Rzeszowskie drogi w czwartek w ciągu dnia były czarne, ale mieszkańcy narzekali, że drogowcy zupełnie pominęli chodniki. Są też skargi na opóźnione autobusy miejskiej komunikacji.
„Dlaczego chodniki nie są odśnieżane? Jechałem wczoraj rowerem z centrum przez Most Zamkowy. Oprócz mostu, ledwo przejechałem, a dziś jadąc znów widziałem swoje ślady” – napisał do nas Sławomir, Czytelnik Rzeszów News.
W Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Rzeszowie, który jest odpowiedzialny za zimowe utrzymanie dróg, pracownicy zapewniają nas, że chodniki były odśnieżane.
– Sprzęt wyjechał o 3:00 w nocy i pracował do 9:00 rano. W między czasie, ok. 5:00-6:00, znów zaczął padać śnieg. Poranny śnieg zniweczył nam całą robotę. Efekt nie jest zadowalający – przyznają pracownicy MPGK.
Po godz. 9:00 sprzęt na chodniki już nie wyjechał. Dlaczego? – Bo chodniki są zastawione samochodami, jest mnóstwo pieszych. Nie odśnieżylibyśmy nawet połowy tego, co trzeba. Musimy też patrzeć na koszty, a te są ogromne. Chodniki ponownie będą odśnieżane od 3:00 w nocy – słyszymy w MPGK.
Z kolei pasażerowie MPK skarżą się, że autobusy są notorycznie opóźnione. – Średnie opóźnienie autobusów wynosi około 10 minut. W godzinach szczytu praktycznie na wszystkich liniach są opóźnienia – dowiedzieliśmy się w czwartek po południu w MPK.
W ocenie policji, sytuacja na drogach Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego w czwartek w ciągu dnia nie była tragiczna. Do godz. 15:00 odnotowano jeden wypadek w Jasionce (pisaliśmy o nim TUTAJ) i 16 kolizji.
– Na drogach jest ślisko. Kierowcy muszą jechać wolniej, zachować większą odległość pomiędzy pojazdami, wcześniej hamować – radzi Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.
(ram)
redakcja@rzeszow-news.pl