dawid kostecki
Fot. Materiały telewizji Polsat
Reklama

Śmierć Dawida Kosteckiego w warszawskim areszcie od lat budzi ogromne kontrowersje. Teraz, dzięki nowemu świadkowi i potencjalnym powiązaniom z międzynarodowymi skandalami, sprawa może doczekać się przełomu. Na stole leżą pytania o nagrania z udziałem polityków, tajemnicze znaki na ciele boksera i wątek polskiego „wysp Epsteina”.

Mecenas Roman Giertych poinformował o pojawieniu się nowej osoby, która twierdzi, że posiada wiedzę na temat tego, co wydarzyło się w celi Dawida Kosteckiego. Choć adwokat zaznacza, że rewelacje te muszą zostać dokładnie zweryfikowane przez śledczych, mogą one stać się kluczowym argumentem za wznowieniem umorzonego wcześniej postępowania.

Nowy świadek przerywa milczenie

Oficjalna wersja mówi o samobójstwie – bokser miał zostać znaleziony z pętlą z prześcieradła na szyi. Jednak od samego początku rodzina i pełnomocnicy podważali tę tezę, wskazując na dwa charakterystyczne punkty na ciele zmarłego. Zdaniem Giertycha, mogły one powstać w wyniku użycia paralizatora, co sugerowałoby udział osób trzecich.

Co wiedział Dawid Kostecki?

„Cygan” nie był przypadkowym więźniem. Dysponował on szeroką wiedzą na temat tzw. afery podkarpackiej. Chodzi o sieć agencji towarzyskich prowadzonych przez braci R. – obywateli Ukrainy. Według relacji Kosteckiego, biznes ten był pod parasolem ochronnym lokalnych funkcjonariuszy, w tym byłego naczelnika rzeszowskiego CBŚP, Daniela Ś.

Najbardziej elektryzującym wątkiem są jednak rzekome nagrania. W agencjach braci R. mieli być rejestrowani wpływowi klienci – prominentni politycy, wysocy rangą oficerowie policji, przedstawiciele hierarchii kościelnej.

Reklama

Były agent CBA, Wojciech Janik, twierdził, że takich nagrań mogło być nawet 4 tysiące, a jedno z nich – z udziałem ważnego polityka – miało zostać mu skradzione z biura przez samo kierownictwo służb.

Polskie akta Epsteina?

Sprawa nabiera nowego, międzynarodowego wymiaru. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek otrzymał już pierwszy raport dotyczący śmierci Kosteckiego. W mediach publicznych zapowiedział, że śledczy sprawdzą ewentualne powiązania afery podkarpackiej z mechanizmami znanymi z tzw. akt Epsteina – amerykańskiego skandalu dotyczącego handlu ludźmi i wykorzystywania seksualnego przez elity.

Materiały w depozycie

Roman Giertych potwierdził, że w jego kancelarii znajdują się materiały zdeponowane przez Wojciecha Janika, dokumentujące kulisy afery na Podkarpaciu. Jeśli prokuratura zdecyduje się na ponowne otwarcie sprawy, dokumenty te oraz zeznania nowego świadka mogą rzucić zupełnie nowe światło na to, czy śmierć „Cygana” była tragicznym aktem desperacji, czy uciszeniem niewygodnego świadka.

(AM)

Czytaj więcej:

Roman Giertych żąda śledztwa ws. zabójstwa Dawida “Cygana” Kosteckiego. W tle “afera podkarpacka”

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama