Zdjęcie: Policja / Pixabay
Reklama

Domowy koszmar miał trwać przez rok i eskalować z każdym miesiącem. 46-latek ze Stalowej Woli usłyszał poważne zarzuty, a jego zachowanie wobec partnerki i policjantów szokuje. Sąd nie miał wątpliwości i zdecydował o surowym środku zapobiegawczym.

Jedno zgłoszenie uruchomiło lawinę zdarzeń, które dziś mają swój finał w sądzie.

Rok przemocy i gróźb

Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli nadzoruje dochodzenie przeciwko 46-letniemu mieszkańcowi miasta, podejrzanemu o znęcanie się nad swoją partnerką. Z ustaleń śledczych wynika, że dramat kobiety miał trwać od lutego 2025 roku do lutego 2026 roku, a jego przebieg wskazuje na systematyczną i narastającą przemoc.

Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, prok. Łukasz Malarskim, mężczyzna miał wszczynać awantury domowe, podczas których wyzywał partnerkę słowami uznawanymi za wulgarne i obelżywe. Miał również stosować wobec niej przemoc fizyczną oraz kierować groźby karalne, które mogły wzbudzać realny strach o zdrowie i życie.

Interwencja policji i kolejne zarzuty

Kulminacyjnym momentem była interwencja policji, podczas której podejrzany miał zaatakować również funkcjonariuszy. Jak wynika z komunikatu, mężczyzna znieważył policjantów, a także naruszył ich nietykalność cielesną, co stanowi osobne przestępstwo i znacząco pogarsza jego sytuację prawną.

Śledczy ujawnili również wcześniejsze incydenty z udziałem 46-latka. W przeszłości miał on prowadzić pojazd w stanie nietrzeźwości oraz naruszyć nietykalność cielesną osoby podejmującej interwencję. To pokazuje, że jego zachowanie nie było jednorazowym wybrykiem, lecz powtarzającym się schematem.

Przyznał się tylko częściowo

Podczas przesłuchania w Prokuraturze Rejonowej w Stalowej Woli podejrzany przyznał się jedynie do części zarzutów. Złożył także wyjaśnienia, które obecnie są szczegółowo analizowane przez śledczych w toku dalszego postępowania.

Prokuratura podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy, a zgromadzony materiał dowodowy będzie jeszcze uzupełniany. W takich przypadkach kluczowe znaczenie mają zeznania pokrzywdzonej oraz ewentualnych świadków, a także dokumentacja z interwencji służb.

Sąd zdecydował

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Stalowej Woli zastosował wobec 46-latka tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. To jeden z najsurowszych środków zapobiegawczych, stosowany w sytuacjach, gdy istnieje obawa matactwa lub ponownego popełnienia przestępstwa.

Decyzja sądu oznacza, że podejrzany najbliższe miesiące spędzi w areszcie, a śledczy będą w tym czasie kontynuować zbieranie dowodów. Za znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, jednak ostateczny wymiar kary zależeć będzie od ustaleń sądu i przebiegu procesu.

Czytaj więcej:

Rusza budowa aquaparku w Stalowej Woli. Milionowa inwestycja podzieli mieszkańców? [WIDEO, WIZUALIZACJE]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama