Zdjęcie: Emeryci i renciści powinni uważać na nowe limity dorabiania (fot. ZUS / Freepik)

Od września zmieniły się limity dorabiania do wcześniejszej emerytury i renty. Dla części seniorów dodatkowa praca może oznaczać niższe świadczenie, a po przekroczeniu określonej kwoty nawet jego zawieszenie.

Nowe progi obowiązują przez trzy miesiące, więc osoby dorabiające powinny dokładnie sprawdzić swoje zarobki. Ważne zmiany dotyczą tysięcy osób pobierających świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, które jednocześnie pozostają aktywne zawodowo.

Tyle możesz dorobić

Od 1 września 2026 roku obowiązują nowe limity przychodów dla pracujących emerytów, którzy nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego. Temat dotyczy również rencistów. Dolna granica została ustalona na poziomie 6463,20 zł brutto miesięcznie. Jeśli miesięczny przychód nie przekroczy tej kwoty, dodatkowe zarobki nie spowodują zmniejszenia wypłacanego przez ZUS świadczenia.

To jednak nie oznacza, że każda osoba dorabiająca może zarobić dowolną kwotę. Po przekroczeniu pierwszego progu świadczenie może zostać pomniejszone, a po przekroczeniu drugiej granicy ZUS może całkowicie zawiesić jego wypłatę.

ZUS może zawiesić świadczenie

Najważniejsza dla osób dorabiających jest druga granica. Od września do końca listopada 2026 roku wynosi ona 12 003,10 zł brutto miesięcznie. Przekroczenie tej kwoty może oznaczać zawieszenie wypłaty wcześniejszej emerytury lub renty.

Co istotne, oba limity są teraz niższe niż w poprzednim kwartale. Jak informuje Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie podkarpackim, pierwszy próg spadł o 230,90 zł brutto, natomiast drugi został obniżony aż o 428,70 zł brutto.

Emerytura może być niższa

Nie każde przekroczenie 6463,20 zł oznacza od razu utratę całej wypłaty. Jeżeli miesięczny przychód znajdzie się pomiędzy pierwszym a drugim limitem, ZUS pomniejszy świadczenie o kwotę przekroczenia. Dla wielu osób może to oznaczać po prostu niższą emeryturę lub rentę w danym okresie.

Przepisy przewidują jednak maksymalną wysokość takiego zmniejszenia. W przypadku emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy maksymalna kwota wynosi 989,41 zł, przy rencie z tytułu częściowej niezdolności do pracy jest to 742,10 zł, a przy rencie rodzinnej dla jednej osoby – 841,05 zł.

Kogo dotyczą nowe limity?

Ograniczenia dotyczą przede wszystkim emerytów, którzy nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego, oraz pracujących rencistów. W Polsce powszechny wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Po osiągnięciu tego wieku emeryci co do zasady mogą dorabiać bez tych limitów. Wyjątek stanowią jednak szczególne sytuacje związane z pobieraniem świadczenia podwyższonego do minimalnej emerytury.

Bez ograniczeń mogą również dorabiać m.in. inwalidzi wojenni i wojskowi, jeżeli ich niezdolność do pracy pozostaje w związku ze służbą, oraz osoby pobierające renty rodzinne po takich osobach.

Jest jeszcze jeden haczyk

Szczególną uwagę powinny zachować osoby, które osiągnęły już powszechny wiek emerytalny, ale ich świadczenie zostało przez ZUS podwyższone do poziomu emerytury minimalnej. Od 1 marca 2026 roku minimalna emerytura wynosi 1978,49 zł brutto.

W tym przypadku dodatkowy zarobek może mieć znaczenie dla wysokości wypłaty. Jeżeli przychód z pracy przekroczy wysokość dopłaty, świadczenie za dany okres może zostać wypłacone w niższej kwocie, czyli bez gwarantowanego wyrównania do poziomu minimalnej emerytury.

To oznacza, że także osoby przekonane, że po osiągnięciu wieku emerytalnego mogą dorabiać bez żadnych konsekwencji, powinny sprawdzić swoją sytuację.

Dlaczego ZUS obniżył limity?

Limity dorabiania nie są ustalane raz na cały rok. Zmieniają się co trzy miesiące, a ich wysokość zależy od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Progi odpowiadają odpowiednio 70 i 130 proc. tej kwoty.

W drugim kwartale 2026 roku przeciętne wynagrodzenie wyniosło 9233,13 zł, czyli o 329,75 zł mniej niż w pierwszym kwartale. To właśnie spadek przeciętnej pensji przełożył się na niższe limity obowiązujące od września.

Czytaj więcej:

Wielki pożar zabrał im dom. Pięcioosobowa rodzina prosi o pomoc [ZDJĘCIA]