Zdjęcie: Materiały Millenium Hall
Reklama

Apel ratusza, by mieszkańcy urzędowe sprawy załatwiali po telefonicznym umówieniu, jest jak grochem o ścianę. Normą jest niezdarne noszenie maseczek. – Przecież nie będziemy ludzi pilnować – słyszymy w Urzędzie Miasta Rzeszowa.

9 października informowaliśmy, że Urząd Miasta Rzeszowa ze względów bezpieczeństwa zachęca do załatwiania spraw urzędowych zdalnie. Ratusz nie zawiesił bezpośredniej obsługi mieszkańców, ale prowadzi ją z zachowaniem rygoru sanitarnego. Apeluje też do petentów o umawianie się na wizyty telefoniczne.

Jak twierdzi pan Adam*, Czytelnik Rzeszów News, jest to jednak fikcja. – Zadzwoniłem do jednego z Punktów Obsługi Mieszkańców, który mieści się w galerii handlowej, żeby umówić się na konkretny termin. Od pracownika usłyszałem, że w punktach nie stosuje się telefonicznych zapisów, a kto przyjdzie, ma zostać obsłużony – relacjonuje Czytelnik. 

Takie rozwiązanie było mu na rękę. – Dzięki temu nie musiałem zmieniać swojego grafiku – wyjaśnia pan Adam. Na miejscu jego entuzjazm szybko opadł. – W kolejce do punktu stało kilkanaście osób. W większości z maseczkami, ale niekoniecznie na twarzy. W dodatku bez zachowania zasad dystansu społecznego – zauważa.

Nasz Czytelnik zrezygnował z dołączenia do kolejki. – Nie mogę uwierzyć, z jaką bezmyślnością władze miasta pogrywają sobie z obecną sytuacją. Z jednej strony zalecenia kontaktu telefonicznego, tak pięknie opisane na stronie internetowej, z drugiej, hulaj dusza – piekła nie ma, kto pierwszy, ten lepszy, udajemy, że nic się nie dzieje – oburza się. 

Jego zdaniem ratusz igra z życiem mieszkańców. – Wystarczy jeden zarażony w kolejce. To skrajna lekkomyślność. Pracuję w służbach sanitarnych i właśnie przez taką krótkowzroczną politykę jest coraz więcej pracy. Dlaczego czterokrotnie większy Kraków, posiadający identyczne punkty w galeriach, nie bał się podjąć decyzji o ich zamknięciu i urzędów i nie naraża życia mieszkańców? Jaka jest pewność, że urzędnicy nie zostali zarażeni? – pyta.

“Przecież nie będziemy pilnować ludzi” 

Tymczasem ratusz nie wierzy, że nasz Czytelnik nie mógł umówić się na wizytę telefonicznie. – Każdy ma taką możliwość. W punktach w galeriach obowiązują zasady takie jak wszędzie – zapewnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

Podkreśla on, że w punktach obowiązuje reżim sanitarny. Urzędnicy są odpowiednio zabezpieczeni i oddzieleni pleksą od petentów, a na jedno stanowisko przypada jeden interesant. 

– Oczywiście kolejki czasem się tworzą, ale to rzadkie zjawisko – twierdzi Chłodnicki. – Co z kolei możemy poradzić na to, że ludzie stojący w kolejce nie zasłaniają ust i nosa i nie zachowują dystansu społecznego? Przecież nie będziemy ich pilnować – rozkłada ręce rzecznik prezydenta. 

Jak podaje, aktualnie nie jest brana pod uwagę możliwość zamknięcia urzędów. – Na razie nie chcemy wprowadzać ostrzejszych restrykcji. Czekamy na rozwój sytuacji i zalecenia sanepidu – mówi Maciej Chłodnicki. 

(cm)

redakcja@rzeszow-news.pl

* – imię Czytelnika zostało zmienione

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: