Zdjęcie: Tomasz Modras / Portal Rzeszów News
Reklama

Dzisiejsza sesja Rady Miasta Rzeszowa była pod pewnym względem wyjątkowa. Nastąpiła zmiana podejścia do spraw miejskich.

Pozytywne jest to, że w dwóch istotnych dla rozwoju miasta tematach tak naprawdę dominowało podejście ponad podziałami politycznymi. Głównym motywem była autentyczna troska o przyszłość Rzeszowa.

Pierwszy temat to uchylenie uchwały o przetargu ograniczonym na sprzedaż rolnikowi terenów przy ul. Zielonej i Granicznej. Projekt uchwały był podpisany przez radnych z klubów PiS i PO, poparcie na sesji wynosiło 13 głosów. To wspólny sukces mieszkańców Drabinianki, którzy najbardziej byli zainteresowani inną przyszłością tych terenów, stąd niezwykle ważne jest uchwalenie tam planu miejscowego. Wtedy wartość gruntu zdecydowanie wzrośnie, a że jest to teren atrakcyjny dla potencjalnych inwestorów (niekoniecznie rolników), to i wpływy do budżetu miasta ze sprzedaży gruntu powinny być dużo większe. Zyskają więc wszyscy rzeszowianie, bo więcej pieniędzy na przyszłe inwestycje to większe zaspokojenie potrzeb obywateli.

Drugi temat to wyrażenie zgody prezydentowi na sprzedaż działek pod galerią handlową na Nowym Mieście, którą to uchwałę uchylił niedawno nadzór. Temat także został przygotowany na sesję przez radnych PiS i PO, gdzie dominował pogląd o zachowaniu w naszym mieście konkurencji w handlu, prawie 1 tysiąca miejsc pracy oraz 2-milionowych rocznych wpływów z tytułu podatku od nieruchomości.. Nawet część lewicy nie głosowała przeciwko tej uchwale, stąd 13 głosami podjęto decyzję o przekazaniu ostatecznych rozstrzygnięć prezydentowi.

Taka zmiana podejścia przez radnych dotychczas raczej niesprzeciwiających się prezydentowi jest korzystna z jeszcze jednego powodu: radni stanęli na wysokości zadania i wzięli decyzję w swoje ręce nie oglądając się na różne złośliwości ze strony prezydenta. Wydaje się nawet, że prezydent pogubił się tutaj, stąd inicjatywa została przejęta przez radnych.

Należy mieć tylko nadzieję, że prezydent poradzi sobie z wykonaniem tych uchwał.

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

2 KOMENTARZE

  1. Pani Olu, niestety moje obawy są uzasadnione, gdyż:
    1. Pierwsza uchwała dotyczy wycofania się z przetargu, który już za tydzień miał się zakończyć. Ważny zatem jest tu czas, aby zdążyć z formalnościami, bo czasu jest naprawdę mało. Stąd moja nadzieja, że prezydent przy tej presji czasu poradzi sobie z tym – żadnych złośliwości tu nie ma, czysty realizm.
    2. Druga uchwała jest bardziej skomplikowana, bo w jej konsekwencji prezydent musi podjąć cały szereg działań, aby doprowadzić do finału. Patrząc na dotychczasowy dziwny przebieg tej sprawy (pomimo zawarcia ugody przed sądem miasto nie zrealizowało jej zapisów, ciągnie się to latami) mam jednak nadzieję, że sobie poradzi – też nie ma tu złośliwości.

    Po prostu Rada już zrobiła swoje, teraz Prezydent musi się sprężyć. A nadzieję przecież na to mogę mieć, prawda?

  2. Zaczynając czytać ten artykuł, już myślałam, że rzeczywiście coś zmierzą w dobrą stronę, ale oczywiście stara, złośliwa, pisowska szkoła dała znać o swoim głębokim zakorzenieniu w głowie autora, i jak zwykle nie mógł sobie darować ostatniego zdania. Trzeba Panu Prezydentowi wkręcić śrubeczkę pod żeberko.
    Jak zwykle wstyd.

Comments are closed.