Zdjęcie: Materiały ZUS
Reklama

Brak podpisu pod oświadczeniem, błędny numer rachunku, wpisywanie zamiast wynagrodzenia stawki godzinowej – m.in. takie błędy popełniają przedsiębiorcy, którzy wnioskują o pomoc w ramach tzw. Tarczy antykryzysowej.

Na jakie błędy trafiają eksperci Zakładu Ubezpieczeń Społecznych? To najczęściej niepodpisywanie oświadczeń. Brak podpisu powoduje, że wniosek, zamiast do realizacji, musi zostać uzupełniony. W tym przypadku wszczynane jest postępowanie wyjaśniające.

– To znacznie wydłuża czas na przykład wypłaty postojowego, czy wydanie decyzji o zwolnieniu z opłacania składek – twierdzi Wojciech Dyląg, rzecznik ZUS na Podkarpaciu.

Zdarzają się też inne błędy, np. podpisywanie się imieniem i nazwiskiem z… wzorów ZUS. – Udostępniliśmy na stronie internetowej wzór poprawnie wypełnionego wniosku, który jest podpisany Janem Kowalskim. Niestety, niektóre osoby przepisują wzór bezrefleksyjnie – dodaje rzecznik.

Błędny numer rachunku bankowego

Nie tylko podpis stanowi problem. Przedsiębiorcy często dopisują niepotrzebne informacje we wnioskach w różnych miejscach. – Zdarzają się również przypadki, że zamiast wynagrodzenia miesięcznego wpisywana jest stawka godzinowa lub błędny numer rachunku bankowego – mówi Wojciech Dyląg.

ZUS apeluje do przedsiębiorców o staranne wypełnianie dokumentów. To decyduje o terminie wypłaty świadczenia. Wnioski z błędami wymagają postępowania wyjaśniającego. – Musimy zadzwonić, napisać maila, skontaktować się z wnioskodawcą – twierdzi rzecznik.

Wiele wniosków wpływało na różne e-maile placówek ZUS, co jest błędem. Takie osoby muszą ponownie złożyć podpisany wniosek.

Wnioski do ZUS można składać elektronicznie (za pomocą PUE) lub papierowo. Wszelkie informacje, kto może skorzystać z ulg, gdzie składać wnioski i jak je wypełnić, znajdziecie na stronie internetowej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Co daje “tarcza antykryzysowa”?

Od 1 kwietnia przedsiębiorcy złożyli do ZUS w całym kraju ponad milion wniosków o pomoc w ramach “Tarczy antykryzysowej”. Do podkarpackich oddziałów ZUS (w Rzeszowie i Jaśle) tej pory wpłynęło ponad 40 tys. wniosków. 

Przedsiębiorcy mogą wnioskować o zwolnienie z opłacania składek za trzy miesiące, odroczenie terminu płatności składek lub rozłożenia należności na raty bez pobierania opłaty prolongacyjnej oraz wypłatę świadczenia postojowego dla samozatrudnionych a także pracowników na umowach cywilnoprawnych.

Na Podkarpaciu największym zainteresowaniem cieszy się zwolnienie z opłacania składek. O taką formę pomocy wnioski złożyło ponad 30 tys. płatników. Skorzystają z niej firmy, które do ubezpieczeń społecznych zgłosiły nie więcej niż 9 osób oraz samozatrudnieni, których przychód nie przekroczył 15 681 zł (300 proc. przeciętnego wynagrodzenia).

Ze zwolnienia ze składek nie skorzystają firmy, które znajdowały się w trudnej sytuacji w grudniu 2019 r. i nie regulowały należności, w tym składek pobieranych przez ZUS. 

Świadczenie postojowe

O świadczenie postojowe stara się ponad 7,7 tys. osób prowadzących działalność gospodarczą oraz 492 osoby na umowach cywilnoprawnych. Kwota takiego świadczenia to 2080 zł i jest ona nieoskładkowana i nieopodatkowana. Aby ją otrzymać zawarcie umowy cywilnoprawnej bądź założenie firmy musiało nastąpić przed 1 lutego 2020 r.

– Przychód w miesiącu poprzedzającym złożenie wniosku nie może przekraczać 15 681 zł, poza tym w przypadku samozatrudnionych przychód w miesiącu poprzedzającym złożenie wniosku musi spaść o co najmniej 15 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca – wyjaśnia Wojciech Dyląg. 

Samozatrudnieni rozliczający się w formie karty podatkowej, którzy korzystają ze zwolnienia z podatku VAT, otrzymają świadczenie postojowe w wysokości 1300 zł.

Oprac. (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: