– Dostęp do rezonansu magnetycznego musi być zapewniony dla pacjentów wszystkich klinik – tłumaczy dyrekcja KSW nr 2 długi czas oczekiwania na badanie w dziecięcej klinice neurologii.
W dziecięcej klinice neurologii Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 przy ulicy Lwowskiej w Rzeszowie panuje chaos – informowaliśmy przed tygodniem, po tym jak zgłosiła się do nas matka rocznego chłopca oczekującego na badanie rezonansem magnetycznym.
Dziecko trafiło na oddział z zaburzeniami układu nerwowego. Termin badania rezonansem wyznaczono mu dopiero na 10 dni od przyjęcia do szpitala.
– Nikt nas tutaj nie traktuje poważnie – alarmowała wtedy matka chłopca. – Oddział neurologii został połączony z oddziałem pediatrii, przez co obok siebie leżą dzieci z zaburzeniami, ale zdrowe, i dzieci z chorobami zakaźnymi. Boimy się zarazić – niepokoiła się w ubiegły piątek kobieta.
Twierdziła także, że nikt jej nie wytłumaczył, dlaczego termin badania jest tak odległy. – Na pytania, czy rezonansu nie da się przyspieszyć, lekarze rozkładają ręce – denerwowała się nasza Czytelniczka.
Chory, więc do domu?
Po tygodniu od zgłoszenia problemu matka chłopca odezwała się do nas ponownie. – Badanie rezonansem wykonano wcześniej, niż planowano. 1, a nie 3 września – przyznaje.
Dlaczego? – Prawdopodobnie dlatego, że dziecko złapało rotawirusa. Przyspieszono termin badania, aby szybciej „wypchnąć” nas do domu – odpowiada kobieta.
Dostęp dla wszystkich klinik
Długi czas oczekiwania na badanie rezonansem magnetycznym dyrekcja szpitala tłumaczy tym, że z urządzenia korzystają pacjenci pięciu klinik pediatrycznych.
– Dostęp do rezonansu magnetycznego musi być zapewniony dla wszystkich pacjentów – przekazuje nam Iwona Rościszewska-Żukowska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2.
Obecnie planowe badania rezonansu w znieczuleniu ogólnym u dzieci neurologicznych wykonywane są trzy dni w tygodniu, a badania bez znieczulenia – codziennie. Badania w „trybie pilnym” przeprowadzane są poza harmonogramem.
– Ustalanie kolejności wykonywania badań należy do lekarza oddziału i jest zawsze podyktowane jedynie wskazaniami klinicznymi – tłumaczy wicedyrektor Rościszewska-Żukowska
Nowa neurologia
Oddziały pediatrii i neurologii rzeczywiście zostały połączone – ale chwilowo. W tym ostatnim najpierw utworzono jeden z oddziałów covidowych, a teraz – z powodu złego stanu technicznego – zarządzono remont.
– Dzięki uprzejmości kliniki pediatrii pacjenci z neurologii aktualnie zajmują ponad 1/3 pomieszczeń kliniki, co pozwoliło na utrzymanie dotychczasowej liczby pediatrycznych łóżek neurologicznych – wyjaśnia Iwona Rościszewska-Żukowska.
Dodaje też, że prace modernizacyjne w pomieszczeniach neurologii dziecięcej rozpoczną się w październiku.
– Pozwoli to w niedługim czasie na znaczącą poprawę komfortu hospitalizacji małych pacjentów z zaburzeniami neurologicznymi – zapewnia Rościszewska-Żukowska.
(taz)
redakcja@rzeszow-news.pl