Zdjęcie: Różowa skrzyneczka / Facebook.com
Reklama

W styczniu w Rzeszowie mają się pojawić różowe skrzyneczki z podpaskami i tamponami z myślą o niezamożnych kobietach. Lokalizacja? Szkoły, publiczne szalety, MOPS-y, Domy Pomocy Społeczne. 

Mimo że w XXI wieku w cywilizowanym kraju brzmi to dość abstrakcyjnie, to jednak w Polsce jest wiele kobiet z ubogich domów, które co miesiąc mają stają przed wyborem: kupić podpaski czy chleb. 

Najtańsze podpaski kosztują nieco ponad 2 zł. W opakowaniu jest 9 sztuk. To wystarcza na jakieś 1,5 dnia. Krwawienie menstruacyjne trwa zwykle pięć dni. Gdy jest obfite, podpaskę trzeba tak naprawdę wymieniać co 2-3 godziny.  

Za lepszej jakości podpaski musimy już zapłacić od 5 do 10 zł, za podwójne opakowania nawet do 18 zł. Im lepsza podpaska, tym większy komfort noszenia i mniejsze ryzyko, że coś przecieknie. Tampony to zwykle koszt w graniach 4-15 zł.  

Niby ceny nie są duże, ale okazuje się, że jednak na takie zakupy nie może sobie swobodnie pozwolić każda Polka. Dlatego we Wrocławiu powstała Różowa Skrzyneczka, społeczna organizacja, która walczy w Polsce o powszechny dostęp w przestrzeni publicznej do bezpłatnych środków higieny osobistej na czas menstruacji. Wspiera wszystkie osoby dotknięte tzw. ubóstwem menstruacyjnym. 

Pomysłodawczynie akcji to cztery kobiety: Adrianna Klimaszewska, Bożena Powaga, Aleksandra Hnat oraz Lucyna Cwiach. Dzięki ich inicjatywie charakterystyczne różowe skrzyneczki pojawiły się już w wielu miastach i wsiach, m.in. w Warszawie, we Wrocławiu, w Poznaniu, Krakowie, Bydgoszczy, ale także np. w Krąplewicach (mała wieś w województwie kujawsko-pomorskim).  

Skrzyneczki są instalowane przy ośrodkach pomocy społecznej, szkołach czy sklepach. Są małe, różowe, na drzwiczkach mają czerwoną kroplę. Do środka każdy może wrzucić dowolne, oryginalnie zapakowane podpaski, tampony czy kubeczki menstruacyjne. Używać ich może ten, kto potrzebuje. Zaś napełniać ten, kto chce pomóc.  

– Chcemy, aby różowe skrzyneczki w Rzeszowie pojawiły się w szkołach, publicznych szaletach, domach pomocy społecznej, osiedlowych domach kultury, MOPS-ie przy ul. Jagiellońskiej, gdzie wydawane są świadczenia – mówi Agnieszka Itner z Manify Rzeszów.  

– Po nowym roku planujemy na piśmie zwrócić się z wnioskiem o montaż skrzyneczek do dyrektorów wszystkich szkół podstawowych i średnich oraz miasta o udostępnienie miejsc – zapowiada Itner.  

Skrzyneczki i jej pierwsze wyposażenie przekazuje stowarzyszenie. Później skrzyneczkę trzeba uzupełniać samemu. Agnieszka Itner liczy, że w tym zakresie pomoże miasto oraz prywatni sponsorzy. – Będziemy się zwracać także bezpośrednio z prośbą do producentów podpasek. Być może uda się pozyskać od nich darmowe środki higieniczne lub będzie można je kupić w niższej cenie – mówi Itner

Liczy ona na to, że pierwsze różowe skrzyneczki w Rzeszowie pojawią się najpóźniej do końca stycznia 2021 roku.  

Zdjęcie: Różowa skrzyneczka / Facebook.com

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: