Miłocin
Foto. Rzeszów News
Reklama

Mieszkańcy ul. Miłocińskiej nie zamierzają być tylko pionkami w urzędniczej grze. Dzisiejszy protest pokazał, że determinacja lokalnej społeczności jest silniejsza niż ciężki sprzęt budowlany.

Po ostrej wymianie argumentów i zablokowaniu prac przez kilkadziesiąt osób, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg podjął decyzję o wycofaniu ekipy z placu budowy.

„Typowe oszustwo w biały dzień”

Dla mieszkańców Miłocińskiej to, co wydarzyło się w ostatnich dniach, to nie jest zwykłe nieporozumienie – to złamanie publicznej obietnicy. Wojciech, mieszkaniec Miłocina-Baranówki, nie gryzie się w język:

To jest po prostu typowe oszustwo w biały dzień – mówi Wojciech jeden z członków grupy mieszkańców, która postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Skoro słyszymy, że prezydent Rzeszowa twierdzi, że nic takiego tutaj nie będzie, a w piątek po południu przyjeżdża ciężki sprzęt, to jak inaczej to nazwać? To jest uwłaczające dla nas wszystkich.

Mieszkańcy czują, że miasto prowadzi z nimi cyniczną grę w „szachy 3D”. Z jednej strony oficjalne dokumenty, które, jak twierdzą gwarantowały brak łącznika, a z drugiej, za ich plecami, zapadły decyzje o wpuszczeniu w osiedlową uliczkę ruchu tranzytowego.

Biura kontra rzeczywistość: Autobus na ścieżce rowerowej?

Kiedy na miejscu pojawił się zastępca dyrektora MZD, rzeczywistość mocno rozminęła się z urzędniczymi planami. Okazało się, że „innowacyjny” pomysł zakłada puszczenie linii autobusowej nr 19 po… drodze szutrowej i ścieżce rowerowej, prowizorycznie utwardzonej płytami.

Urzędnicy nie mają zielonego pojęcia, jak to wygląda w rzeczywistości – relacjonuje Wojciech. – Odniosłem wrażenie, że sam pan dyrektor był zniesmaczony tym widokiem, gdy zobaczył to na własne oczy.  

W czyim interesie? Cień giganta nad osiedlem

Podczas protestu padły też pytania o prawdziwe powody nagłego pośpiechu. Z nieoficjalnych informacji oraz, jak przytacza Wojciech, wypowiedzi rzecznika Urzędu Miasta wynika, że budowa łącznika to bezpośrednie polecenie prezydenta. Powód? Mieszkańcy twierdzą, że to wniosek firmy Bosch, która przenosi się do strefy Dworzysko i potrzebuje dogodnego dojazdu dla swoich pracowników.

To niegodne “stolicy innowacji”, żeby tak traktować mieszkańców mówi Wojciech. Sprzeciwiamy się temu stanowczo. Cały ruch tranzytowy ze strefy jest tu po prostu niedopuszczalny.

Walka trwa: Radni i mieszkańcy mówią „stop”

Sprzęt odjechał, ale mieszkańcy wiedzą, że to dopiero początek. Twierdzą, że w ich imieniu będzie interweniować radny Mateusz Maciejczyk, który wspiera interesy osiedla. Mają nadzieje, że sprawa zostanie poruszona na dzisiejszej sesji Rady Miasta, gdzie mają zapaść dalsze decyzje.

Mieszkańcy Miłocińskiej zapowiadają, że nie odpuszczą, Mają zamiar blokować sprzęt budowlany, jeśli tylko maszyny wrócą bez konsultacji. Mieszkańcy chcą znów stanąć im na drodze. Społęcznicy zamierzają podtrzymać stały monitoring tego co się dzieje w Ratuszu z ich sprawą. Wspólnota jest w kontakcie z radnymi i przewodniczącymi rad osiedlowych.

Będziemy tu po prostu walczyć permanentnie do końca deklaruje Wojciech, z grupy broniącej interesów mieszkańców Miłocina-Baranówki. 

(MO / AM)

Czytaj więcej:

Blokada na Miłocinie. Mieszkańcy nie chcą połączenia ze strefą Dworzysko

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama