Zdjęcie: KPP Lesko

W poniedziałek, 30 grudnia br., rolnicy ponownie dali o sobie znać na podkarpackich drogach. W południe kolumna ciągników wyjechała na drogę krajową nr 94. Kierowcy podróżujący na trasie Łańcut – Przeworsk musieli liczyć się ze spowolnieniem ruchu.

Akcja na Podkarpaciu była elementem ogólnopolskiego protestu przeciwko unijnej umowie handlowej z krajami Ameryki Południowej.

Traktory na trasie Gwizdaj – Przeworsk

Jak poinformował rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, utrudnienia rozpoczęły się o godzinie 12:10. Protest rolników odbywał się na odcinku drogi krajowej nr 94 (kilometraż 629+800 do 637+000), obejmując trasę między miejscowościami Gwizdaj a Przeworsk.

W przeciwieństwie do blokad w innych częściach kraju, na Podkarpaciu akcja ma charakter “powolnego przejazdu”. Kolumna ciągników rolniczych przemieszcza się w kierunku Korczowej i Rzeszowa, co powoduje znaczne spowolnienie płynności ruchu, ale nie jego całkowite zatrzymanie. Na miejscu pracują funkcjonariusze policji, którzy kierują ruchem, dbając o bezpieczeństwo uczestników protestu oraz innych kierowców.

Według wstępnych szacunków drogowców, utrudnienia w tym rejonie trwały około 3 godzin, czyli do wczesnych godzin popołudniowych.

spowolnienie ruchu, akcja „STOP Mercosur”
Zdjęcia: spowolnienie ruchu, akcja „STOP Mercosur”

Walka o przyszłość rolnictwa

Dzisiejszy wyjazd na drogi to realizacja zapowiedzi środowisk rolniczych, które sprzeciwiają się ratyfikacji umowy UE-Mercosur. Rolnicy obawiają się napływu taniej żywności z Ameryki Południowej, która nie musi spełniać restrykcyjnych norm unijnych, co może doprowadzić wiele polskich gospodarstw do bankructwa.

Mobilizacja trwa od kilku dni. Jeszcze przed wyjazdem maszyn na drogi, organizatorzy zapowiadali, że staną w Rzeszowie, a w sieci wrzało – od głosów wielkiego poparcia po ostre kłótnie o politykę. Rolnicy podkreślają, że walczą nie tylko o swój byt, ale i o bezpieczeństwo żywnościowe konsumentów.

Co istotne, postulaty protestujących znajdują zrozumienie również wśród części rządzących. Przypomnijmy, że podczas niedawnej wizyty w regionie wiceminister rolnictwa poparła protesty rolników przeciw umowie Mercosur, wskazując na zagrożenia płynące z planowanego porozumienia handlowego.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!
Zdjęcie: KPP Lesko

Polska w korkach, Podkarpacie jedzie wolniej

Podczas gdy na Podkarpaciu protest przebiegał stosunkowo łagodnie i polegał na spowalnianiu ruchu, w innych regionach Polski sytuacja była trudniejsza. Oflagowane traktory zablokowały między innymi strategiczne węzły komunikacyjne: węzeł Piątek na autostradzie A1 (woj. łódzkie) oraz węzeł Pyrzyce na drodze ekspresowej S3 (woj. zachodniopomorskie).

Na mapie protestów znalazło się blisko 200 lokalizacji w całym kraju. Organizatorzy podkreślają jednak, że – tak jak w przypadku akcji pod Przeworskiem – w wielu miejscach chcą wywierać presję na rządzących, starając się jednocześnie minimalizować uciążliwość dla kierowców samochodów osobowych.

Rolnicy pod Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie

Rolnicy z Podkarpacia zorganizowali tez dziś protest przed Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim, domagając się konkretnych działań rządu na rzecz ochrony rodzimego rolnictwa, zwracając przy tym uwagę na produkcję odbywającą się poniżej kosztów oraz obciążające gospodarstwa wysokie czynsze dzierżawne.

Lider inicjatywy “Podkarpacka Oszukana Wieś”, Roman Kondrów, podkreślił solidarność z rolnikami z całej Polski, oczekując od władz realnych rozwiązań oraz dialogu z ministerstwem.

W odpowiedzi na te postulaty II Wicewojewoda Podkarpacki, Tomasz Lorenc, zaprosił reprezentantów rolników do rozmowy wewnątrz urzędu i wypracowania rozwiązań.

(mob)

Czytaj więcej: 

Rzeszów: staranował pieszych na chodniku i uderzył w kamienicę

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama