oczyszczalnia ścieków rzeszów
Zdjęcie: MPWiK Rzeszów

Mieszkańcy osiedli Zwięczyca i Biała mogą zacząć płacić więcej za odbiór ścieków. Rzeszów zamierza bowiem zatrzymać dopłaty do różnicy w taryfach opłat. Prezydent Konrad Fijołek wprost przyznaje, że to element strategii wpływu na sąsiednie gminy, aby MPWiK przejął sieci kanalizacyjne.

Problem dotyczy mieszkańców osiedli, które niegdyś były wsiami należącymi do gmin Boguchwała i Tyczyn. Mimo włączenia w granice Rzeszowa, infrastrukturą kanalizacyjną na tym terenie wciąż zarządzają podmioty zewnętrzne: Eko-Strug i GOKOM. Ich taryfy są za odprowadzanie ścieków są wyższe niż te, które obowiązują w rzeszowskim MPWiK. Do tej pory różnicę w cenie pokrywało miasto z budżetu, aby rzeszowianie – niezależnie od adresu – płacili tyle samo. To się jednak może skończyć.

„Nie możemy być dłużej zakładnikami”

Podczas sesji radny Piotr Kilar (PiS) dopytywał o los dopłat. Odpowiedź prezydenta była bezkompromisowa. Konrad Fijołek oświadczył, że nie przedstawi radzie uchwały o kontynuacji dopłat, ponieważ sąsiednie gminy od lat blokują przekazanie sieci miastu.

Od wielu lat o tym mówimy, co roku prolongujemy to i co roku zero jest ruchu ze strony partnerów – tłumaczył prezydent. – Na razie niestety nasi mieszkańcy są narażeni na to nierówne potraktowanie. Głęboko wierzę, że na razie będą tylko narażeni, ale że to wywoła refleksję u partnerów.

Gdy radny Kilar zauważył, że mieszkańcy stają się w ten sposób zakładnikami sporu, prezydent odparł wprost: Muszę ich wziąć na zakładników.

Rachunek grozy? Kilkaset złotych podwyżki?

Co decyzja prezydenta oznacza dla portfela przeciętnego mieszkańca Zwięczycy lub Białej? Skala podwyżki może być spora, zależnie od grupy abonamentowej będzie. Zgodnie z zatwierdzoną taryfą MPWiK, standardowa cena brutto za odprowadzanie ścieków w Rzeszowie wynosi 6,39 zł za metr sześcienny.

Tymczasem stawki narzucane przez zewnętrzne spółki są o wiele wyższe. Jak wskazał podczas dyskusji radny Mateusz Maciejczyk, w przypadku spółki GOKOM cena za metr sześcienny ścieków wynosi aż 11 zł (zależnie od grupy abonamentowej – przyp. redakcji).

Oznacza to, że do tej pory miasto dopłacało do każdego kubika ścieków w Zwięczycy i na Białej różnicę między ceną miejską a lokalną. Nowe pomysł zakłada, że ten koszt spadnie bezpośrednio na mieszkańców. Dla czteroosobowej rodziny może to oznaczać wzrost rachunków nawet o kilkaset złotych w skali roku, zależnie od grupy abonamentowej.

Na pytanie radnej Katarzyny Maciechowskiej (KO) o to czy mieszkańcy Zwięczycy lub Białej będą teraz płacić więcej za odprowadzanie ścieków prezydent Fijołek odparł: Istnieje takie zagrożenie.  

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Radny Maciejczyk: wszyscy się na to zrzucali

Decyzji prezydenta bronił radny koalicji, Mateusz Maciejczyk (Rozwój Rzeszowa), wskazując na niesprawiedliwość dotychczasowego systemu.

Niestety wszyscy mieszkańcy miasta Rzeszowa zrzucali się na tą różnicę między kubikiem ścieków GOKOM, które liczy 11 zł, a tą, które pobierałoby ewentualnie MPWiK – argumentował Maciejczyk.

Radny zwrócił uwagę, że w Rzeszowie są inne grupy mieszkańców, które również ponoszą wyższe koszty, a nie otrzymują od miasta żadnych rekompensat. – Wielu mieszkańców korzysta z kanalizacji ekologicznych na przykład na osiedlu Słocina. I co? Też mamy im refundować wywóz tej kanalizacji? (…) I nie ma refundacji też w stosunku do takich mieszkańców – pytał retorycznie Maciejczyk.

Wskazał również, że sąsiednie gminy zachowują się nie fair – z jednej strony przychodzą do MPWiK po tańszą wodę w hurcie, a z drugiej strony nie chcą przekazać sieci kanalizacyjnej, zmuszając Rzeszów do ponoszenia wysokich kosztów.  

W tej sytuacji MPWiK ma dwa wyjścia. Może zacząć budować własną sieć kanalizacji w tamtych lokalizacjach lub czekać na jej przekazanie od obecnych właścicieli, czyli spółek GOKOM i Eko-Strug. Radny Maciejczyk wskazywał, że mieszkańcy częściowo płacili za powstawania tej sieci, np. należącej do GOKOM-u.

Kanalizacja hamuje rozwój?

Prezydent Fijołek argumentował dodatkowo, że obecna sytuacja blokuje inwestycje. Zewnętrzne spółki nie rozwijają sieci na terenach przyłączonych do miasta, co paraliżuje np. budownictwo na osiedlu Biała.

Jak zapytacie na Białej ludzi, którzy chcą budować się, to jest problemem kanalizacja, bo nie inwestuje niestety nasz partner – mówił Fijołek.

Prezydent zapowiedział, że presja ma skłonić burmistrzów Boguchwały i Tyczyna do realnych negocjacji w sprawie przekazania majątku sieciowego na rzecz rzeszowskiego MPWiK. Do tego czasu mieszkańcy Zwięczycy i Białej powinni przygotować się na wyższe rachunki. (mob)

Czytaj więcej: 

Sylwester na rzeszowskim Rynku. Pożegnanie roku bez huku fajerwerków [PROGRAM]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama