Zdjęcie: CBA

Pieniędzmi, alkoholem, sponsorowaniem imprez oraz wycieczką zagraniczną obłaskawiał Marian D. emerytowanego już sędziego z Rzeszowa, Edwarda L.

Takie zarzuty znalazły się w akcie oskarżenia wobec Edwarda L., b. prezesa Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, w 2009 roku typowanego na wiceministra sprawiedliwości. Przed pójściem na emeryturę, L. orzekał w Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie.

Edward L. jest jedną z ponad 50 osób umoczonych w aferę podkarpacką, która wybuchła w 2014 r. Jej głównym bohaterem był Marian D., szef spółki Maante z Leżajska. Latami korumpował znanych podkarpackich polityków, prokuratorów, księży, oficerów służb.

Przedsiębiorca, jak twierdzi śląski oddział Prokuratury Krajowej, łapówki wręczał także sędziemu Edwardowi L. Sędziemu zarzuty korupcyjne postawiono w październiku 2020 roku, wcześniej uchylono mu immunitet. 

Na Wyspach Kanaryjskich 

W środę (5 lipca) Prokuratura Krajowa poinformowała o skierowaniu do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu aktu oskarżenia przeciwko Edwardowi L. Śledczy twierdzą, że sędzia brał łapówki od Mariana D. w latach 2003-2009 m.in. w Tarnobrzegu, Leżajsku, Sandomierzu.

– Pieniądze, alkohole, sponsorowanie sędziowskich spotkań integracyjnych oraz wycieczkę zagraniczną dla córki – wymienia w komunikacie Prokuratura Krajowa. Córka sędziego Edwarda L. była na wycieczce na Wyspach Kanaryjskich. 

Zarzuty wobec L. obejmują okres, gdy był on czynnym sędzią, a także zastępcą dyrektora Departamentu Wykonywania Orzeczeń i Probacji Ministerstwa Sprawiedliwości. Łączna wartość łapówek, jakie miał przyjąć Edward L., wynosi co najmniej 30 tys. zł. 

Prokuratorzy twierdzą, że Marian D. korumpował sędziego, by pomagał Klaudii D., córce przedsiębiorcy, która była aplikantem Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, asystentem sędziego w Sądzie Rejonowym w Tarnobrzegu, w zdobyciu nominacji sędziowskiej.

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

„Klika w pełnej krasie”

Edwardowi L. grozi do 8 lat więzienia. „Klika polityczno-biznesowo-prawnicza w pełnej krasie” – skomentował w środę na Twitterze Marcin Warchoł, rzeszowski poseł Suwerennej Polski i wiceminister sprawiedliwości. 

W aferze podkarpackiej śląska prokuratura wysłała do sądów 13 aktów oskarżenia przeciwko 43 osobom, m.in. Janowi B., byłemu szefowi PSL na Podkarpaciu; Krzysztofowi K., b. prezesowi Najwyższej Izbie Kontroli, obecnie senatorowi.

Prawomocne wyroki zapadły już wobec m.in. Anny H., byłej szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie (6 lat więzienia); Zbigniewa N., b. szefa Prokuratury Okręgowej (5 lat więzienia), Zbigniewa R., b. lidera podkarpackiej PO., Mirosława K., b. marszałka z PSL.

Wyroki skazujące dostali także były kierownik z II Urzędu Skarbowego w Rzeszowie i brat asystenta byłego posła PSL Jana B. oraz Janusz W., były dyrektor rzeszowskiej delegatury Urzędu Ochrony Państwa i Maciej D., były funkcjonariusz ABW i CBA.    

„Jaki obóz, takie tuzy…” – dodał na Twitterze wiceminister Warchoł. 

 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama