Zdjęcie: Wilk (fot. Chris Muiden / Wikimedia Commons)
Reklama

Niepokój wśród mieszkańców Rzeszowa wzbudził wpis, który pojawił się w mediach społecznościowych. Według jednej z mieszkanek Matysówki, w sobotni wieczór przy lasku znajdującym się przy ulicy Alpejskiej widziane były wilki.

Informacja dotyczy miejsca w południowo-wschodniej części miasta, położonej bardzo blisko zabudowań jednorodzinnych. Wilki miały być widziane późnym sobotnim wieczorem.

Wilki na obrzeżach Rzeszowa

To nie pierwszy sygnał o obecności wilków na obrzeżach Rzeszowa. Warto zaznaczyć, że mieszkańcy Podkarpacia coraz częściej sygnalizują, że drapieżniki widywane są nie tylko głęboko w lasach, ale także na skraju osiedli, przy polach i drogach dojazdowych, a nawet w okolicach zabudowań.

Eksperci podkreślają, że wilki naturalnie zwiększają swój zasięg. Populacja tych drapieżników w południowo-wschodniej Polsce od lat się odbudowuje, a młode osobniki potrafią w ciągu jednej nocy przemieścić się nawet o 30 – 40 kilometrów. To oznacza, że ta sama wataha może być widziana w różnych miejscach regionu, również w pobliżu Rzeszowa.

Wilki najczęściej przemieszczają się nocą i o świcie, wykorzystując leśne dukty, polne drogi, a czasem także trasy używane przez ludzi. Nie wynika to z agresji, lecz z wygody. Drapieżnik, podobnie jak człowiek, wybiera najłatwiejszą drogę. Lasy wokół miasta, nieużytki i łąki pełne saren czy jeleni stanowią dla nich naturalne zaplecze żerowe.

Wilki zagrożeniem na Podkarpaciu? Trwa spór dotyczący odstrzału tych zwierząt

Strach mieszkańców kontra głos przyrodników

Pojawienie się wilków w Rzeszowie wywołuje realny lęk. Mieszkańcy boją się o swoje psy i koty, a także o własne bezpieczeństwo. W pamięci wielu osób wciąż żywe są doniesienia o sporach dotyczących odstrzału wilków na Podkarpaciu, o przypadkach nielegalnego zabicia tych zwierząt oraz o głośnych procesach sądowych, w których myśliwi odpowiadali za zastrzelenie chronionego gatunku.

Przyrodnicy studzą jednak emocje. Zwracają uwagę, że wilk z natury unika człowieka, a spotkania twarzą w twarz są niezwykle rzadkie. Badania prowadzone z użyciem dronów termowizyjnych pokazują, że wilki prowadzą skryty tryb życia, relaksują się i bawią w głębi lasu, a kontakt z człowiekiem traktują raczej jako zagrożenie niż okazję do ataku.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!
Zdjęcie: Wilk (fot. Tracy Brooks / Wikimedia Commons)

Wilki w Rzeszowie realnym zagrożeniem?

Choć wilk jest dużym drapieżnikiem, przypadki ataków na ludzi w Polsce praktycznie nie występują. Specjaliści podkreślają, że zdrowe, dzikie wilki nie traktują człowieka jako ofiary. Ryzyko może dotyczyć przede wszystkim zwierząt domowych pozostawionych bez opieki, szczególnie psów puszczanych luzem nocą lub na skraju lasu.

Eksperci zalecają ostrożność, a nie panikę. W przypadku zauważenia wilka nie należy do niego podchodzić, próbować go płoszyć ani dokarmiać. Ważne jest także zabezpieczanie posesji oraz trzymanie zwierząt domowych w zamknięciu po zmroku. Należy oczywiście pamiętać o tym, że zachowania dzikich zwierząt nie da się jednoznacznie przewidzieć, a przypadku zagrożenia i w skrajnych sytuacjach – mogą one zaatakować nawet człowieka.

Wilk pod ochroną

Warto przypomnieć, że wilk w Polsce od 1998 roku objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. Jego zabicie jest przestępstwem zagrożonym karą nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Głośne sprawy z Podkarpacia, gdzie martwe wilki znajdowano na prywatnych posesjach, pokazują, że organy ścigania coraz poważniej podchodzą do takich przypadków.

Jednocześnie trwa publiczna debata, czy obecność wilków w pobliżu miast nie wymaga nowych rozwiązań systemowych, lepszej edukacji mieszkańców oraz skuteczniejszego monitoringu.

Sytuacja z Matysówki pokazuje, że Rzeszów coraz wyraźniej styka się z dziką przyrodą. Rozrastające się miasto wchodzi w naturalne tereny bytowania zwierząt, a wilki choć budzą strach – są ważnym elementem ekosystemu. Dla mieszkańców oznacza to konieczność nauczenia się życia obok dzikiej natury, z zachowaniem zdrowego rozsądku i bez niepotrzebnej paniki.

(oprac. BL / PAP)

Czytaj więcej:

Zastrzelony wilk na Podkarpaciu. Martwe zwierzę odnaleziono na prywatnej posesji

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama