Ścieżka tartanowa na bulwarach znów zniszczona. Winny festiwal “Trans/Misje” [FOTO]

10
Reklama

Kolejne pęknięcia pojawiły się na ścieżce tartanowej do biegania na rzeszowskich bulwarach. Tym razem to wina ekipy, która przygotowywała miejsce na widowiska plenerowe, które odbywają się w ramach festiwalu „Trans/Misje”.

 

W połowie sierpnia jeden z naszych Czytelników zwrócił uwagę, że niespełna roczna ścieżka tartanowa dla biegaczy na bulwarach jest dziurawa. Okazało się, że to uszkodzenie mechaniczne, które miasto naprawi w najbliższych dniach. Tylko to nie załatwi sprawy, bo w tartanie powstały nowe uszkodzenia. Poinformował nas o tym pan Paweł. 

„Na bulwarach obok kładki dla pieszych, na wysokości budowanej sceny na Wisłoku została zniszczona nawierzchnia ścieżki do biegania. Na odległości kilkunastu metrów nawierzchnia nadaje się do wymiany. Dobrze by było, aby odpowiednie służby miejskie tym się zajęły – napisał Czytelnik RzN.

Uszkodzenia, które powstały w tartanie, to skutek działań ekip, które rozkładały scenę na widowiska plenerowe odbywające się w ramach trwającego do piątku Międzynarodowego Festiwalu Sztuk „Trans/Misje”.

– Najprawdopodobniej ktoś z ekipy wjechał ciężkim sprzętem, choć uprzedzaliśmy, że ze ścieżką tartanową trzeba postępować ostrożnie – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Będziemy się starać o odszkodowanie – zapowiada.

Teatr im. W. Siemaszkowej, który jest organizatorem “Trans/Misji”, przyznaje, że uszkodzenia tartanu powstały przy przygotowywaniu miejsca pod widowiska na bulwarach. Takie podczas festiwalu zaplanowano trzy. Pierwsze odbyło się w niedzielę („Diabeł Łańcucki”). Dwa kolejne – „W cieniu korony – rzecz o Witoldzie Wielkim” i „Kwiat paproci” – zaplanowano na czwartek i piątek.

– Takie rzeczy zdarzają się podczas festiwalu. Jesteśmy ubezpieczeni. Od odpowiedzialności nie będziemy się uchylać. Uszkodzona nawierzchnia na pewno zostanie naprawiona – zapewnia Jagoda Skowron, rzecznik „Siemaszki”.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

10 KOMENTARZE

  1. Wystarczyło zrobić ścieżkę dla biegaczy, a nie autostradę, teraz buractwo się tam pcha i niszczy, ścieżka jest za szeroka, nikt tak nie buduje tego typu ścieżek, głupota, w tym ratuszu naprawdę sami idioci pracują, zróbcie normalną ścieżkę to żadne matki z wózkami, rolkarze, baby z kijami od nart, grażyny na szpilkach i inne transmisje nie będą jej niszczyć.

  2. Właściwe podsumowanie i to jest właśnie to o czy cały czas
    ” Trąbie”
    Musi być właściwy człowiek na odpowiednim stołku a
    nie ” Ameba” z ptasim móżdżkiem bo to wicie – rozumicie i tak to sie kręci cały czas od 1945 roku a My zamiast iść do przodu dopasowujemy ,popawiamy,naprawiamy,przerabiamy, zmnieniamy,dopasowujemy , poprawiamy to co było poprawiane i tak sie kręcimy jak gówno w przerębli zamiast iść do przodu bo matolstwo zasiadło na taboretach i bełkocze że poprawimy że to ubezpieczone a ciul z tego jak zepsute a my zapłacimy za wszystko

  3. W mojej ocenie winny wykonawca, wystarczyło dać zwykły asfalt i pomalować na czerwono. Pomysł pana M.Stopy na tartanową kosztowną nawierzchnię nie wypalił, a rowerzystom sępią na remont dziurawych i źle wykonanych dróg rowerowych.
    Komisja która odbiera takie innwestycje z MZD jedzie samochodem po nowej drodze i sprawdza czy jest dobrze wykonana nie wychodząc z samochodu (widziałem) . Nie ma co się dziwić że to roku nie wytrzymuje, skoro odbiory przechodzą pod stołem. To jest głębszy problem ponieważ rekrutacji osób do pracy gdzie zadrudniani są znajomi i bliska rodzinna obecnych urzędników. Ci mądrzejsi zostają odrzuceni i jadą za granicę zbierać ogórki.

  4. Ratuszowa tuba propagandy rzeszow-news.pl nawet nie informuje ze otwarto zmodernizowana droge lotniskowa do Jasionki. Inwestycja nie była miejska, Ferenc nie mogł sie pochwlic, wiec cicho sza…

  5. łatwość, z jaką nawierzchnia ulega uszkodzeniu jest zastanawiająca?
    czy oby na pewno ta ścieżka spełnia normy i jest zrobiona zgodnie ze specyfikacją?
    czy wykonawca pożałował materiału i zrobił tak, żeby do odbioru wytrzymało?

    jest tu ktoś kto się na tym zna?

  6. Chyba ktoś się zagalopował, pisząc iż “winny jest festiwal”! Cały festiwal?! Nie festiwal, a bydło co tam pracowało i po tej ścieżce się przegalopowało. Festiwal tu nie jest nic winny. To ludzie zrobili, nie wskazane jest w Rzeszowie budować i inwestować w nowości bo zaraz albo to rozpieprzą młodzi gniewni wracający z dyskotek i innych nocnych popijawek, albo zdewastują ci co uważają się za trzy paskowe gangi a jeszcze dobrze rodzicom za mleko nie podziękowali. Bądź co bądź w mieście nie szanuje się niczego, choć z każdego podatków jest to budowane. Jak to mówili indianie; wieś z człowieka wyjdzie, człowiek ze wsi, nigdy!

  7. Biegam tam od początku powstania i przez ostatni miesiąc tartan został zniszczony jak przez trzęsienie ziemi. Nie dorośliśmy do takich udogodnień. Szkoda było to budować jak widać, bo ludzie ktorzy nie biegają czyli zdecydowana większośc wogole nie szanuje.

Comments are closed.