Zdjęcie: Materiały Urzędu Miasta Rzeszowa
Reklama

Dwóch dyrektorów Miejskiego Zarządu Dróg zachorowało na COVID-19. Ratusz ma związane ręce, nie może starać się o złożenie wniosku o wydanie zezwolenia na budowę obwodnicy południowej dla Rzeszowa.  

Nie sposób precyzyjnie policzyć, ile już razy ratusz przesuwał terminy złożenia wniosku o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej (tzw. ZRID). Dokument finalnie ma trafić do wojewody podkarpackiego. Ciągle jest to przesuwane. Z nie tak dawnych zapowiedzi wynikało, że wniosek o ZRID mury ratusza opuści do końca zeszłego roku. 

Nic takiego się nie stało. Urzędnicy zmagali się z odwołaniami, które składano do decyzji wodno-prawnej i decyzji środowiskowej, które są kluczowymi elementami potężnej dokumentacji w sprawie obwodnicy południowej. Kolejnym terminem starań o ZRID była połowa stycznia, następnym przełom stycznia i lutego. Także ich nie dotrzymano. 

10 lutego ze stanowiska prezydenta Rzeszowa zrezygnował Tadeusz Ferenc, co również administracyjne procedery przeciągnęło. Gdy do ratusza zawitał Marek Bajdak, p.o. prezydenta miasta, sądzono, że tym razem uda się inwestycyjny projekt przyspieszyć. Nic z tego, bo na COVID-19 zachorowali dyrektorzy MZD: Andrzej Maciejko i Kazimierz Surmacz.

Ich podpisy na dokumentacji potrzebnej do starań o ZRID są konieczne. To właśnie Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie będzie nadawcą wniosku. Wcześniej musi mieć zapewnienie z miasta, że inwestycja będzie miała częściowe finansowanie. – To kilkadziesiąt milionów złotych – więcej niż 50, ale mniej niż 80 – mówi Marek Bajdak. 

Pieniądze muszą być zagwarantowane na wykup działek potrzebnych do budowy obwodnicy. Ratusz bierze pod uwagę scenariusz, że wydany ZRID (w ciągu 90 dni od złożenia wniosku) może być jeszcze zaskarżony, ale wykup działek musi być przeprowadzony niezwłocznie. 

– Pieniądze na to są, mam zapewnienie skarbnika miasta – twierdzi prezydent Bajdak. Na razie nie jest znana precyzyjnie liczba działek, które trzeba będzie wykupić i ile miasto na to wyda pieniędzy. – Choroba dyrektorów MZD wszystko pokrzyżowała. To jedyne, co nas powstrzymuje od złożenia wniosku o ZRID – twierdzi Bajdak. 

Obwodnica południowa ma połączyć ulicę Podkarpacką z aleją Sikorskiego. Ma mieć ok. 6 km, przetnie osiedla: Zwięczyca, Budziwój i Biała. Koszt inwestycji szacowany jest na ok. 450 mln zł. Miasto stara się dofinansowanie z Krajowego Programu Obudowy. Termin rozpoczęcia budowy obwodnicy jest nieznany.

(cm)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama