Zdjęcie: Korona Rzeszów
Przed gmachem Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie odbyła się duża demonstracja zorganizowana pod hasłem obrony suwerenności Polski oraz Trybunału Konstytucyjnego. Zgromadzenie, które zgromadziło czołowych podkarpackich polityków Prawa i Sprawiedliwości, samorządowców, hierarchę kościelnego oraz działaczy „Solidarności”, było m.in. areną bezpardonowej krytyki rządu Donalda Tuska.
 
Wydarzenie transmitowane na żywo w mediach społecznościowych przyciągnęło przed ekrany blisko 35 tysięcy odbiorców i wywołało gwałtowną, skrajnie spolaryzowaną debatę.

Mocne nazwiska na scenie

Wiec przed gmachem urzędu wojewódzkiego zgromadził tłum z narodowymi barwami, flagami z orłem oraz transparentami.
 
Otwierająca manifestację poseł Ewa Leniart już na wstępie przedstawiła szeroką reprezentację regionalnych i ogólnopolskich struktur:
  • Duchowieństwo: Pierwszy biskup diecezji rzeszowskiej, senior bp Kazimierz Górny, któremu towarzyszyli wieloletni kapelan „Solidarności” ks. Stanisław Słowik oraz ks. dr Mateusz Kiełbasa.
  • Parlamentarzyści: Były marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz posłowie Rafał Weber, Marcin Warchoł, Teresa Pamuła, Jan Warzecha i Piotr Babinetz. Wspomniano także o posłach i senatorach pełniących w tym samym czasie rotacyjny dyżur pod Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie.
  • Samorządowcy: Wicemarszałek województwa podkarpackiego Karol Ożóg, radni sejmikowi, przedstawiciele powiatów oraz przewodniczący Konwentu Starostów Województwa Podkarpackiego Piotr Chęcek.
  • Środowiska społeczne i związkowe: Przewodniczący Regionu Rzeszowskiego NSZZ „Solidarność” Roman Jakim, przedstawiciele „Solidarności Rolników Indywidualnych”, reprezentant komitetu poparcia prezydenta z Bieszczadów Adam Pędzioł oraz Dariusz Lasek z ruchu „Katolicy, którzy głosują”, a także działacze lokalnych struktur Konfederacji i Korony.

Oskarżenia o „zamach stanu”

Głównym motywem wystąpień polityków była sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego po wydarzeniach z końca października 2026 r. Ewa Leniart oskarżyła obecną koalicję rządzącą o prowadzenie od grudnia 2023 roku „pełzającego zamachu stanu” i siłowe przejmowanie instytucji ustrojowych bez poszanowania konstytucji.
Marek Kuchciński odczytał oficjalne stanowisko Podkarpackiej Rady Regionalnej PiS. W dokumencie działania podjęte w Trybunale nazwano bezprawnym odsunięciem kierownictwa TK przez uzurpatorów, zarzucając rządowi Tuska naruszenie kodeksu karnego oraz wcześniejsze przejęcie mediów publicznych, Prokuratury Krajowej i KRS.
 
Poseł Rafał Weber przypomniał wydarzenia z 30 października, chwaląc postawę prezydenta Karola Nawrockiego, który zawrócił z zagranicznej delegacji i próbował wejść do gmachu TK mimo obecności kordonów policji. Weber wzywał do masowego udziału w zbliżającym się Marszu Niepodległości w Warszawie, a z tłumu raz po raz niosły się skandowane hasła: „Tu jest Polska, nie Bruksela!” oraz „Karol Nawrocki prezydentem Polski!”.
 
Z kolei były wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przestrzegał, że podporządkowanie TK władzy wykonawczej ma na celu ominięcie prezydenckiego weta, a w dalszej perspektywie możliwość odsunięcia prezydenta od władzy w trybie art. 131 Konstytucji RP lub delegalizację opozycyjnych ugrupowań. Roman Jakim z rzeszowskiej „Solidarności” zapowiedział wysłanie do stolicy co najmniej dziewięciu autokarów z demonstrantami i zaapelował o zjednoczenie wszystkich frakcji prawicowych.
 
Głos zabrał również starosta Piotr Chęcek, informując o jednomyślnych uchwałach Konwentu Starostów wzywających do opuszczenia TK przez służby. Chęcek ostro skrytykował policję za utrudnianie działań prezydentowi oraz zażądał wyjaśnień odnośnie wytycznych nakazujących wyposażenie funkcjonariuszy w pistolety maszynowe w pierwszym tygodniu listopada.

Modlitwa z biskupem i echa bieszczadzkich problemów

Wiec miał wyraźny profil religijno-patriotyczny. Uczestnicy odśpiewali „Mazurka Dąbrowskiego” oraz „Rotę”, a modlitwę w intencji ojczyzny poprowadził biskup senior Kazimierz Górny. Hierarcha nawoływał do modlitwy za obrońców ładu prawnego, ale apelował jednocześnie o powstrzymanie się od osobistej nienawiści wobec politycznych oponentów.
 
Oprócz wielkiej polityki na mównicy wybrzmiały wątki lokalne. Adam Pędzioł zwrócił uwagę na zaniedbania Bieszczadów przez władze centralne – w tym kryzys i groźbę likwidacji lokalnych szpitali w Lesku i Ustrzykach Dolnych oraz problemy przemysłu drzewnego. Dariusz Lasek podkreślał natomiast znaczenie modlitwy różańcowej i zaangażowania katolików w obronę ładu ustrojowego.

Blisko 35 tys. widzów i skrajny hejt obok zachwytów

Podczas gdy pod urzędem panowała podniosła atmosfera mobilizacji, w Internecie rozgorzał bezwzględny spór. Ponad godzinną relację na żywo na profilu Ewy Leniart obejrzało blisko 35 tysięcy internautów, a pod materiałem opublikowano setki komentarzy odsłaniających skrajną polaryzację społeczną.
Sekcja komentarzy stała się areną dwóch zwalczających się obozów:
  • Zdecydowana krytyka i rozliczanie z przeszłości: Wielu komentatorów otwarcie drwiło ze zgromadzenia, określając je mianem „ciemnogrodu”, „moherów” czy „sekty” i ironizując na temat podeszłego wieku uczestników (m.in. „młodzież 75+”, pytania o „dowożenie z DPS-ów”). Szczególne oburzenie wzbudziła obecność duchownego na wiecu politycznym oraz powrót na afisz Marka Kuchcińskiego, któremu wypominano głośną aferę z lotami rządowymi i tzw. aferę podkarpacką.
  • Agresywna lojalność i mobilizacja: Zwolennicy demonstracji zasypywali transmisję patriotycznymi hasłami („Tu jest Polska”, „Brawo Rzeszów”) oraz wulgarnymi atakami wymierzonymi w Donalda Tuska. Pojedyncze konta zamieszczały w odstępie sekund serie wezwań do wyjścia na ulice, rozpisania nowych wyborów i stawienia się na Marszu Niepodległości.
Transmisja pokazała, że wydarzenia wokół kluczowych instytucji państwowych budzą gigantyczne emocje. Sama manifestacja w Rzeszowie udowodniła zdolność podkarpackiej prawicy do szybkiej mobilizacji struktur terenowych. (mob)
 

Czytaj więcej: