Zdjęcie: Pixabay / president.gov.ua

Lotnisko Rzeszów-Jasionka od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie pełniło rolę kluczowego węzła dyplomatycznego i logistycznego dla władz w Kijowie. To stąd Wołodymyr Zełenski oraz zagraniczne delegacje regularnie rozpoczynali i kończyli swoje międzynarodowe podróże.

Ostatnie wydarzenia pokazują jednak zmianę w dotychczasowych schematach transportowych ukraińskiego prezydenta, co wywołało falę spekulacji w mediach.

Niespodziewany wylot z Kiszyniowa zamiast z Podkarpacia

Gdy w czerwcu Wołodymyr Zełenski udawał się na kluczowe spotkanie w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem oraz prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, jego samolot wystartował nie z podrzeszowskiej Jasionki, lecz z lotniska w stolicy Mołdawii – z Kiszyniowia.

W ostatnich latach to port lotniczy w Jasionce był główną i niemal wyłączną bazą dla zagranicznych podróży głowy państwa ukraińskiego. Zmiana trasy i pominięcie rzeszowskiego portu natychmiast wywołały w mediach szereg pytań o przyczyny takiej decyzji – od względów bezpieczeństwa i logistyki po kwestie polityczne.

Przypomnijmy, że niedawno pisaliśmy o tym, że Podkarpacie zyska na odbudowie Ukrainy. Jest to wielka szansa dla Rzeszowa, ale bez udziału Zełenskiego.

Dyplomatyczny powrót do Polski. Spotkanie z Donaldem Tuskiem w Lublinie

Mimo pominięcia Jasionki przy czerwcowym wylocie do Wielkiej Brytanii, relacje i szlaki dyplomatyczne z Polską pozostają niezwykle intensywne. Jak poinformowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, jeszcze w środę po południu dojdzie do oficjalnego spotkania na szczycie.

Premier Donald Tusk spotka się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w Lublinie. Głównym tematem rozmów szefów obu rządów ma być szczegółowe podsumowanie niedawnej wizyty Zełenskiego w Stanach Zjednoczonych oraz jego ustaleń z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem. Wybór Lublina jako miejsca rozmów pokazuje, że choć mapa połączeń ukraińskiego przywódcy się rozszerza, Polska wciąż odgrywa kluczową rolę w jego geostrategicznych planach. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Daniel Obajtek z zarzutami prokuratorskimi. Europoseł z Podkarpacia nie przyznaje się do winy