Zdjęcie: KMP Kraków
Sobotni wyjazd do Krakowa zakończył się nieoczekiwanym dramatem. Jak informuje portal Nowiny24, jedną z ofiar śmiertelnych strzelaniny na Rynku Głównym jest około 47-letnia Ewelina Serafin, mieszkanka Sędziszowa Małopolskiego.
 
Kobieta spędzała wolny czas w gronie znajomych, gdy napastnik otworzył ogień do przypadkowych przechodniów. Śmierć kobiety potwierdził w mediach społecznościowych jej ojciec.

Poruszający wpis ojca

Tragiczne doniesienia o śmierci mieszkanki powiatu ropczycko-sędziszowskiego potwierdził bezpośrednio jej ojciec, Zbigniew Serafin. Mężczyzna zamieścił krótki, chwytający za serce komentarz pod jednym z materiałów opublikowanych na profilu redakcji Nowiny24:
 
„Tak, potwierdzam, jestem ojcem naszej kochanej Eweliny Serafin która zginęła”.
 
Pod wpisem natychmiast pojawiły się liczne wiadomości z wyrazami współczucia od poruszonych internautów oraz mieszkańców regionu, którzy łączą się w bólu z pogrążoną w żałobie rodziną.

Żałoba w Sędziszowie Małopolskim

Informacja o śmierci Eweliny Serafin wywołała ogromne poruszenie w Sędziszowie Małopolskim i całym powiecie ropczycko-sędziszowskim. Zwykły wyjazd turystyczny ze znajomymi przerodził się w tragedię, która dotknęła całą lokalną społeczność. Przyjaciołom oraz najbliższym zmarłej składane są wyrazy głębokiego współczucia

Krwawy bilans ataku w sercu Krakowa

Do wstrząsających wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, tuż po godzinie 15:00. Uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego w Krakowie, po czym zaczął strzelać do znajdujących się w pobliżu ludzi.
 
W centrum miasta wybuchła panika. Przechodnie szukali ratunku w bramach kamienic, restauracjach i punktach usługowych. Sprawca ostrzelał z jadącego samochodu tramwaj, w którym na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
 

Anatomię ataku terrorystycznego w Krakowie opisaliśmy wczoraj w artykule, pt. “Krwawy rajd w centrum Krakowa. Sześć ofiar na Rynku, kolejne ciała w domu zamachowca [WIDEO]”.

Według oficjalnych danych służb bilans zamachu jest tragiczny:

  • Śmierć poniosło sześć osób – cztery kobiety oraz dwóch mężczyzn. Wśród ofiar, obok Eweliny Serafin, znaleźli się 50-letni Polak, 53-letnia Polka, 61-letnia Polka, a także obywatele innych państw: 32-letni Brytyjczyk oraz 51-letnia Austriaczka.
  • Łącznie 16 osób zostało rannych, w tym dwóch funkcjonariuszy policji biorących udział w akcji ratunkowej oraz sam napastnik.

Makabryczne odkrycie w domu terrorysty

Podejrzany o dokonanie ataku 24-letni mężczyzna pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego został postrzelony i obezwładniony przez policjantów w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, 24-latek posiadał pozwolenie na broń.
Dramatyczny wymiar sprawy powiększyły doniesienia z miejsca zamieszkania napastnika. Podczas przeszukania jego domu w Ostrowcu Świętokrzyskim śledczy ujawnili ciała trzech osób. Według wstępnych ustaleń zamordowani to członkowie jego najbliższej rodziny. Trwa śledztwo mające ustalić motywy działania sprawcy.

Wyrazy współczucia od władz Podkarpacia

Wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar tragicznych wydarzeń w Krakowie oraz życzenia powrotu do zdrowia poszkodowanym złożyła wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul. „W związku z tragicznymi wydarzeniami, do których doszło na Rynku Głównym w Krakowie, przekazuje wyrazy najgłębszego współczucia rodzinom i bliskim ofiar oraz życzę szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim rannym, w tym poszkodowanym funkcjonariuszom Policji” – napisała wojewoda na profilu na Facebooku.

Szczególne słowa uznania i podziękowania skierowała do policjantów, którzy w Krakowie stanęli naprzeciw uzbrojonego napastnika, wykazując się niezwykłą odwagą i poświęceniem. „Nie zawahali się działać, mimo że sami znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. To prawdziwi bohaterowie” – podkreśliła. Zapewniła, że jest myślami z rannymi funkcjonariuszami, ich rodzinami i bliskimi, i życzy im z całego serca siły i szybkiego powrotu do zdrowia. Kubas-Hul zamieściła także apel o oddawanie krwi dla rannych funkcjonariuszy.

Prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny poinformował na Facebooku, że flagi w mieście zostały opuszczone do połowy masztu.

„Krakowie, jesteśmy z Wami” – napisał prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek. W imieniu swoim i mieszkańców miasta przekazał wyrazy najgłębszego współczucia. „To, co wydarzyło się w Krakowie, wstrząsnęło nami wszystkimi i trudno znaleźć słowa, by wyrazić ogrom tej tragedii. Niewinni ludzie stracili życie, inni walczą o zdrowie. Są rodziny, których świat w jednej chwili się zawalił. Dziś myślami jesteśmy z nimi wszystkimi – z rodzinami ofiar, rannymi i mieszkańcami Krakowa” – podkreślił Fijołek. (mob/PAP)

Czytaj więcej: 

Liczne wyłączenia prądu w Rzeszowie do 13 listopada. Sprawdź terminy i adresy [LISTA]