Przez lata za zamkniętymi drzwiami w Dębicy rozgrywał się dramat, który długo pozostawał niewidoczny. Śledczy ujawniają wstrząsające szczegóły dotyczące przemocy, gróźb i brutalnych ataków, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla życia żony Janusza S.
Teraz zapadła decyzja, która może zatrzymać spiralę strachu. Czy decyzja sądu zakończy wieloletni koszmar kobiety?
Przemoc w cieniu czterech ścian
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Dębicy ujawniło dramatyczny obraz życia kobiety, która przez lata miała doświadczać przemocy ze strony swojego męża. Sprawa dotyczy 67-letniego Janusza S., wobec którego skierowano poważne zarzuty obejmujące zarówno przemoc fizyczną, jak i psychiczną.
– Podejrzanemu zarzucono, że w okresie od bliżej nieustalonego dnia 2021 r. do 8 kwietnia 2026 r. znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją żoną – poinformował prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Z ustaleń śledczych wynika, że dramat miał charakter długotrwały i eskalujący, a każda kolejna awantura niosła ze sobą coraz większe zagrożenie dla zdrowia i życia pokrzywdzonej.
Alkohol, agresja i brutalne ataki
Według zgromadzonego materiału dowodowego, zachowania podejrzanego miały powtarzalny schemat, często powiązany z nadużywaniem alkoholu. W takich momentach dochodziło do szczególnie brutalnych incydentów, które pozostawiały nie tylko ślady fizyczne, ale i głęboką traumę.
– Z ustaleń śledztwa wynika, że będąc pod wpływem alkoholu wszczynał awantury domowe, w trakcie których znieważał pokrzywdzoną, poniżał ją oraz naruszał jej nietykalność cielesną poprzez popychanie, duszenie i zadawanie uderzeń – przekazuje prok. Ciechanowski.
Skala przemocy, jaką opisują śledczy, wskazuje na długotrwałe i systematyczne znęcanie się, które z czasem przybrało wyjątkowo niebezpieczny charakter.
Realne zagrożenie życia
Jednym z najbardziej drastycznych epizodów był incydent z 25 czerwca 2024 roku, który zakończył się poważnymi obrażeniami ciała. To wydarzenie stało się jednym z kluczowych dowodów w sprawie.
– Podejrzany spowodował u pokrzywdzonej obrażenia ciała w postaci złamania kości łokciowej, skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni – mówi przedstawiciel rzeszowskiej prokuratur.
To jednak nie był koniec eskalacji przemocy. Kolejne zdarzenia pokazały, że sytuacja wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli i mogła zakończyć się tragedią.
Groźby śmierci z nożem w ręku
Kulminacja przemocy nastąpiła 8 kwietnia 2026 roku, kiedy życie kobiety znalazło się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Śledczy opisują sytuację jako skrajnie niebezpieczną i wymagającą natychmiastowej reakcji.
– Podczas awantury przewrócił pokrzywdzoną i dusił ją, powodując obrażenia oraz stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla jej życia i zdrowia – informuje prok. Ciechanowski. Zaledwie kilka tygodni później doszło do kolejnego dramatycznego zdarzenia, które przesądziło o dalszym losie podejrzanego.
30 kwietnia Janusz S. groził żonie pozbawieniem życia, trzymając w ręku nóż kuchenny. W taki sposób wzbudził realną obawę żony, że może spełnić swoje groźby. To właśnie ten moment stał się jednym z kluczowych dla decyzji o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego.
Tego samego dnia 67-latek wszedł też do domu zajmowanego przez żonę wbrew jej woli i nie opuścił go pomimo żądania osoby uprawnionej.
Zignorowane zakazy i decyzja sądu
W toku postępowania ujawniono, że wobec podejrzanego wcześniej stosowano już środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Okazały się one jednak nieskuteczne, a ich lekceważenie tylko pogłębiło obawy organów ścigania.
Śledczy wskazali na realne ryzyko wpływania na przebieg postępowania oraz możliwość ponownego popełnienia przestępstwa. W tej sytuacji sąd nie miał wątpliwości co do konieczności zastosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Za zarzucane czyny 67-latkowi grozi kara do 9 lat pozbawienia wolności, a sprawa ze względu na swoją brutalność i długotrwały charakter, będzie miała dalszy ciąg przed sądem.
Czytaj więcej:
Nowy mural lotniczy w Rzeszowie. W tle ważna inwestycja w przyszłość uczniów [ZDJĘCIA]




![Gigantyczny pożar 250 bel słomy. Poszły z dymem mimo wielogodzinnej walki strażaków [ZDJĘCIA] pożar słoma baloty](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/Raclawowka-pozar-balotow-slomy-07-1-218x150.jpg)

![Koniec poszukiwań na Jeziorze Solińskim. Ciało 45-latka było na głębokości ponad 50 metrów [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/solina-poszukiwania-ciala-wopr-3-218x150.jpg)
![Pożar byłych zakładów mięsnych w Hermanowej. Interweniowali strażacy z Rzeszowa [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/pozar-hermanowa-zaklady-miesne0-218x150.jpg)
![Pożar domu pod Rzeszowem, właściciel doznał poparzeń. Czy winna była fotowoltaika? [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/pozar-kakolowka-218x150.jpg)



![Karol Nawrocki złożył wniosek ws. referendum. Mocne słowa prezydenta na Podkarpaciu [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/karol-nawrocki-debica4-218x150.jpg)





![35. Rajd Rzeszowski 2026. Wielkie ściganie wraca na Podkarpacie. Znamy trasę i program [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/Rajd-Rzeszowski-2025-fotMaciejNiechwiadowicz0-218x150.jpg)


![Wypadek w Rzeszowie. Nie żyje motocyklista, ulica Sikorskiego częściowo zablokowana [ZDJĘCIA, WIDEO] wypadek-motocyklista-rzeszow-sikorskiego](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/wypadek-smiertelny-motocyklista-rzeszow-05-e1783172418108-218x150.jpeg)















![Sensacyjne odkrycie na Podkarpaciu. Archeolodzy odnaleźli szczątki 50 żołnierzy [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/cmentarz-szczawne0-218x150.jpg)
![Trudna operacja w USK w Rzeszowie. Robot pomógł usunąć niezwykle rzadką wadę [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/07/da-vinci-robot-usk-rzeszow-1-218x150.jpg)






