Potężne burze z deszczem na Podkarpaciu. Ponad 200 interwencji strażaków [VIDEO]

0
Reklama

Połamane drzewa, zalane drogi, piwnice, sklepy i restauracje – to skutki nawałnic, które w niedzielę po południu przeszły przez część Podkarpacia. Najwięcej razy strażacy interweniowali w powiecie rzeszowskim. 

 

Jak nas poinformował w niedzielę bryg. Marcin Betleja, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, na skutek intensywnych burz, które przeszły w niedzielę po południu przez część Podkarpacia, do godz. 18:00 strażacy interweniowali ponad 60 razy, m.in. w podrzeszowskim Chmielniku, gdzie pod wodą znalazł się stadion. 

– Najwięcej razy w powiatach: mieleckim, rzeszowskim i lubaczowskim. Nasze działania polegają głównie na wypompowywaniu wody z zalanych posesji, piwnic oraz budynków gospodarczych, usuwaniu połamanych drzew i konarów drzew leżących na jezdniach, posesjach i chodnikach oraz udrażnianiu przepustów drogowych – mówił bryg. Betleja. 

Na szczęście nikomu nic się nie stało.

 

Liczba interwencji z każdą godziną się zwiększała. Do 19:30 w całym Podkarpaciu było ich ponad 200. Tylko w powiecie rzeszowskim strażacy wyjeżdżali do 89 zdarzeń, w Rzeszowie do 17. – To głównie powalone drzewa, podtopione posesje. Na al. Piłsudskiego zalało sklep „Biedronka” – mówi st. kpt. Kinga Styrczula, rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Rzeszowie. 

Zalana została także ul. Wieniawskiego. Na terenie firmy Pratt&Whitney doszło do wycieku substancji z chłodziwa na odpady. – Woda wypłukiwała chłodziwo – twierdzi Styrczula. 

W powiecie rzeszowskim najgorsza sytuacja panowała w Boguchwale. Tam do wieczora strażacy interweniowali 30 razy. Zalane zostały ulice Kopernika i Partyzantów, jedna z restauracji, woda wdarła się do piwnic w wielu domach.

W Malawie w gminie Krasne był 20 zdarzeń. Tam wylał potok Młynówka, który doprowadził m.in. do zalania jednostki OSP. Pan Paweł, Czytelnik Rzeszów News, informował nas, że w Malawie przelewająca się woda przez drogę doprowadziła do podtopień kilku domów. W samym Krasnem samochód utknął pod zalanym wiaduktem. 

10 interwencji było także w Chmielniku od strony Woli Rafałowskiej. Tam również doszło do podtopień i zalania drogi powiatowej. 

Prognozy pogody nie napawają optymizmem. Do poniedziałku, do godz. 8:00, m.in. w Rzeszowie obowiązuje ostrzeżenie o burzach z deszczem. Miejscami może spaść nawet 100 mm deszczu, wiatr może wiać do 100 km/h, miejscami możliwy jest także grad. 

– Jeżeli nie musimy, nie wychodźmy z domów. Tam jesteśmy najbezpieczniejsi- apelują strażacy. Pozamykajcie okna i drzwi, usuńcie z balkonów, tarasów i parapetów rzeczy, które mogą zostać zdmuchnięte przez silny podmuch wiatru i zrobić komuś krzywdę. Nie parkujcie aut pod drzewami, słupami, liniami energetycznymi i dużymi reklamami. 

W trakcie nawałnicy absolutnie nie szukajcie schronienia pod drzewami, słupami i liniami energetycznymi oraz lekkimi konstrukcjami, np. przystanek autobusowy. Unikajcie terenów zadrzewionych, nie wchodźcie do parków i lasów. Złamany konar lub drzewo może nam zrobić krzywdę. Gdy jedziemy samochodem, należy zmniejszyć prędkość jazdy

– Musimy mieć świadomość, że wyjeżdżając z zalesionego, osłoniętego lub zabudowanego terenu gwałtowany podmuch wiatru może spowodować utratę panowania nad pojazdem, w konsekwencji może dojść do wypadku – przestrzega Marcin Betleja. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: