Zdjęcie: Zderzenie radiowozu z osobówką w Rzeszowie (fot. KMP Rzeszów)
Reklama

W Rzeszowie policyjny radiowóz na sygnałach wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i zderzył się z samochodem osobowym. Do szpitala trafiły aż cztery osoby, w tym funkcjonariusze. Teraz sprawą zajmuje się prokuratura, która wszczęła śledztwo. W sieci pojawiło się także nagranie z momentu wypadku.

Zdarzenie z połowy lutego wciąż budzi duże emocje i rodzi pytania o przebieg interwencji oraz zasady pierwszeństwa pojazdów uprzywilejowanych.

Wypadek radiowozu w Rzeszowie

Do zdarzenia doszło 14 lutego (sobota) tuż przed godziną 23:00, na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w Rzeszowie, czyli na przecięciu al. Armii Krajowej i ul. Krzyżanowskiego. Policyjny radiowóz zderzył się tam z samochodem osobowym marki Audi.

Jak się okazało, za kierownicą oznakowanego radiowozu siedziała 22-letnia funkcjonariuszka. Policjantka jechała na pilną interwencję i korzystała z sygnałów uprzywilejowanych. Na skrzyżowaniu doszło jednak do zderzenia z prawidłowo jadącym pojazdem kierowanym przez 27-letniego mężczyznę.

W wyniku wypadku hospitalizacji wymagały cztery osoby – dwaj policjanci podróżujący radiowozem, a także kierowca audi i jego pasażerka. – Po zaopatrzeniu wszystkie osoby wyszły ze szpitala – informuje nas podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Prokuratura wszczęła śledztwo

Sprawą nietypowego wypadku w Rzeszowie zajęła się także prokuratura. – W Prokuraturze Rejonowej w Łańcucie 23 lutego wszczęte zostało śledztwo dotyczące naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym poprzez doprowadzenie do zderzenia policyjnego radiowozu z innym samochodem osobowym – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prok. Krzysztof Ciechanowski.

Śledczy ustalili, że kierująca radiowozem funkcjonariuszka, która wykonywał manewr skrętu w lewo z ul. Krzyżanowskiego w al. Armii Krajowej, nie zastosowała się do sygnału czerwonego światła. Pojazd poruszał się wówczas jako uprzywilejowany, jednak wszystko wskazuje na to, że nie zachował szczególnej ostrożności.

Jak podkreśla prok. Ciechanowski, badania alkomatem wykazały, że kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi. Od policjantów pobrano również krew do badań toksykologicznych.

Reklama

Trwa analiza obrażeń i dowodów

Śledztwo wciąż trwa, a prokuratura gromadzi materiał dowodowy. Kluczowe znaczenie będzie miało zdanie biegłych w kwestii obrażeń, jakich doznali uczestnicy zdarzenia. Dotychczasowe opinie wskazują na to, że obrażenia uczestników wypadku spowodowały naruszenie czynności narządów ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż siedem dni.

Wszystko wskazuje więc na to, że zdarzenie będzie zakwalifikowane jako kolizja. Śledczy wciąż czekają jednak na ostatnią opinię biegłych, która może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego kierunku postępowania.

W międzyczasie w internecie pojawiło się również nagranie z momentu zderzenia. Materiał wideo pokazuje przebieg zdarzenia na skrzyżowaniu i jest jednym z elementów, który może pomóc w dokładnym odtworzeniu okoliczności wypadku.

Sygnały nie zawsze oznaczają pierwszeństwo

Sprawa zwróciła uwagę także na przepisy dotyczące pojazdów uprzywilejowanych. Wbrew powszechnemu przekonaniu sam fakt włączenia niebieskich świateł błyskowych oraz sygnałów dźwiękowych nie oznacza jeszcze, że pojazd ma pierwszeństwo przejazdu.

– Kierujący pojazdem uprzywilejowanym z włączonymi światłami nie ma pierwszeństwa przejazdu. Kierujący wjeżdżając np. na skrzyżowanie ma obowiązek upewnienia się, że inni uczestnicy ruchu będą go widzieć i ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa prawidłowo jadącym pojazdom – napisała nam podkomisarz Magdalena Żuk.

Oznacza to, że nawet podczas pilnej interwencji kierujący radiowozem powinien upewnić się, że pozostali uczestnicy ruchu zdążyli zareagować na ich manewry. Reasumując, w teorii pojazd uprzywilejowany zawsze ma pierwszeństwo. W praktyce popartej kodeksem ruchu drogowego, sytuacja nie jest już tak oczywista. Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może nie przestrzegać przepisów ruchu drogowego, ale pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności.

(oprac. BL)

Czytaj więcej:

Wielka akcja policji i kontrterrorystów z Rzeszowa. Mnóstwo narkotyków i zatrzymania [WIDEO, ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama