Zdjęcie: Komenda Miejska PSP w Tarnobrzegu
Reklama

Połamane drzewa i zerwane dachy – sobotnia wichura na Podkarpaciu dała się we znaki mieszkańcom regionu. 

Jak poinformowała w niedzielę Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, w całym regionie w sobotę strażacy interweniowali blisko 300 razy w związku z silnie wiejącym wiatrem.

Strażacy głównie wyjeżdżali do usuwania połamanych drzew i konarów. – W 90 przypadkach pomagaliśmy zabezpieczyć uszkodzone dachy na budynkach gospodarczych i mieszkalnych – podała Komenda Wojewódzka PSP. 

Najwięcej interwencji było w powiatach: tarnobrzeskim (25), dębickim (21), rzeszowskim (21), stalowowolskim (20) i kolbuszowskim (20). Na szczęście, nikt nie został ranny.

Sobotnia wichura odcinała także prąd w domach na Podkarpaciu. W kulminacyjnym momencie prądu było pozbawionych ponad 10 tys. odbiorów. – Do wieczora 99 procent awarii udało się usunąć – mówi Łukasz Boczar z PGE Dystrybucja Rzeszów. 

Silnie wiejący wiatr zerwał 18 odcinków linii średniego napięcia i doprowadził do wyłączenia 250 stacji transformatorowych. W niedzielę do południa wciąż prądu nie miało blisko 200 odbiorców. PGE Dystrybucja przewiduje, że awarie uda się usunąć do końca dnia. 

Niestety, prognozy pogody nie napawają optymizmem. Niedziela także upłynie pod znakiem wichury. Do wieczora wiatr może wiać z prędkością nawet 70 km/h. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama