Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Mrozu nie ma, a kaloryfery na klatkach schodowych gorące. Czy tak powinno być? – pytają mieszkańcy osiedla Piastów w Rzeszowie. 

 – Marnuje się pieniądze mieszkańców na ogrzewanie klatek schodowych – skarży się nam pan Paweł, jeden z mieszkańców bloków na osiedlu Piastów. Sprawdził trzy adresy: Dominikańska 6a, Krzywoustego 1 i Krzywoustego 5, ale podejrzewa, że tak samo jest w innych blokach zarządzanych przez Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych.

To nonsens

I pyta: – Dlaczego nie zostały jeszcze zablokowane grzejniki? W dobie kryzysu gospodarczego, kiedy powinniśmy oszczędzać energię. 

Uważa też, że gorące grzejniki, gdy za oknem dodatnie temperatury, to nonsens. – Często nawet sami mieszkańcy wietrzą klatki, otwierając okna. Na wiosnę dostaną rozliczenie roczne i zapewne dopłaty do c.o., i wtedy wszystkim dopiero otworzą się oczy. 

MZBM: można wyłączyć

Okazuje się, że bloki MZBM wyposażone są w system, który automatycznie włącza i wyłącza ogrzewanie – Gdy temperatura wzrośnie powyżej plus 10 stopni Celsjusza, następuje odcięcie ogrzewania i to już na węźle – tłumaczy Bartosz Gubernat z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.

Klatki schodowe ogrzewane są na życzenie mieszkańców, a konkretnie – wspólnot mieszkaniowych. Do wyboru są trzy opcje. – W jednych blokach klatki są ogrzewane, w innych nie, jeszcze inni decydują się na przykład na uruchomienie co drugiego grzejnika – dodaje Bartosz Gubernat.

Jeśli mieszkańcy nie chcą mieć ogrzewanych klatek, powinni dostarczyć do MZBM uchwałę wspólnoty w tej sprawie. Na tej podstawie MZBM wyłączy kaloryfery.

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama