Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Prawie 2500 osób podpisało się pod petycją w obronie Kliniki Onkohematologii Dziecięcej Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Rodzice małych pacjentów uważają, że skoro brakuje pielęgniarek, to oddział zostanie zamknięty. – To nieprawda – stanowczo zaprzecza dyrekcja szpitala.

„Zespół wspaniałych lekarzy i pielęgniarek stworzył bezcenne miejsce dla naszych dzieci, które czasem musi być ich drugim domem przez długie miesiące” – napisali twórcy petycji. „Dlaczego chcecie nam to odebrać?” – dopytują. Zwłaszcza, że chodzi o placówkę, która może się poszczycić  pozytywnymi opiniami pacjentów z całego województwa. 

Ale autorzy tego apelu nie tylko sprzeciwiają się likwidacji kliniki. Równocześnie podkreślają jak ważna jest odpowiednia opieka przy leczeniu chorób onkologicznych. „Personel oddziału wymaga wsparcia finansowego za nadgodziny lub uzupełnienia o kolejne wykwalifikowane osoby w tej dziedzinie. Tutaj nie ma miejsca na błędy i przemęczenie” – podkreślają rodzice chorych dzieci.

Petycja w sprawie Kliniki Onkohematologii Dziecięcej trafiła do internetu w piątek, 4 lutego. W ciągu trzech dni zebrano 2 474 podpisy. 

KSW nr 2: przyjmujemy, a nie zwalniamy

– Absolutnie nie planujemy zamknięcia kliniki -zapewnia Barbara Rogowska, dyrektor KSW nr 2. I zastanawia się, skąd w ogóle wzięły się takie informacje. 

Jednocześnie Rogowska przyznaje, że w ubiegłym tygodniu brakowało kilku pielęgniarek. – Były na zwolnieniach lekarskich – precyzuje dyrektor. – Ale to nie jest powód żeby zamykać klinikę czy nawet wstrzymywać przyjęcia pacjentów – po raz kolejny podkreśla Barbara Rogowska.

– W najtrudniejszym momencie nie było w pracy 7 z 22 pielęgniarek, ale wówczas do pomocy zostały oddelegowane pielęgniarki z oddziałów pediatrycznych – dodaje dyrektor KSW nr 2.  

Jedna z pielęgniarek wraca do pracy w środę, kolejne w następnych dniach. Szpital zatrudnił też trzy kolejne pielęgniarki. – Wdrażają się do pracy, bo ten oddział wymaga dodatkowych umiejętności – wyjaśnia dyrektor Rogowska. 

Klinika Onkohematologii Dziecięcej w KSW nr 2 w Rzeszowie to jedyny na Podkarpaciu oddział dla dzieci chorych na raka. Powstał 7 lat temu. Na oddziale jest 15 łóżek dla pacjentów, którzy wymagają hospitalizacji. Jest jeszcze oddział dzienny, tam dzieciom podawana jest chemia. W klinice pracuje 6 lekarzy i lekarz rezydent oraz 22 pielęgniarki. 

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama