psy warczące
Zdjęcie: Pixabay, jrstymiest
Reklama

Dane są alarmujące – tylko na Podkarpaciu odnotowano ponad 2,3 tysiąca zgłoszonych ukąszeń, co plasuje nasz region w niechlubnej czołówce kraju. Częściej gryzą nas psy niż uczestniczy w kolizjach drogowych, o których piszemy praktycznie codziennie.

Statystycznie częściej padamy ofiarą agresywnego czworonoga niż uczestniczymy w wypadku drogowym. Odpowiedzią na ten problem może być ubezpieczenie z tytułu odpowiedzialności cywilne. Polacy są jednak podzieleni w kwestii wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia dla właścicieli psów.

Podkarpacie na mapie incydentów

Zestawienie liczby pogryzień za rok 2024 na podstawie danych z Sanepidu (wg pierwszego i ostatniego jak na razie raportu na ten temat, opublikowanego przez Sieć Obywatelską Watchdog) nie pozostawia złudzeń – problem nie ma charakteru marginalnego. W całej Polsce odnotowano 26 588 takich zdarzeń. Każdego dnia średnio 73 osoby padają ofiarą psów. To wynik wyższy niż liczba osób rannych w wypadkach drogowych w tym samym czasie (średnio 68 dziennie)

Zgłoszone ukąszenia w 2024 roku w poszczególnych województwach:

  • dolnośląskie – 1331
  • kujawsko-pomorskie – 1798
  • lubelskie – 902
  • lubuskie – 397
  • łódzkie -2578
  • małopolskie – 2196
  • mazowieckie – 3492
  • opolskie – 497
  • podkarpackie – 2360
  • podlaskie – 1213
  • pomorskie – 1605
  • śląskie – 1086
  • świętokrzyskie – 915
  • warmińsko-mazurskie – 1310
  • wielkopolskie – 3662
  • zachodniopomorskie – 1248. 

Na tym tle województwo podkarpackie wypada niepokojąco – z liczbą 2360 zgłoszonych ukąszeń zajmuje piąte miejsce w kraju, ustępując jedynie tak dużym regionom jak mazowieckie, wielkopolskie czy łódzkie. Statystyki te mogą być jednak zaniżone, gdyż obejmują wyłącznie przypadki zgłoszone służbom.

Grafika: Rankomat pl

Niebezpieczeństwo „za płotem”

Wbrew powszechnym mitom, to nie bezpańskie psy stanowią największe zagrożenie. Jak podkreśla dr Robert Maślak, zoolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, do pogryzień częściej dochodzi na terenach wiejskich, gdzie psy trzymane na uwięzi wykazują większą skłonność do agresji. Dane potwierdzają tę tezę:

  • od 53% do 58% przypadków to pogryzienia przez psy należące do rodziny lub sąsiadów
  • aż 70% zdarzeń z udziałem dzieci dotyczy zwierząt znanych rodzinie
  • ataki psów nieznanych stanowią jedynie od 19% do 26% przypadków.

Szczególnym problemem pozostaje status szczepień – szacuje się, że od 5 do 8 tysięcy ugryzień rocznie dotyczy psów nieszczepionych przeciwko wściekliźnie.

Reklama
Grafika: Rankomat pl

Czy chcemy obowiązkowego ubezpieczenia?

Mimo twardych danych dotyczących skali zagrożenia, badanie Rankomat.pl wskazuje na dużą rezerwę Polaków wobec pomysłu wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia OC dla opiekunów psów.

Jedynie 35% badanych popiera takie rozwiązanie (13% zdecydowanie, 22% raczej). Przeciwników jest 28%, natomiast największa grupa – aż 37% – nie ma w tej kwestii zdania.

Grafika: Rankomat pl

Odpowiedzialność w praktyce a koszty polisy

Obecnie, zgodnie z prawem, za szkody wyrządzone przez psa odpowiada jego opiekun. Jednak w przypadku braku polisy, dochodzenie roszczeń często wiąże się z długotrwałym procesem sądowym.

– Edukacja i szkolenie są kluczowe, ale nawet najlepiej ułożone zwierzę może zachować się nieprzewidywalnie – komentuje Ewelina Ratajczak, ekspertka Rankomat.

Warto zauważyć, że ochrona finansowa nie musi być droga. Najtańsze polisy OC dla właścicieli psów są dostępne jako dodatek do ubezpieczenia mieszkaniowego i kosztują mniej niż 100 zł rocznie. Na rynku dostępne są również dedykowane ubezpieczenia, których cena zależy m.in. od rasy psa i sumy ubezpieczenia. (mob)

Czytaj więcej: 

Drogowy dramat w powiecie rzeszowskim. Czołowe zderzenie i śmigłowiec LPR w akcji [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama