ulewy
Foto. KW PSP w Rzeszowie

Podkarpaccy strażacy interweniowali ponad 70 razy w związku ze skutkami burz, które przeszły w poniedziałek nad częścią regionu. Najwięcej zdarzeń odnotowano w powiatach niżańskim oraz mieleckim. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności.

Jak poinformował rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, starszy brygadier Marcin Betleja, działania ratowników skupiały się przede wszystkim na udrażnianiu dróg i chodników oraz zabezpieczaniu mienia.

70 interwencji po burzach

– Nasze działania polegały głównie na usuwaniu połamanych konarów, gałęzi, drzew leżących na jezdniach, chodnikach, posesjach i liniach energetycznych – przekazał Betleja.

Strażak podkreślił, że w wyniku nawałnic nikt nie odniósł obrażeń.

W związku z niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi strażacy ponawiają apele o dbanie o bezpieczeństwo własne i innych. – Jeżeli są zapowiadane burze, zostańmy w domach. Tam jesteśmy najbezpieczniejsi – zaznaczył rzecznik.

Przypomnijmy, że na Podkarpaciu w lipcu kilkakrotnie miały miejsce nawałnice. Miały miejsce dziesiątki interwencji strażaków, a to jeszcze nie koniec.

Zostańmy w domach i zabezpieczmy mienie. Apel służb

Służby przypominają o konieczności uprzątnięcia balkonów i tarasów z przedmiotów, które silny wiatr mógłby porwać i przemieścić, stwarzając zagrożenie dla przechodniów.

Strażacy zalecają również, aby nie parkować samochodów pod drzewami ani reklamami wielkopowierzchniowymi oraz unikać spacerów w parkach i lasach. – Złamana gałąź, konar lub nawet całe drzewo mogłoby zrobić komuś krzywdę – ostrzega st. bryg. Betleja.

Na Podkarpaciu w poniedziałek obowiązuje ostrzeżenie IMGW drugiego stopnia przed burzami. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Na Podkarpaciu otwierają rzekę dla… ryb. 100 km nowej drogi zamiast kilometra