Kierowca zjechał wczoraj ze zwężenia drogi na S19 pod Rzeszowem. Wjechał na szeroką, dwujezdniową drogę ekspresową i płynnie zaczął przyśpieszać do dozwolonych 120 km/h. Chwilę później z tyłu rozbłysły niebieskie koguty nieoznakowanej policyjnej Cupry. Policja wystawiła słony mandat za przekroczenie prędkości…
Na trasie S19 między Sokołowem Małopolskim a Jasionką powstała kuriozalna pułapka prędkości: roboty drogowe fizycznie się kończą, ale zarządca nie ustawił znaku odwołującego ograniczenie do 70 km/h.
Kierowca ukarany mandatem w kwocie 800 zł twierdzi, że zamiast zgłosić błąd drogowcom, policjanci urządzili tam lotny punkt pomiaru. W rozmowie z redakcją Jarosław, ukarany kierowca, ujawnia przebieg kontroli.
Pomiar na gotowej drodze ekspresowej
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 26 października 2026 r., około godziny 9:50. Jarosław, czytelnik Rzeszów News, jechał drogą ekspresową S19 w kierunku Rzeszowa. Warunki były trudne. Padał deszcz, widoczność była kiepska. Po minięciu placu budowy kierowca wjechał na oddany do użytku, dwupasmowy fragment trasy i zaczął dostosowywać prędkość do standardów drogi ekspresowej.
– Jechałem przed Cuprą, turlałem się. Radiowóz był nieoznakowany, więc zorientowałem się dopiero, gdy dali mi sygnały świetlne, kilkaset metrów przed zjazdem na Jasionkę – relacjonuje kierowca w rozmowie z redakcją Rzeszów News.
Zatrzymany udał się do radiowozu, gdzie poprosił o odtworzenie zapisu z wideorejestratora. Na ekranie zobaczył pomiar wskazujący 106 km/h. Zaskoczenie było duże: pomiaru nie dokonano na placu budowy.
“Zmierzyli mnie” po zakończeniu odcinka w budowie
– Patrzyłem na całą historię na rejestratorze: odcinek budowlany nie był mierzony. Zmierzyli mnie dopiero po jego zakończeniu! Pytam funkcjonariuszy, o co chodzi, przecież zmierzyliście mnie na drodze dwupasmowej, gdzie normalnie limit wynosi 120 km/h. Wtedy usłyszałem, że powołują się na ograniczenie do 70 km/h z budowy, bo nigdzie nie zostało ono odwołane. I dopiero gdy stanie znak, zakaz przestaje obowiązywać – Jarosław przytacza co powiedzieli policjanci.
Mandat jednak ostatecznie przyjął, ale czuje głębokie poczucie niesprawiedliwości.
– Z punktu widzenia formalnego mieli rację. Przyjąłem mandat, bo nie mam pewności, jak zachowują się sądy w takich sytuacjach. Dla mnie to był hazard: tutaj zapłaciłem mandat, a w sądzie ryzykowałem grzywnę rzędu 5 tysięcy złotych. Wziąłem punkty i podpisałem, ale dyskusja w radiowozie była bardzo nerwowa.

„Nie jesteśmy od zgłaszania takich rzeczy”
Zapytałem wprost – mówi Jarosław – dlaczego nie zgłosicie zarządcy drogi, że brakuje znaku odwołującego i kierowcy są wprowadzani w błąd? Usłyszałem raczej arogancką odpowiedź, że „oni (policja) nie są od zgłaszania takich rzeczy, to sprawa zarządcy drogi”. Zaraz potem zaczęli opowiadać, ile to w okolicy jest wypadków – typowa gadka, żeby tylko odwrócić temat – wspomina zbulwersowany kierowca.
Gdy Jarosław zapowiedział, że będzie wnioskował o zabezpieczenie nagrań z interwencji, policjanci – jak twierdzi – skierowali go pod niewłaściwy adres.
– Podali mi zły adres, odesłali mnie do jakiejś swojej „dziupli” na Warneńczyka 1. Szybko ustaliłem, że formalnym dysponentem materiałów jest Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Kierowca nie kryje rozgoryczenia postawą funkcjonariuszy z drogówki:
– Jeśli ta droga jest od jakiegoś czasu otwarta, a znaku wciąż nie ma, to drogówka doskonale wie, że kierowca na dwupasmówce pojedzie zgodnie z warunkami panującymi na normalnym odcinku S19, i robią sobie tam “żniwa”.
Kilometrowa „czarna dziura”
Z analizy oficjalnej Mapy Utrudnień Drogowych GDDKiA wynika skąd może brać się problem. Na odcinku węzeł Sokołów Małopolski Północ – węzeł Jasionka trwa dobudowa drugiej jezdni drogi S19 (prace między Nienadówką a Stobierną w pikietażu od 456+062 do 460+415 km). Wprowadzono tam czasową organizację ruchu: zwężenia, ograniczenie prędkości do 70 km/h (a na przejazdach technologicznych do 50 km/h) oraz zakaz wyprzedzania.
Problem polega na tym, co dzieje się za tzw. pikietażem końcowym robót. Prace fizycznie ustają, jezdnia rozszerza się do pełnego przekroju 2×2, a barierki budowlane znikają. Jednak zarządca drogi prawdopodobnie nie postawił w tym miejscu tarczy B-34 („koniec ograniczenia prędkości”) ani B-42 („koniec zakazów”).
W myśl prawa o ruchu drogowym, znak ograniczenia prędkości obowiązuje do najbliższego skrzyżowania lub węzła. Następnym zjazdem w kierunku południowym jest dopiero węzeł Jasionka. Powstał w ten sposób kilkukilometrowy odcinek szerokiej trasy ekspresowej, na którym formalnie wciąż obowiązuje limit placu budowy – 70 km/h. Kierowcy jadący tranzytem lub na podrzeszowskie lotnisko wpadają wprost w sidła nieoznakowanego patrolu.
Zgodnie z harmonogramem GDDKiA utrudnienia w tym rejonie mają potrwać aż do 30 listopada 2026 roku. Oznacza to, że przez kolejne tygodnie tysiące kierowców mogą łamać przepisy – niekoniecznie świadomie.
Wnioski przez ePUAP i walka o nagrania z kamer nasobnych
Ukarany kierowca nie zamierza przejść obok sprawy obojętnie. Za pośrednictwem platformy ePUAP skierował już oficjalne pisma do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie oraz do rzeszowskiego oddziału GDDKiA. Zażądał udostępnienia zatwierdzonego projektu czasowej organizacji ruchu oraz zabezpieczenia nagrań – zarówno z wideorejestratora Cupry, jak i z kamer nasobnych policjantów.
– Zależy mi na nagraniach z kamer na mundurach, bo tam zarejestrowany jest dokładny przebieg rozmowy w radiowozie: to, jak podnosiłem temat absurdu oznakowania – mówi Jarosław. – Wiem, że policja zasłania się często przepisami RODO przy wydawaniu wideo, ale dokładne koordynaty GPS i miejsce pomiaru muszą udostępnić. Chcę czarno na białym wykazać, że zmierzono mnie na pełnoprawnej ekspresówce.
Do sprawy będziemy wracać. (mob)
Czytaj więcej:
Kłęby dymu nad osiedlem Projektant. Ogień strawił auto przy budynku [ZDJĘCIA]




![Kłęby dymu nad osiedlem Projektant. Ogień strawił auto przy budynku [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/10/pozar-na-bieszczadzkiej-rzeszow-218x150.jpg)

![Nocny alarm dla strażaków na Podkarpaciu. Ogień zniszczył budynek mieszkalny i gospodarczy [ZDJĘCIA] gaszenie pożaru w Cierplicach](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/10/pozar-OSP-KSRG-Orzel-Sieniawa-5-1-e1792924045952-218x150.jpg)

![Ostatnie pożegnanie strażaka z Niska. Bartłomiej Pieróg pośmiertnie odznaczony przez prezydenta [FOTORELACJA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/10/pogrzeb-strazak-bartlomiej-pierog-psp-nisko-18-218x150.jpeg)










![Śmigłowiec LPR lądował przy słynnym „Zakręcie motocyklistów”. Czy w tym miejscu Podkarpacia nie działa fizyka? [FILM]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/10/zakret-motocyklistow-helikopter-218x150.png)
![Moto Halloween: trzy dni grozy pod Rzeszowem. Statek piracki i zlot poprzebieranych aut: już za tydzień! [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/10/Moto-Halloween-Hermanowa-20-1-218x150.jpeg)


![756 mieszkań i 55-metrowe wieżowce? Tak może zmienić się Staromieście w Rzeszowie [WIZUALIZACJE]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/10/bloki-staromiescie-rzeszow-wizualizacja-218x150.jpg)



![Jest umowa na strefę rekreacji pod Rzeszowem. Plaża, skatepark i pomosty nad Wisłokiem [WIZUALIZACJE]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/06/strefa-rekreacji-gmina-trzebownisko1-218x150.jpg)

![Rzeszów wyremontuje 15 zabytkowych kapliczek. Gdzie się znajdują? [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/10/kapliczki-rzeszow-218x150.jpg)

![Drewniany kościół z Podkarpacia Cudem Polski 2026. Zabytek UNESCO zachwycił Polaków [ZDJĘCIA]](https://rzeszow-news.pl/wp-content/uploads/2026/10/haczow-kosciol-fotkrystianklysewicz1-218x150.jpg)









