Zdjęcie: Joanna Bród / Rzeszów News
Reklama

Planowane na przyszły rok uruchomienie kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Rzeszowskim to też nie lada wyzwanie dla szpitali. Konieczne są inwestycje na ponad 270 mln złotych.

W pierwszym naborze, który rozpocznie się w 2015 r., na kierunek lekarski zostanie przyjętych 120 osób. Na potrzeby kierunku w sąsiedztwie Biblioteki UR za 91 mln zł powstaje Przyrodniczo-Medyczne Centrum Badań Innowacyjnych. W nowym budynku przy ul. Litawora będzie 17 specjalistycznych laboratoriów, m.in. biologii molekularnej, patofizjologii narządu ruchu czy procesów metabolicznych. Tylko na aparaturę badawczą trzeba wydać 25 mln zł.

W sąsiedztwie Szpitala Wojewódzkiego nr 2 u zbiegu ulic Zenitowej i Leszka Czarnego będzie Zakład Nauk o Człowieku. Inwestycja kosztuje 23 mln zł. Zakład będzie bazą dydaktyczno-badawczą, tzw. „prosektorium”. Uruchomione zostaną w nim cztery jednostki: Anatomii Prawidłowej Człowieka, Histologii z Embriologią, Anatomii Patologicznej Człowieka oraz Medycyny Sądowej.

Budowa zakładu ma się zakończyć w czerwcu przyszłego roku.

Uruchomienie kierunku lekarskiego wiąże się też z ogromnymi kosztami dla rzeszowskich szpitali, w których studenci będą mieli praktyki. Wydatki szpitali wyniosą ponad 270 mln zł, z czego 124 mln zł potrzebne jest od zaraz.

Oprócz inwestycji konieczne jest zatrudnienie kadry profesorskiej. Część przyjmie Uniwersytet Rzeszowski, część muszą dyrektorzy szpitali. Pieniądze na pensje pracowników szpitale muszą znaleźć w ramach obowiązujących kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. NFZ nie zamierza bowiem dawać dodatkowych pieniędzy.

– To duże wyzwanie dla dyrektorów, bo konkursy i przyjmowanie profesorów już się rozpoczęło – mówi Tadeusz Pióro, członek zarządu województwa podkarpackiego.

Pieniądze na inwestycje w szpitalach zarząd szuka w programach unijnych. Tylko Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie na inwestycje będzie musiał wydać 100 mln zł. Rozłożone są one na kilka lat. Ponad 2 mln zł ma kosztować utworzenie kliniki na bazie oddziału endokrynologii i diabetologii dziecięcej. Szpital musi także dostosować pozostałe oddziały do wymogów, jakie przed szpitalami klinicznymi stawia Ministerstwo Zdrowia.

Przed dużym inwestycjami stoi także Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Rzeszowie. – Musimy dostosować sale operacyjne do przyjęcia studentów lekarzy – mówi dyrektor szpitala Witold Wiśniewski. W istniejącym budynku trzeba będzie wybudować nową salę operacyjną dla chirurgów studentów. W tej chwili chirurdzy salę dzielą z laryngologami. Aby wybudować nową, trzeba wyprowadzić hematologię.

Szpital ma już plan nowego budynku. Powstanie on na miejscu budynku przy ul. Naruszewicza, w którym kiedyś była rehabilitacja. Będzie tam oddział hematologii, stacja dializ i oddział nefrologii. Inwestycja będzie kosztowała ponad 40 mln zł.

– Dopiero po jej zrealizowaniu będziemy się mogli brać za dostosowanie bloków chirurgicznych do wymogów. Ta układanka kosztuje kilkadziesiąt milionów złotych. Ale musimy to zrobić, chcąc kształcić studentów i leczyć pacjentów na europejskim poziomie – mówi dyrektor Wiśniewski.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.