Dr. Sulyok Tamás /Facebook, Mikołaj Bujak /KPRP
Reklama

23 marca wizytę roboczą w Polsce złoży prezydent Węgier Tamas Sulyok – poinformowała w poniedziałek Kancelaria Prezydenta RP. Tego dnia w Przemyślu odbędą się obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. 

Prezydent Republiki Węgier odwiedzi nasz region, gdzie z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Karolem Nawrockim weźmie udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. 

Polak, Węgier, dwa bratanki

Obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej są organizowane naprzemiennie w Polsce i na Węgrzech. W ubiegłym roku odbyły się w węgierskim Kaposvar, a w 2024 r. prezydenci Polski i Węgier spotkali się w Polsce, w Starym Sączu.

Deklaracja o ustanowieniu 23 marca Dniem Przyjaźni obu narodów została przyjęta 12 marca 2007 r. na mocy decyzji węgierskiego parlamentu. Kilka dni później podobną uchwałę podjął Sejm RP.

Polacy w oczach Węgrów i na odwrót

Węgrzy to jedyny naród, który nie nazywa nas wariacją słowa “Poland”. Dla nich jesteśmy Lengyel (pochodzi od plemienia Lędzian). My z kolei jako jedyni nazywamy ich Węgrami (oni sami o sobie mówią Magyarok). 

Reklama

Relacja polsko-węgierska to fenomen na skalę światową. Rzadko zdarza się, by dwa narody, których języki nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego, darzyły się taką sympatią przez ponad tysiąc lat.

Polacy i Węgrzy regularnie pomagali sobie w powstaniach. Józef Bem, polski generał, jest na Węgrzech bohaterem narodowym (nazywają go pieszczotliwie Bem Apó – Ojczulek Bem). W 1956 roku, gdy w Budapeszcie wybuchło powstanie przeciwko ZSRR, Polacy masowo oddawali krew dla rannych Węgrów. Z kolei w 1939 roku Węgry, mimo nacisków Hitlera, odmówiły ataku na Polskę.

Karol Nawrocki i relacja z Węgrami

Dla Karola Nawrockiego fundamentem relacji z Węgrami jest wspólne doświadczenie walki z dwoma totalitaryzmami: nazizmem i komunizmem. Często podkreśla on, że Polaków i Węgrów łączy „gen wolności”.

Pod jego kierownictwem IPN bardzo zacieśnił relacje ze swoim węgierskim odpowiednikiem – Komitetem Pamięci Narodowej (NEB). Nawrocki traktował tę współpracę jako sposób na budowanie wspólnego głosu regionu w Brukseli i na świecie.

Prezydent RP uważa, że doraźne spory polityczne nie powinny niszczyć tysiącletniej więzi, którą IPN pod jego wodzą stara się cementować poprzez pomniki, wystawy i publikacje. Jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej (IPN), Nawrocki widzał w Węgrzech kluczowego partnera ideowego, choć musi lawirować między historycznym braterstwem a współczesną geopolityką. (mt)

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama