długi weekend Bieszczady
Bieszczady - fot. Arch. Podkarpackie Travel (M.Lewandowski)
Bieszczadzki Park Narodowy (BdPN) spodziewa się ogromnego ruchu. Żeby górski wypad nie zamienił się w poszukiwanie wolnego miejsca do zaparkowania i stanie w korkach, warto sprawdzić, gdzie czekają utrudnienia, np. braki wody w słynnej Chatce Puchatka i przygotować alternatywne trasy.
 
Sierpniowy długi weekend to tradycyjnie czas, gdy Bieszczady przeżywają prawdziwy najazd turystów. Wprawdzie infrastruktura parku działa na pełnych obrotach, pracownicy BdPN apelują o rozwagę i odpowiednie planowanie wycieczek.

Parkingowy koszmar po 11:00. Gdzie zostawić auto?

Z doświadczeń parku wynika, że największych problemów z zaparkowaniem samochodu należy spodziewać się po godzinie 11:00. Krytyczne punkty to przede wszystkim Wołosate, Przełęcz Wyżniańska oraz Brzegi Górne.
 
Szczególnej uwagi wymaga Wołosate – główna baza wypadowa na Tarnicę. Po zapełnieniu dwóch oficjalnych parkingów, turyści mogą jeszcze skorzystać z miejsc przy Zachowawczej Hodowli Konia Huculskiego. Park kategorycznie ostrzega jednak przed parkowaniem „na dziko”. W samej osadzie obowiązuje zakaz parkowania, a za pozostawienie auta przed punktem informacyjno-kasowym lub zignorowanie zakazu wjazdu grożą mandaty.
 
Dlatego władze BdPN zalecają planowanie opcji rezerwowych. Jeśli zabraknie miejsc na Przełęczy Wyżniańskiej czy w Brzegach Górnych, warto skierować się do Ustrzyk Górnych (skąd ruszymy czerwonym szlakiem na Szeroki Wierch). Z kolei turyści zmierzający na Połoninę Wetlińską mogą zostawić auto przy polu namiotowym Górna Wetlinka – choć podejście stamtąd jest nieco dłuższe, trasa wynagradza to pięknymi widokami.

Kierunek: mniej znane Bieszczady

Najlepszym sposobem na uniknięcie tłumów jest rozpoczęcie wędrówki we wczesnych godzinach porannych. Park przypomina jednak żelazną zasadę: na szlaki nie wchodzimy przed wschodem słońca i opuszczamy je przed jego zachodem (m.in. ze względu na bezpieczeństwo i obecność niedźwiedzi).
 
Alternatywą dla zatłoczonej Tarnicy czy Połoniny Caryńskiej mogą być równie malownicze, a znacznie spokojniejsze trasy. Park rekomenduje m.in. wędrówki na odcinkach: Wetlina – Dział, Wetlina – Rabia Skała, Pszczeliny – Bukowe Berdo, Tarnawa Niżna – Dźwiniacz Górny czy Suche Rzeki – Połonina Wetlińska.

Utrudnienia logistyczne: brak wody i dziurawe drogi

Turyści, którzy planują odpoczynek w Chatce Puchatka na Połoninie Wetlińskiej, muszą przygotować się na pewne niedogodności. Po ostatnich gwałtownych burzach uszkodzeniu uległa instalacja wodociągowa. Woda do obiektu jest obecnie dowożona lub pozyskiwana z opadów, co oznacza ograniczenia w funkcjonowaniu toalet.
 
Sama Chatka działa obecnie jako schron turystyczny. Można się tam ogrzać, naładować telefon czy zjeść własny prowiant, ale na miejscu nie prowadzi się pełnej gastronomii i nie sprzedaje alkoholu.
 
Kierowcy i rowerzyści powinni z kolei uważać na fatalny stan techniczny drogi prowadzącej do Bukowca (przez Tarnawę Niżną wzdłuż Sanu) i zachować tam szczególną ostrożność. Dodatkowo piesi wybierający się w kierunku Dźwiniacza Górnego muszą pamiętać o trwającym remoncie kładki w dolinie górnego Sanu. Przy wyższym poziomie wody konieczne może być przejście w bród.

Z psem, z dowodem i bez resztek jedzenia

Wybierając się na szlak, trzeba pamiętać o biletach wstępu. Można je kupić w punktach kasowych lub przez internet (e-bilet jest imienny i wymaga okazania dowodu tożsamości). Uwaga: w Bukowcu oraz na torfowiskach za bilety zapłacimy wyłącznie gotówką!
 
Dla miłośników czworonogów BdPN przygotował wyznaczone, konkretne odcinki (m.in. Przełęcz Wyżniańska – Schronisko Pod Małą Rawką). Pies na terenie parku musi zawsze być na smyczy i w kagańcu. Alternatywą jest skorzystanie z dziennego azylu dla psów w Ustrzykach Górnych.
 
Na koniec pracownicy parku apelują o kulturę na szlaku: śmieci zabieramy ze sobą lub wyrzucamy do koszy przy kasach. Kategorycznie nie wolno pozostawiać w górach resztek jedzenia – to najprostsza droga do sprowadzenia na szlak niedźwiedzi i innych dzikich zwierząt, co może być niebezpieczne zarówno dla nich, jak i dla samych turystów. (mob)
 
Czytaj więcej:
 

Naukowczyni z Uniwersytetu Rzeszowskiego: trutki na szczury śmiertelnym zagrożeniem dla bocianów