Zdjęcie: Port Lotniczy Rzeszów Jasionka
Reklama

Jak podaje Onet, w związku z decyzją Donalda Trumpa, transporty broni przekazywanej dotychczas Ukrainie, zostaną w Polsce. Trafią do bazy 82. Dywizji Powietrznodesantowej USA, położonej w pobliżu Rzeszowa.

Decyzja Trumpa

Prezydent Stanów Zjednoczonych zdecydował o wstrzymaniu pomocy wojskowej dla Ukrainy. Miało to miejsce po piątkowej kłótni Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu.

Dotychczasowe transporty

Znaczna część pomocy militarnej dla Ukrainy przechodziła przez lotnisko w Jasionce. Samoloty transportowały na miejsce broń, która następnie była przepakowywana na ciężarówki i pociągi, dzięki którym trafiała za wschodnią granicę.

Niemal na samym początku wojny między Rosją i Ukrainą, do Jasionki trafili amerykańscy żołnierze z 82. Dywizji Powietrznodesantowej, którzy ciągle tam stacjonują. Jak podaje Onet, choć ich liczba nie jest oficjalnie znana, szacuje się, że wspomniana baza obejmuje przynajmniej 10 tys. żołnierzy.

Skutki zmiany

O pierwszych skutkach decyzji amerykańskiego prezydenta poinformował Onet. Urzędnikiem Ministerstwa Obrony Narodowej przekazał w rozmowie z dziennikarzami szczegóły na temat sytuacji na podrzeszowskim lotnisku i potwierdził, że pomoc faktycznie została wstrzymana.

Co więcej, zgodnie z zapowiedzią, amerykańskie transporty broni przestały trafiać do Ukrainy. Zamiast tego przekierowywane są teraz do wspomnianej bazy armii USA.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Sprzęt wojskowy był do tej pory wysyłany za naszą wschodnią granicę dzięki decyzji byłego prezydenta USA – Joe Bidena. Do Ukrainy miały trafić dwa pakiety sprzętu z PDA (Presidential Drawdown Authority), warte 1,75 mld dol. Do tego miał dojść zakup sprzętu dla naszego wschodniego sąsiada za 1,25 mld.

Jak wskazuje Onet, dotąd dostarczono jedynie ok. 1/3 broni z PDA. Co więcej, nie wiadomo co stanie się z zakupem sprzętu dla Ukrainy. 

Koniec relacji dyplomatycznych?

Onet podaje również, że zmiana zdaje się być tymczasowa, a relacje z USA miały się nie zmienić. Do tego, serwis informacyjny powołał się na rozmówcę Polskiej Agencji Prasowej, który miał oznajmić, że Stany Zjednoczone nie wstrzymały wsparcia w postaci np. wymiany informacji wywiadowczych, udostępniania zdjęć satelitarnych, czy systemu łączności satelitarnej Starlink.

Nie można również zapomnieć, że do Ukrainy nadal bez przeszkód będzie trafiać pomoc z zachodu, w tym np. z Wielkiej Brytanii czy Niemiec.

(oprac. MK)

Czytaj więcej:

Chwile grozy na przejeździe kolejowym w Sanoku. Trzeba było wyłamać rogatki [WIDEO]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama