Sprawa dramatu, który rozegrał się przy Siemiradzkiego w Rzeszowie powraca na sądową wokandę po raz kolejny. Choć od postrzelenia kobiety minęły już ponad cztery lata, proces w Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie utknął w martwym punkcie.

O strzelaninie przy Siemiradzkiego pisaliśmy już niejednokrotnie na Rzeszów News: Zuzanna G. po strzelaninie na Siemiradzkiego: boję się zemsty, chcę opuścić Polskę.

Do ilu razy sztuka? 

Mieszkańcy Rzeszowa wciąż pamiętają wydarzenia z 15 lipca 2022 roku, do których doszło przed drzwiami jednego z mieszkań przy Siemiradzkiego. Napastnicy użyli gazu pieprzowego, padł też strzał z pistoletu prosto w klatkę piersiową kobiety. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, ale finał tego procesu przypomina sądowy maraton bez mety.

Strzały przed drzwiami

Według pierwotnego aktu oskarżenia Mateusz M. i Sebastian Sz. odpowiadali za usiłowanie zabójstwa Z.G.-M. Pod drzwiami lokalu stanowiącego własność M.G. doszło do szarpaniny – po wezwaniu do wydania mieszkania, Mateusz M. rozpylił gaz łzawiący, a Sebastian Sz. wypalił z broni do znajdującej się na wprost kobiety. Życie pokrzywdzonej uratowała natychmiastowa pomoc medyczna.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie 16 grudnia 2024 roku zmienił jednak kwalifikację prawną czynu, uznając, że oskarżeni odpierali bezprawny zamach (próbę wdarcia się do mieszkania poprzez rozwiercanie zamka przez ślusarza), lecz rażąco przekroczyli granice obrony koniecznej. Mateusz M. został nieprawomocnie skazany na 8 lat pozbawienia wolności, a Sebastian Sz. na 10 lat. Sąd zasądził również zadośćuczynienie – po 300 tys. zł dla postrzelonej kobiety oraz po 4 tys. zł dla towarzyszących jej osób. Wyrok zaskarżyły wszystkie strony: prokuratura, obrońcy oraz oskarżyciele posiłkowi.

Szóste przełożenie sprawy

Niestety, wyznaczenie prawomocnego wyroku w II instancji graniczy z cudem. Sprawa (sygn. II AKa 37/25) była już odraczana lub zdejmowana z wokandy aż sześciokrotnie:

  • 6 października 2025 r. – pierwsza rozprawa została zdjęta z wokandy,
  • 11 grudnia 2025 r. – odwołana z powodu choroby sędziego,
  • 26 marca 2026 r. – ponownie zdjęta z wokandy z powodu choroby sędziego referenta,
  • 28 maja 2026 r. – odroczona na wniosek jednego z obrońców,
  • 18 czerwca 2026 r. – odroczona z uwagi na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego i niepokrywające się urlopy składu orzekającego,
  • 21 września 2026 r. – sąd po raz kolejny nie zamknął przewodu i odroczył rozprawę.

Siódmą już próbę sfinalizowania procesu wyznaczono na 3 listopada 2026 roku na godz. 9:00 w sali nr 213.

Czy tym razem skład sędziowski zdoła wydać prawomocny wyrok, czy też pokrzywdzonych czeka kolejna sądowa zwłoka? Do sprawy będziemy wracać. (am)

Czytaj więcej:

Nielegalna broń palna przewożona przez Podkarpacie? Ukraińcy staną przed rzeszowskim sądem