tomasz rozek
Zdjęcie: Youtube.com / Nauka. To Lubię

Prototyp szybowca do dostarczania ładunków ze stratosfery, roboty i m.in technologie lotnicze można zobaczyć na Podkarpackim Festiwalu Nauki i Innowacji w Jasionce. Uczestnicy samodzielnie testują urządzenia, a dr Tomasz Rożek przekonuje, że bez eksperymentowania edukacja nie będzie skuteczna.

Dwudniowy festiwal rozpoczął się w środę w ZEN.COM EXPO w Jasionce. Blisko 100 wystawców prezentuje technologie rozwijane przez uczelnie i firmy oraz związane z nimi możliwości kształcenia i pracy.

Przypomnijmy, że o Podkarpackim Festiwalu Nauki i Innowacji pisaliśmy już na Rzeszów News: Drony, roboty i sztuczna inteligencja. Młodzi podbijają festiwal nauki w Jasionce.

Nowoczesne technologie i rola eksperymentu w edukacji

Do hasła wydarzenia „Teoria to za mało” odniósł się w rozmowie dr Tomasz Rożek. Podkreślił, że czytanie, słuchanie i zapamiętywanie są ważną częścią nauki, ale nie zastąpią własnych doświadczeń. Jego fundacja „Nauka. To lubię” jest głównym partnerem merytorycznym festiwalu.

– Jeżeli cały system edukacji postawimy tylko i wyłącznie na teorii, to nic z niego nie będzie. Cała historia naszego gatunku to historia eksperymentów. To historia uczenia się przez dotykanie, przez próbowanie, przez właśnie eksperymentowanie – powiedział.

Zdaniem dr. Rożka pozbawianie młodych ludzi możliwości samodzielnego doświadczania skazuje ich na niepowodzenie edukacyjne. Pytany, czy dwudniowy festiwal może trwale rozbudzić zainteresowanie nauką, odpowiedział: „Czasami wystarczy iskra, a później już się toczy”.

– Jeżeli otworzymy młodemu człowiekowi głowę nawet na te dwa dni, to jest o te dwa dni do przodu, a jestem pewien, że głowa otwarta, nie da się jej tak łatwo zamknąć – dodał. Zaznaczył, że uczestnicy festiwalu to nastolatki i młodzi dorośli, którzy mogą później samodzielnie rozwijać zainteresowania.

Szybowiec stratosferyczny z Dębicy

Szymon Jagieło, uczeń piątej klasy technikum informatycznego w Dębicy, reprezentuje rzeszowską firmę Supercluster, wykorzystującą balony stratosferyczne do transportu ładunków. Na festiwalu prezentuje StratoAIM – prototyp szybowca, który ma dostarczać przesyłki do wyznaczonego miejsca.

– To jest szybowiec stratosferyczny, który przydaje się między innymi i w czasach pokoju, i w czasach wojny. Może dostarczać różnego rodzaju przesyłki, zaopatrzenie medyczne – powiedział Jagieło.

Konstrukcję wykonano z pianki EPP, a skrzydła wydrukowano w 3D. Według Jagieły szybowiec po wyniesieniu balonem i zrzuceniu z wysokości około 30 km może osiągać prędkość do 300 km na godzinę. Do celu kieruje go autopilot; urządzenie ma również system wizyjny. Prototyp jest obecnie testowany wewnętrznie w firmie.

Rozwiązanie mogłoby służyć wojsku i ratownikom, m.in. GOPR, dostarczając pomoc medyczną rannym w trudno dostępnych terenach górskich. Jagieło wskazał na niski koszt i krótki czas produkcji oraz tańsze niż przy użyciu rakiety wynoszenie za pomocą balonu.

Automatyka i wybór ścieżki zawodowej

Mikołaj Anioł, uczeń trzeciej klasy technikum Zespołu Szkół Technicznych w Mielcu, zatrzymał się przy stanowisku z panelem operatorskim, służącym do obsługi i odczytywania danych z urządzeń. Obserwował, jak zsynchronizować napęd wykonujący ruch liniowy z napędem wykonującym ruch obrotowy.

Wyjaśnił, że podobne rozwiązanie pozwala dopasować pracę różnych maszyn na linii produkcyjnej. Gdy przesuwa się po niej obrabiany element, inne urządzenia mogą poruszać się z odpowiednią prędkością, mimo że korzystają z osobnych napędów.

– One są zsynchronizowane, czyli jadą z taką dokładnością, jaką ustawi je operator – powiedział. Dla niego prezentacja wiązała się z wyborem przyszłej drogi zawodowej. – Automatyka to wydaje mi się, że to jest kierunek, w którym chciałbym się rozwijać. A to jest właśnie jeden z takich przykładów – zaznaczył.

Strefa Nauki i Biznesu oraz mobilny ProtoLab

Nowym elementem festiwalu jest Strefa Nauki i Biznesu. Jak wyjaśniła dyrektor programowa festiwalu Timea Sulenta-Pluta, po pierwszej edycji organizatorzy dostrzegli, że brakuje miejsca spotkań naukowców mających dorobek badawczo-rozwojowy z przedsiębiorcami poszukującymi rozwiązań konkretnych problemów.

– Nie zależy nam tutaj na tym, żeby dywagować nad tym, czy ta współpraca pomiędzy nauką a biznesem jest możliwa, czy nie, bo wiemy że jest – powiedziała.

Zaznaczyła, że oba środowiska często funkcjonują osobno i nie mają okazji do bezpośredniej wymiany wiedzy o swoich projektach. – Naszym celem jest tworzenie kooperacji i przestrzeni do nawiązanie współpracy – podkreśliła Sulenta-Pluta.

Na festiwalu można również skorzystać z mobilnych warsztatów ProtoLab Podkarpackiego Centrum Innowacji. Jak wyjaśnił menadżer ds. technologii ProtoLab Krzysztof Grabka, na co dzień pracownie przy ul. Lenartowicza 6 w Rzeszowie zapewniają osobom w wieku 16–30 lat bezpłatny dostęp do sprzętu i pomocy ekspertów m.in. w zakresie elektroniki, druku 3D, tekstyliów, robotyki, projektowania, modelarstwa oraz zagadnień biologiczno-chemicznych. Centrum organizuje też programy i konkursy umożliwiające zdobycie finansowania projektu, stworzenie prototypu lub wyjazd na targi branżowe.

Organizatorem festiwalu w Jasionce jest PCI oraz samorząd województwa. Serwis PAP Nauka w Polsce jest patronem medialnym festiwalu. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Rzeszów stawia na wodór. Sześć nowych autobusów i pierwsza taka stacja na Podkarpaciu [ZDJĘCIA]