Zdjęcie: W Koniaczowie widziano niedźwiedzia (fot. Pexels)

Niepokojące informacje napłynęły z Koniaczowa w gminie Jarosław, gdzie potwierdzono obecność niedźwiedzia. Władze apelują do mieszkańców o ostrożność.

To kolejny sygnał, że spotkanie z dużym drapieżnikiem może być realnym zagrożeniem także poza Bieszczadami.

Niedźwiedź w Koniaczowie

Informacja o niedźwiedziu pojawiła się w komunikacie wójt gminy Jarosław Elżbiety Grunt. Jak przekazała, obecność zwierzęcia w Koniaczowie została potwierdzona przez policję. Mieszkańcy powinni zachować szczególną czujność, zwłaszcza w pobliżu terenów leśnych, pól i innych obszarów zalesionych.

„W związku z potwierdzoną przez Policję informacją o zauważeniu niedźwiedzia w Koniaczowie, apelujemy do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w pobliżu lasów, pól oraz terenów zalesionych” – przekazała Elżbieta Grunt.

Wójt zwróciła się nie tylko do osób mieszkających w Koniaczowie, ale również do mieszkańców okolicznych miejscowości. Informacja o zagrożeniu powinna dotrzeć do jak największej liczby osób, które mogą przebywać w tym rejonie.

Co zrobić podczas spotkania?

W komunikacie znalazły się konkretne wskazówki dotyczące zachowania w przypadku zauważenia drapieżnika. Przede wszystkim nie należy się do niego zbliżać ani próbować go płoszyć. Nie wolno również podchodzić do zwierzęcia, aby zrobić zdjęcie z bliska. Jeśli sytuacja na to pozwala, należy spokojnie i bezpiecznie się oddalić.

Ważne jest także, aby nie pozostawiać na zewnątrz resztek jedzenia ani karmy dla zwierząt, które mogą przyciągać dzikie zwierzęta w okolice domów. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Drapieżniki poza Bieszczadami

Choć naturalnym środowiskiem niedźwiedzi na Podkarpaciu są przede wszystkim rozległe kompleksy leśne południowej części regionu (szczególnie Bieszczady), to obecność tych drapieżników odnotowywana jest coraz częściej również w innych miejscach województwa.

Wyprawa w pobliże ludzkich siedzib może być związana między innymi z poszukiwaniem łatwo dostępnego pożywienia. Resztki jedzenia i niezabezpieczone śmietniki mogą przyciągać zwierzęta, które potrafią zapuszczać się coraz bliżej zabudowań.

Nie oznacza to, że każde pojawienie się niedźwiedzia w pobliżu domów wiąże się z bezpośrednim atakiem. Trzeba jednak pamiętać, że to duże i silne dzikie zwierzę, którego zachowania nie da się przewidzieć. Dlatego tak istotne są ostrożność, unikanie kontaktu i stosowanie się do zaleceń służb. „Zadbajmy wspólnie o bezpieczeństwo swoje i innych!” – apeluje wójt gminy Jarosław.

Niedźwiedzie gośćmi miast

Jak niebezpiecznie blisko ludzi mogą pojawiać się niedźwiedzie, pokazało wydarzenie z Leska. Zaledwie 14 października jeden z mieszkańców nagrał niedźwiedzia spacerującego po zmroku ulicami miasta. Zwierzę przemierzało okolice zabudowań, a o sytuacji powiadomiono policję i inne służby.

Według relacji medialnej niedźwiedź przeszedł przez centrum Leska, docierając między innymi w okolice placu Konstytucji 3 Maja. Funkcjonariusze towarzyszyli mu, monitorując sytuację, aż zwierzę opuściło miasto. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Wideo: Niedźwiedź w Lesku (źródło: Sąsiedzi Lesko II – recovery / Facebook, tvPodkarpacie.pl / eSanok.pl)

To nie pierwszy taki przypadek na Podkarpaciu. W czerwcu 2026 roku niedźwiedź pojawił się w centrum Przemyśla, a nagrania z jego wędrówki ulicami miasta wzbudziły duże zainteresowanie mieszkańców. Zwierzę także wtedy opuściło miasto i wróciło do lasu.

Nie brakuje jednak tragicznych historii związanych ze spotkaniami z drapieżnikami na Podkarpaciu. W kwietniu w lesie w okolicy Płonnej w powiecie sanockim w wyniku ataku niedźwiedzia życie straciła 58-letnia kobieta.

Czytaj więcej:

Niedźwiedź w centrum miasta. Mieszkańcy przerażeni spacerem drapieżnika [WIDEO]