Wizualizacja bloku przy al. Powstańców Warszawy (fot. inwestor / screen Sesja Rady Miasta Rzeszowa)
Reklama

Ponad 100 mieszkań, kilkanaście pięter i prestiżowa lokalizacja przy al. Powstańców Warszawy – tak widział to inwestor, który chciał wybudować blok na terenie, na którym obecnie znajduje się stacja paliw. Decyzja Rady Miasta Rzeszowa była jednoznaczna.

Kluczowe problemy, na które wskazano w uchwale to problemy komunikacyjne, bliskość ważnej arterii drogowej oraz niedopasowanie urbanistyczne.

Apartamentowiec nie powstanie

Rada Miasta Rzeszowa podjęła uchwałę, w której jednoznacznie odmówiła ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej przy al. Powstańców Warszawy 16. Chodzi o projekt budowy wielorodzinnego budynku z garażami, infrastrukturą techniczną oraz zapleczem usługowym, który miał powstać na działce nr 1775/35 (obr. 0207).

Plan inwestora, którym jest Valdi Fundacja Rodzinna z Tarnowa, zakładał rozbiórkę istniejącej w tym miejscu stacji paliw i postawienie w jej miejscu nowoczesnego apartamentowca liczącego aż 15 kondygnacji i około 55 metrów wysokości. W środku miało znaleźć się ponad 100 mieszkań, a także lokal usługowy na parterze. Inwestor przewidział również garaż podziemny zawierający od 88 do 92 miejsc oraz dodatkowe 15 miejsc parkingowych na zewnątrz.

Wizualizacja bloku przy al. Powstańców Warszawy (fot. inwestor / screen Sesja Rady Miasta Rzeszowa)

Kluczowe problemy

Najważniejszym powodem odmowy okazały się kwestie komunikacyjne, które całkowicie podważyły sens realizacji inwestycji. Miejski Zarząd Dróg jasno wskazał, że nie ma możliwości wykonania bezpośredniego zjazdu z al. Powstańców Warszawy, która jest drogą krajową o wysokiej klasie technicznej.

Dodatkowo inwestor próbował oprzeć skomunikowanie inwestycji z ul. Emilii Plater, do której przylegałby blok. Problem w tym, że droga ta należy do Politechniki Rzeszowskiej i jak zaznaczono w projekcie uchwały, nie przedstawiono żadnych dokumentów potwierdzających prawo inwestora do jej wykorzystania. W praktyce oznacza to, że działka nie ma zagwarantowanego dostępu do drogi publicznej, co w świetle prawa całkowicie blokuje możliwość realizacji projektu.

Wizualizacja bloku przy al. Powstańców Warszawy (fot. inwestor / screen Sesja Rady Miasta Rzeszowa)

Miażdżąca opinia komisji

Negatywna decyzja nie była wyłącznie efektem problemów drogowych. Swoje stanowisko przedstawiła również Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna, która niemal jednogłośnie skrytykowała projekt. W głosowaniu aż 7 z 8 członków opowiedziało się przeciwko inwestycji.

Reklama

Eksperci wskazali na szereg poważnych wad koncepcji. Zwrócono uwagę na zbyt bliskie usytuowanie budynku względem ruchliwej al. Powstańców Warszawy, co wiąże się z przekroczeniami norm hałasu. Krytyce poddano także długość elewacji północnej, która utrudniałaby zapewnienie odpowiedniego nasłonecznienia mieszkań, oraz niewystarczającą liczbę miejsc parkingowych.

Ostatecznie w głosowaniu, za przyjęciem uchwały w sprawie odmowy ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej oraz inwestycji towarzyszących przy al. Powstańców Warszawy, opowiedziało się 15 radnych. Wstrzymał się jedynie Rafał Kulig ze klubu radnych Razem dla Rzeszowa.

Mapa: Działka, na której miał powstać blok (źródło: geoportal-krajowy.pl)

Za wysoki, za blisko

Projektowany budynek miał liczyć aż 55 metrów wysokości, co zdaniem części członków komisji było wartością zdecydowanie przesadzoną w kontekście otoczenia. Podnoszono również, że linia zabudowy została wyznaczona zbyt blisko drogi, co dodatkowo potęgowałoby problemy komunikacyjne i środowiskowe.

Nie bez znaczenia był również fakt, że inwestycja mogłaby zablokować przyszłą rozbudowę skrzyżowania ul. Emilii Plater z al. Powstańców Warszawy. To strategiczny punkt komunikacyjny, a jego ograniczenie mogłoby mieć długofalowe skutki dla całego układu drogowego tej części miasta.

Konfrontacja z rzeczywistością

Choć inwestycja zakładała nowoczesną architekturę, zieleń wokół budynku, oświetlenie oraz rozbudowaną infrastrukturę pieszą, to jednak nie sprostała kluczowym wymogom formalnym i urbanistycznym. Brak dostępu do drogi publicznej oraz negatywne opinie instytucji były argumentami, których nie dało się zignorować.

Decyzja Rady Miasta pokazuje, że nawet duże i potencjalnie atrakcyjne projekty mogą zostać zatrzymane, jeśli nie spełniają podstawowych kryteriów bezpieczeństwa, dostępności i ładu przestrzennego. Dla inwestora może to być poważny cios, ale dla miasta i mieszkańców wyraźny sygnał, że rozwój musi iść w parze z odpowiedzialnym planowaniem.

Czytaj więcej:

Wojna o odpady w rzeszowskim Budziwoju. „Wyglancowane ogródki, a za płotem syf”

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama