Blisko 730 razy wyjeżdżali podkarpaccy strażacy do usuwania skutków nawałnicy, która w sobotę po południu przeszła nad częścią naszego województwa.
Zdjęcia: Amadeusz / Czytelnik Rzeszów News
Nawałnica rozpoczęła się po godz. 15:00. Już po godzinie w całym województwie strażacy wyjeżdżali do ponad 400 zgłoszeń. Po godz. 18:00 bryg. Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiej straży pożarnej, przekazał, że liczba interwencji wzrosła do blisko 730.
– Głównie usuwaliśmy połamane konary i całe drzewa, leżące na jezdniach, posesjach i ulicach oraz liniach energetycznych. Wypompowywaliśmy również wodę z zalanych piwnic, udrożnialiśmy zalane przepusty drogowe – poinformował po 18:00 Marcin Betleja.
W 95 przypadkach strażacy pomagali zabezpieczyć dachy budynków gospodarczych i mieszkalnych. Najwięcej interwencji, jak do tej pory, strażacy odnotowali w powiatach: jasielskim, dębickim i ropczycko-sędziszowskim. Na szczęście, nikt nie został ranny.
W Rzeszowie i w powiecie rzeszowskim strażacy interweniowali już ponad 30 razy. – Wyjeżdżamy głównie do usuwania powalonych drzew, mamy też kilka przypadków zerwanych linii energetycznych – mówią rzeszowscy strażacy.
W związku z trudną sytuacją po przejściu frontu burzowego na Podkarpaciu, a w szczególności w obszarze Dębicy, wojewoda podkarpacki Ewa Leniart zwołała na sobotę pilne posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
Domy bez prądu
Jak przekazał nam po godz. 17:00 Łukasz Boczar z PGE Dystrybucja Rzeszów, nawałnica doprowadziła do przerw w dostawie prądu u nawet kilkudziesięciu tysięcy odbiorców w regionie.
– Prądu nie ma na terenie powiatu mieleckiego, Tarnobrzega, powiatu rzeszowskiego, w Krośnie, Jaśle, Sanoku. Wyłączonych jest około 40 linii średniego napięcia i ponad 1000 stacji transformatorowych średniego na niskie napięcie – powiedział nam Boczar.
Służby energetyczne pracują nad usuwaniem awarii.
Meteorolodzy zapowiadają, że burze w regionie będą do końca dnia. Strażacy apelują, by nie wychodzić z domów. Z tarasów pościągajcie przedmioty, które zdmuchnięte przez wiatr, mogą zrobić krzywdę. Nie wchodźcie do parków, aut nie parkujcie pod dużymi reklamami.
(ram)
redakcja@rzeszow-news.pl