Kolaż: Rzeszów News

W mediach społecznościowych rozprzestrzenił się zrzut ekranu rzekomego wydania wiadomości irańskiej telewizji państwowej, prezentujący mapę ataków rakietowych na europejskie miasta na Kijów i Odessę. Na mapie zaznaczono również Rzeszów. 

Ustalenia ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji oraz szczegółowa analiza materiału dowodzą, że publikacja jest fotomontażem, mającym na celu wywołanie niepokoju i paniki. 

W Ministerstwie Cyfryzacji dowiedzieliśmy się, że tak, możemy się skontaktować z Centrum Walki z Dezinformacją, ale tylko drogą mailową. Jednak szumnie powołane polskie Centrum nie odpowiedziało na razie na nasze pytanie w tej kwestii. 

Językowe i merytoryczne absurdy

Grafika, która obiegła kanały na Telegramie oraz platformę X, przedstawia prezenterkę na tle mapy Europy. Widać symboliczne trajektorie lotu irańskich rakiet balistycznych. Rysunki  eksplozji nuklearnych i wybuchów.

Rządowe Centrum Walki z Dezinformacją nie podjęło walki z tą dezinformacją a wystarczy powierzchowna analiza lingwistyczna i merytoryczna, żeby zdemaskować manipulację.

Irański państwowy kanał informacyjny IRINN nadaje w języku perskim. Tymczasem nazwy państw i celów na mapie zapisano alfabetem łacińskim w języku angielskim i… polskim. Widzimy tam POLAND, GERMANY, UKRAINE, Kyiv czy Odesa. Jednak żeby odbiorcy fałszywki nie mieli wątpliwości pojawia się podany po polsku “Rzeszów”. Warto zaznaczyć, że występująca w polskim litera „ó” (ani żadna inna litera z alfabetu łacińskiego) nie występują w języku perskim czy arabskim. 

Dodany u góry perski napis głosi: „Nasze rakiety dotrą do Europy i zniszczymy amerykański imperializm oraz ich sojuszników”. Oryginalne paski informacyjne na dole ekranu dotyczą zupełnie innego wydarzenia. Czerwony pasek relacjonuje: „Eksplozja trzech łamiących przepisy tankowców w Cieśninie Ormuz od wczesnych godzin dzisiejszego dnia do teraz / Marynarka Wojenna Korpusu Strażników: “Jednostki te zamierzały przepłynąć niedozwoloną trasą i uderzyły w minę morską”.

Oryginalnie na ekranie była inna grafika

Sprawę oficjalnie wyjaśniło ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD). W opublikowanym komunikacie eksperci zaznaczają, że irańska telewizja w ogóle nie poruszała tematu uderzeń na Ukrainę czy kraje europejskie.

Jak wskazują analitycy CPD, w rzeczywistej transmisji telewizyjnej w tle prezenterki wyświetlano zupełnie inny materiał. Była to plansza z symbolem Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Zrzut ekranu rozpowszechniany w sieci powstał poprzez podmienienie oryginalnego tła studyjnego na spreparowaną, sensacyjną mapę ataków. 

Dlaczego Rzeszów? 

Obecność Rzeszowa w tego typu przekazach nie jest przypadkowa. Miasto i podrzeszowskie lotnisko Jasionka pełnią rolę kluczowego międzynarodowego węzła logistycznego dla pomocy militarnej i humanitarnej trafiającej do Ukrainy. Z tego powodu stolica Podkarpacia regularnie staje się celem operacji dezinformacyjnych i wojenno-psychologicznych mających budować poczucie bezpośredniego zagrożenia w polskim społeczeństwie.

Autorzy fałszywki wykazali się jednak ignorancją w zakresie geografii. Punkt oznaczony jako „Rzeszów” umieszczono na mapie daleko na zachód, mniej więcej między Krakowem a Katowicami. Podobne manipulacje wpisują się w stały schemat operacji informacyjnych obliczonych na sianie paniki i polaryzację opinii publicznej w państwach wspierających Ukrainę.

Druga linia manipulacji

Machina dezinformacyjna – w opinii redakcji Rzeszów News jednoznacznie rosyjska, ponieważ ten mechanizm widzimy codziennie – nie zatrzymuje się na samej publikacji zmanipulowanego kadru.

Drugim, równie istotnym etapem jest natychmiastowa próba zdyskredytowania weryfikatorów faktów. Doskonale widać to w reakcjach pod oficjalnym wpisem ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji, gdzie błyskawicznie pojawił się polskojęzyczny komentarz mający zasiać wątpliwości co do rzetelności sprostowania. Profil podpisany jako „Jan Habakuk” w prześmiewczym tonie sugerował arbitralność weryfikacji słowami: „Pocztowcy wiedzą jak łatwo przystawia się stępel”.

Rzut oka na konto demaskuje klasyczny schemat konta-słupa: profil nie posiada realnego zdjęcia twarzy, ma zaledwie 5 znajomych i brakuje mu jakiejkolwiek autentycznej aktywności. Tego typu uśpione profile są wykorzystywane do symulowania głosu „sceptycznego polskiego internauty”, co ma wywołać wrażenie nieufności – w tym przypadku wobec ukraińskich instytucji – i podtrzymać poczucie niepewności nawet wtedy, gdy kłamstwo zostało już obalone.

Fałszywki krążące w ostatnim czasie w Sieci

Manipulacje i fałszywki ogarniają cały świat. W dużej mierze jest to wątpliwą zasługą social mediów, w których mocno ograniczono moderację treści. Fałszywki krążą po całym świecie i są dopasowane do sytuacji i uwarunkowań w danym kraju. 

Fałszywki krążące w USA

  • Rychła wojna nuklearna: Wywołana wpisem Tuckera Carlsona panika o rzekomym ataku atomowym administracji Trumpa na irańskie zakłady wzbogacania uranu, która przerodziła się w narrację o nieuchronnej III wojnie światowej i starciu nuklearnym z Rosją.

  • Sztuczna panika zakupowa: Rozpowszechnianie (często generowanych przez AI lub powtarzalnych) zdjęć pustych półek w marketach Costco oraz relacji o gigantycznych kolejkach i masowym wykupywaniu wody, ryżu, makaronu czy broni.

  • Zagrożenie paraliżem cybernetycznym: Fałszywe doniesienia o wyłączeniach elektrowni i sieci energetycznych oraz rzekomych masowych wyciekach danych, uwiarygodniane przez anonimowe konta podszywające się pod ekspertów z wieloletnim doświadczeniem w służbach.

Fałszywki krążące w Polsce

  • Prezydent Karol Nawrocki przepychający kobietę: Zmanipulowana grafika rzekomo dokumentująca agresywne zachowanie prezydenta podczas awantury pod Trybunałem Konstytucyjnym, podawana dalej m.in. przez polityków i publicystów.

  • Niemiecka policja pod Trybunałem Konstytucyjnym: Teoria spiskowa twierdząca, że pod TK stacjonowali funkcjonariusze hamburskiej policji (Bereitschaftspolizei). Jako „dowód” wskazywano białe kaski z sześciocyfrowymi numerami, które w rzeczywistości stanowią regulaminowe wyposażenie polskich oddziałów prewencji (zgodnie z rozporządzeniem MSWiA z grudnia 2024 r.). (mob)

Czytaj więcej: 

Fikcyjne auta z zagranicy i dziesiątki poszkodowanych. Mariusz Wilk poszukiwany przez policję