Zdjęcie: Kadr z serialu "1670" (fot. R.Palka / Netflix)

Obecność ekipy filmowej hitowego serialu „1670” na terenie Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej po raz kolejny wywołała gorącą dyskusję w sieci. Pytanie o to, czy współpraca z międzynarodowym gigantem streamingowym niszczy zabytkową przestrzeń, czy też daje jej drugie życie, mocno podzieliło internautów i miłośników historii.

Sprawę nagłośnił autor kanału YT Wielka Historia oraz popularny bloger Dadgrammer, zarzucając dyrekcji muzeum uległość wobec filmowców i przekonując, że Netflix potraktował państwową placówkę jak prywatny teren.

O kręceniu serialu w Kolbuszowej pisaliśmy tutaj: Netflixowy hit prosto z Podkarpacia. Nadchodzi trzeci sezon “1670”.

Bloger ostrzega: “Zrobili ze skansenu własny folwark”

W opinii krytyków konsekwencje dla turystów są wyjątkowo dotkliwe, ponieważ z powodu trwających od trzech lat zdjęć część ekspozycji pozostaje zamknięta, a zabytkowe chaty służą filmowcom za magazyny.

Okazuje się że wielkie międzynarodowe korpo może se przyjechać i zrobić, nomen omen, folwark ze skansenu. Tak państwo utrzymuje tego typu obiekty. Tak bilety trzeba kupować żeby tam wejść. No chyba że jesteś wielka międzynarodową korporacją, to zamkniemy na lata część ekspozycji, żeby chaty mogło robić za magazyny, zabudujemy fasady innych tak żeby pasowały do scenografii – pisze Dadgrammer.

Dadgrammer podnosi również kwestię niszczenia walorów edukacyjnych muzeum poprzez dobudowywanie fikcyjnych scenografii i mieszanie ich z autentycznymi zabytkami, wskazując przy tym, że ceny biletów wstępu nie spadły, mimo że odwiedzającym odbiera się możliwość obejrzenia całości kompleksu.

“To nie jest kwestia zagranicznej korporacji tylko Januszerki w wykonaniu dyrekcji muzeum. Przecież tam można było postawić tabliczki, wyjaśnienia, itp.itd. które na czas kręcenia nowego sezonu by mogli zdjąć. A tak to… wyszło słabo” – to tylko jeden z wielu komentarzy pod postem blogera.

Odpowiedź mediów i zwiedzających: Twarde dane i rekordy frekwencji

Z tekście portalu Gazeta.pl wyłania się jednak zupełnie inny obraz tej współpracy. Osoby odwiedzające skansen w trakcie prac zdjęciowych podkreślają, że wyłączane są jedynie niewielkie, konkretne obszary, a przytłaczająca większość ogromnego terenu pozostaje w pełni dostępna.

“Warto dodać, że:
– żaden obiekt nie został zniszczony w wyniku prowadzenia tam zdjęć,
– dobudowane obiekty wpasowują się w estetykę skansensu i w żaden sposób nie burzą dotychczasowego krajobrazu,
– zostaną one rozebrane po zakończeniu współpracy z netflixem,
– skansen cieszy się większą liczbą odwiedzin
więc w sumie wielka szkoda się nie stała nikomu” – możemy przeczytać w komentarzach pod postam blogera.

Ponadto wiele budynków wzniesionych na potrzeby produkcji – takich jak serialowa karczma, kuźnia czy dwór – zostało wykonanych zgodnie ze sztuką budowlaną i przekazanych muzeum jako stałe, nowe atrakcje.

– Wszystkie duże elementy scenografii filmowej, takie jak: dwór Jana Pawła, karczma „U Żyda”, kuźnia, w której pracował pomocnik kowala – chłop Maciej – czy chata przemytników, stanowią do dziś część ekspozycji znajdującej się w sektorze rzeszowskim naszego parku etnograficznego – mówili przedstawiciele muzeum w rozmowie z PAP.

Ostatecznym argumentem pozostają twarde dane, z których wynika, że serial przyciągnął do Kolbuszowej tysiące nowych odwiedzających z całej Polski.

– Atrakcje nawiązujące do świata przedstawionego w produkcji, a także spotkania z reżyserami, scenografem i kierownikiem produkcji przyciągnęły tego jednego dnia kilka tysięcy fanów. Wiemy, że miłośnicy serialu przybywają z drugiego końca Polski tylko po to, by poczuć serialowy klimat” – przekazało muzeum w rozmowie z PAP.

(am)

Czytaj więcej:

Rockowa Noc 2026 w Rzeszowie. Darmowy festiwal na Lisiej Górze z legendami polskiego metalu