trafić na Ukrainę w celu dalszego obrotu poza obszarem Unii Europejskiej.

Według prokuratury, proceder trwał od 13 listopada 2016 roku do 28 stycznia 2019 roku. Działalność miała obejmować Korczową oraz inne miejscowości w południowo-wschodniej Polsce, a także tereny Słowacji i Ukrainy. Według aktu oskarżenia członkowie grupy mieli ustalony podział obowiązków, obejmujący finansowanie zakupu broni, organizowanie transportu oraz zapewnianie bezpiecznego przewozu przez wschodnią granicę Polski.

W komunikacie Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie wskazano, że oskarżonym zarzucono wielokrotne przewożenie broni palnej bez wymaganego zezwolenia w liczbie co najmniej 167 sztuk.

Odkrycie na przejściu granicznym

Szczególnym elementem sprawy jest zdarzenie z 28 stycznia 2019 roku. Według aktu oskarżenia tego dnia na przejściu granicznym w Korczowej oskarżeni mieli usiłować dokonać nielegalnego obrotu i wywozu na Ukrainę 13 sztuk broni palnej.

Plan nie został jednak zrealizowany, ponieważ przestępstwo ujawnili funkcjonariusze Straży Granicznej. To właśnie tego rodzaju działania miały stanowić część szerszego procederu opisanego w zarzutach. Oskarżonym przypisano czyny związane zarówno z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej, jak i z nielegalnym posiadaniem oraz obrotem bronią.

Zarzuty obejmowały także przepisy ustawy regulującej obrót z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa. W odniesieniu do części czynów uwzględniono również usiłowanie popełnienia przestępstwa.

Co najmniej 10 sztuk broni

Sąd Okręgowy w Przemyślu rozpoznał sprawę w pierwszej instancji i 5 maja 2022 roku. Vitalii N. (syn. V. i T.) został wówczas uznany winnym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej w latach 2018-2019.

Za ten czyn wymierzono mu karę roku pozbawienia wolności. Sąd uznał go również za winnego przestępstwa związanego z przewożeniem broni, zmieniając opis czynu i przyjmując, że 1 sierpnia 2018 roku brał udział w przewożeniu co najmniej 10 sztuk broni palnej. Za to przestępstwo otrzymał rok i dwa miesiące pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 20 tys. zł.

Po połączeniu kar jednostkowych sąd orzekł wobec niego karę łączną roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo zdecydował o przepadku na rzecz Skarbu Państwa korzyści majątkowej w wysokości 2 tys. zł oraz dowodów rzeczowych.

Drugi oskarżony i 44 sztuki broni

Drugi mężczyzna, Vitalii N. (syn S. i H.), zdaniem sądu działał w zorganizowanej grupie przestępczej w latach 2016-2017. Usłyszał za to wyrok opiewający na rok pozbawienia wolności.

Sąd uznał go również za winnego wielokrotnego udziału w przewożeniu broni palnej w ramach działalności grupy. W tym przypadku przyjęto, że chodziło o co najmniej 44 sztuki broni. Za ten czyn mężczyzna otrzymał rok i dwa miesiące pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 20 tys. zł.

Podobnie jak w przypadku pierwszego oskarżonego, kary jednostkowe połączono w karę łączną roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Sąd zmienił przy tym kwalifikację prawną przypisanego mu czynu, uwzględniając przepisy dotyczące nielegalnego posiadania broni oraz obrotu towarami o znaczeniu strategicznym.

Obrońcy złożyli apelacje

Od wyroku Sądu Okręgowego w Przemyślu apelacje wnieśli obrońcy obu oskarżonych. Po kolejnych kilku latach śledztwa, sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Rozprawa zaplanowana na 13 stycznia 2025 roku została jednak odroczona, aby rozpoznać wniosek prokuratora dotyczący wyłączenia od udziału w sprawie dwóch członków składu orzekającego.

Jak wynika z najnowszych informacji, nowy termin rozprawy apelacyjnej wyznaczono na 26 listopada 2026.

Czytaj więcej:

Deweloper grodzi teren przy PCLA w Rzeszowie i zapowiada budowę osiedla. Co z otwarciem stadionu?