pożar bellamy
Zdjęcie: OSP KSRG Czaszyn
Reklama

Potężny pożar doszczętnie zniszczył halę produkcyjną firmy Bellamy, znanej z produkcji mebli dla dzieci. W kulminacyjnym momencie akcji z żywiołem walczyło w Zagórzu-Zasławiu ponad 60 strażaków. Konstrukcja budynku nie wytrzymała naporu ognia.

Alarm o pożarze dotarł do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Sanoku dziś (15 stycznia 2026 r.) o godzinie 04:10. Zgłoszenie dotyczyło zakładu zlokalizowanego na terenie strefy ekonomicznej, gdzie produkowane są meble dziecięce, cenione przez rodziców w całej Polsce.

Ściana ognia i zawalony dach

Gdy pierwsze zastępy straży pożarnej dotarły na miejsce, sytuacja była już krytyczna. Jak widać na nagraniach z miejsca zdarzenia, ogień obejmował praktycznie cały budynek, a płomienie i kłęby dymu widoczne były z dużej odległości.

Zdjęcie: Google Maps, tak wyglądała firma w porze letniej

– W momencie, gdy na miejsce przyjechali strażacy, ogniem objęty był cały budynek – relacjonowali druhowie z KP PSP w Sanoku.

Skala żywiołu była tak duża, że zaledwie kilka minut po przybyciu ratowników doszło do zawalenia się dachu hali. To zmusiło dowodzących akcją do prowadzenia działań gaśniczych głównie z zewnątrz, przy użyciu podnośników, co utrudniało szybkie dotarcie do źródła ognia.

Zdjęcia: KP PSP Sanok, OSP Posada Jaćmierska, Google Maps

Straty pójdą w miliony?

Oficjalne szacowanie strat dopiero się rozpocznie. Jednak już teraz można mówić o katastrofalnych skutkach dla przedsiębiorstwa. Zniszczeniu uległa hala produkcyjna wraz z wyposażeniem, gdzie powstawały łóżeczka, szafy i komody, spełniające rygorystyczne europejskie normy bezpieczeństwa.

Firma Bellamy to uznana polska marka, której produkty wybierane były m.in. przez celebrytów. Meble spod Sanoka postawili w swoich domach Anna Mucha, Anna Wędzikowska, Katarzyna Zielińska czy Rafał Maślak.

Reklama

Pożar w sercu zakładu produkcyjnego to cios w moce przerobowe firmy. W wyniku tego groźnego zdarzenia nikt nie ucierpiał.

Zdjęcia: OSP KSRG Czaszyn 

Potężna mobilizacja służb

Akcja gaśnicza wymagała zaangażowania ogromnych sił i środków. Na miejscu pracowało łącznie 18 zastępów straży pożarnej (ponad 60 strażaków), w tym specjalistyczne podnośniki oraz Powiatowa Kompania Zaopatrzenia Wodnego „Sanok”, niezbędna do zapewnienia ciągłości podawania wody w tak trudnych warunkach.

W walkę z ogniem zaangażowani byli strażacy z JRG Sanok i JRG Lesko, wspierani przez liczne jednostki OSP: z Zagórza, Poraża, Tarnawy Górnej, Czaszyna, Strachociny, Bukowska i Posady Jaćmierskiej.

Pożar został opanowany w godzinach porannych. Działania na miejscu wciąż trwały. Strażacy prowadzili rozbiórkę nadpalonej konstrukcji i przelewali pogorzelisko, aby wyeliminować ukryte zarzewia ognia. Przyczyny wybuchu pożaru będą ustalane przez biegłych w najbliższych dniach. (mob)

Czytaj więcej: 

Zaginął Kacper Świerk z Rzeszowa. To ceniony naukowiec. Policja prowadzi poszukiwania [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama